piątek, 15 września 2017

Odurzona cz. I

Przeczytałam niechcący pewien SMS do mojego męża po którym byłam w szoku.
Prawie 10 lat małżeństwa normalnych ludzi. Może bez ach i och ale chyba nie mogliśmy narzekać. Kariery zawodowe nas pochłonęły i tak trwaliśmy przy sobie ale z pełnym kątem.

Pewnego ranka mąż był już w drodze na spotkanie. A ja robiąc makijaż przyjrzałam się wiadomości na jego telefonie, którą właśnie dostał.  Widocznie zostawił tel w spodniach a nasza pani do pomocy położyła go na pralce.  Zawsze tak robi gdy coś znajdzie w kieszeni.
Wracając do SMS oto jego treść.

Mam dla ciebie te pastylki. Po nich twoja żonka będzie jak posłuszna dziwka. Zrobi wszystko co sobie wymarzysz. Pamiętaj co mi za to obiecałaś.
Ps. Jedna kapsułka wystarcza i podaj jej tow czymś co rzadko pije. Tak dla pewności.

Jak by mnie grom trafił co on sobie myśli.  Nie jestem jakaś ograniczona.  Próbowałam to i owo ale proszki. Miałam już do niego dzwonić ale wolałam porozmawiać w cztery oczy.
Popołudniu złość mi przeszła. Zaczęła się  chłodna kobieca kalkulacja.
Jeśli wiem co on zamierza to mogłabym to wykorzystać do swoich celów. Dowiem się co mu chodzi po głowie a i sama mogę poszaleć bez konsekwencji. Nie jestem święta i skok w bok mi się przytrafił. Nawet nie jeden.  Mężowi pewnie też choć nie jestem tego pewna.  Ale teraz to mogą być dopiero szaleństwa tylko muszę się pilnować.

Kilka następnych dni zeszło mi na obserwowaniu małżonka. Musiałam troszkę przesadzić bo spytał nawet dlaczego ostatnio wszystkim się tak interesuje.  Wreszcie przyłapałam go na zaglądaniu do mojego kalendarzyka z gorszymi dniami. Cwana bestia nie chce mieć niespodzianek.  Według mojej oceny ten weekend byłby idealny. Miałam racje. Kupił drogiego szampana ale nie tego który pijemy z jakiejś okazji. Innego dobrej znanej firmy
Więc coś czego smaku nie znam już jest!

W czwartek oświadczył mi ,że mamy co świętować i zabiera mnie jutro na miasto….
Mam się oczywiście przygotować.

Podekscytowana wróciłam wcześniej z pracy kąpiel, balsam, makijaż i kiecka. No właśnie co ja mam ubrać.
Wybrałam seksownie ale elegancko nie będę opisywać bo nie ma sensu.

W napięciu czekałam na męża. Wrócił zdenerwowany ale starał się to ukryć. Przygotował się wykąpał ogolił ubrał jak na imprezę i przyszedł do mnie z szampanem.
Byłam gotowa trzymałam kieliszek wypytując o powód świętowania.  Troszkę kombinował ale dla mnie ważny był czas. Czekałam aż bąbelki uciekną.  Kiedy już się niecierpliwił pod jakimś pretekstem wymknęłam się do kuchni i wymieniłam szampana na wino. Miało minimalnie inny kolor. Różnica niedostrzegalna dla mężczyzn.
Potem spokojnie przy mężu wypiłam do dna. Drugiego nalał już przy mnie nam obojgu więc wypiłam spokojna. To będzie też mój ulubiony szampan.
I czas mijał a mąż na coś czekał. Zorientowałam się, że czeka na działanie więc udałam zawroty głowy i gadałam troszkę od życzy ale z umiarem. Tyle dowiedziałam się z netu o reakcjach na takie specyfiki.
Ciągle mnie obserwował pytał o dziwne życzy ,aż uznał że jestem gotowa.

Kochanie zrobisz coś dla mnie.
To chyba był ostatni test.
Nie będę mógł się skupić przy tobie wiec może.
To mówiąc rozpiął rozporek i wyciągnął swój sprzęt.
Acha .......udałam zadowoloną z obrotu sprawy.
Chciałam zdjąć sukienkę ale stwierdził, że na to nie ma już czasu.
Zrób to ustami.

Normalnie na taką pieszczotę musiałby mocno zasłużyć ale cóż.

Klęknęłam przy nim z błogim uśmiechem. Dotykałam chwile dłonią a potem zachłannie objęłam ustami.  Robiłam to wyobrażając sobie ,że to pierwszy raz z jakimś obcym facetem.  I był pierwszy raz bo chwycił mnie jak nigdy mocno za głowę.  Przyciskał aż się dławiłam a penis sięgał mi głęboko do gardła.  A po chwili wystrzelił cały ładunek spermy prosto w moje usta.
Dopiero kiedy wszystko przemknęłam zwolnił uścisk.
Dobrze ciągniesz suko właśnie o to mi chodziło. Teraz Cię przebiorę i pojedziemy na wycieczkę.

Przebiorę!!! Przecież tyle się szykowałam.
Już miałam dość udawania a to był dopiero początek.Ale...

On mi kupił sukienkę!!!

Czarna przed kolana z dużym dekoltem i koronkami i...i była śliczna.
Tylko kiedy pomógł mi się przebrać okazało się ,że sukienka bardziej nadaje się do łóżka niż na wyjście.
Dekolt ledwo zakrywał moje sutki bo stanik push up poleciał gdzieś za łóżko. Na dole gdyby nie koronki widać by było moją szparkę. Zresztą bardzo wilgotną przez to robienie loda. Sama się sobie dziwiłam.  Zostałam w pończochach które kończyły się kilka centymetrów przed brzegiem sukienki.
A na deser stringi prawie przezroczyste, opaska na szyję i buty rewelacyjne szpilki.
I o dziwo wszystko idealnie na mój rozmiar.


Podsumowując na pewno w tym nie wyjdę z domu bo sąsiedzi przez kilka lat będą pokazywali mnie palcami.
Tylko że on o wszystkim pomyślał. Na koniec dostałam długi za kolana nowiutki śliczny letni płaszczyk. I wyjdę z domu choćby po to aby się w nim pokazać.
Wystrojona w płaszcz i prawie naga pod nim wsiadłam do limuzyny która podjechała pod naszą kamienice.
Musiałam stwarzać pozory ,że wszystko jest ok. Kierowca ciągle zerkał w lusterko a ja nie wiedziałam czy mogę poprawić płaszczyk na udach bo coraz mocniej się rozchylał.
Szyba między nami a kierowcą była ciągle otwarta a mój mąż sięgnął między moje uda i rozchylił je ile dał radę. Potem głaskał mnie po szparce odchylając i tak skąpy skrawek materiału.
Już nie jesteś taka wilgotna jak po obciąganiu powiedział głośno wsuwając mi palce do środka. Musimy to zmienić.  Rozpiął rozporek i rozkazał.  Do dzieła weź go.
Było inaczej ktoś inny patrzył na nas. I na samą myśl robiło mi się gorąco.  Od Razu objęłam go ustami. Mocno głęboko niech tamten widzi jaka jestem dobra. Sprawiało mi to niesamowitą przyjemność i podniecało do granic.

Dosyć teraz chodź do mnie.
Zsunął spodnie na kolana odwrócił przodem do siebie i nadział jak laleczkę na swojego penisa. Krzyknęłam głośno. To się stało tak nagle i było takie ostre wulgarne nie wiem inne.
Potem podrzucał mnie na swoim penisie odsłaniając całą moją pupę.

Pochyl się bardziej suko niech sobie poogląda twój kurewski tyłek jeszcze dziś będzie ostro zerżnięty.
To mówiąc poślinił palec i wcisnął mi głęboko jak się dało w pupę.

Zabolało syknęłam ale nie protestowałam jeszcze nie.
Był bardzo twardy ale nie skończył zwolnił tępo a potem przerwał zabawę nie wiedząc nawet, że w trakcie tej dzikiej jazdy doszłam wypinając się jak mogłam do innego faceta. Ten widok tak się kierowcy spodobał, że musiał zatrzymać się na poboczu aby nie spowodować wypadku.
Jedziemy dalej to już niedaleko.

Troszkę tylko troszkę się poprawiłam. Stanęliśmy pod willa za miastem w ustronnym miejscu. Przed wejściem stał ubrany w garnitur goryl.  Mąż płacił za limuzynę a potem uśmiechając się i patrząc na mnie uścisnął dłoń kierowcy. Nie słyszałam o czym rozmawiają.

Po chwili razem podeszliśmy do ochroniarza. Zmierzył nas groźnie wzrokiem i zapytał.
Państwa zaproszenie.
Mąż nic nie mówiąc rozchylił mój płaszczyk pokazując co mam pod nim.

Zapraszam do środka…..

Bardzo cicho grała nastrojowa muzyka półmrok ale na tyle oby wystarczająco widzieć.
Płaszczyk niechętnie zostawiłam w szatni ale w środku wszystkie panie były ubrane w podobnym stylu co ja.
Niektóre osoby zachowywały się jak w transie. Zarówno mężczyźni jak i kobiety ale nie wszyscy. Jeden z tych normalnych podszedł do nas uścisnął rękę mężowi mówiąc.

No jesteś wreszcie długo dałeś na siebie czekać.
Mierzył mnie przy tym cm po cmentarze.
Tedy mam dla nas stolik.

Piękna loża z widokiem na centrum sali.  Wszystko obite granatowym żakardem sprawiało wrażenie przepychu ale i przytulnego kąta.
Kelner przyniósł butelkę szampana i kieliszki.
Ledwo wypiliśmy za spotkanie kiedy muzyka zmieniła rytm a na środku sali dwie kobiety ubrane podobnie do mnie zaczęły tańczyć.  Nie mogłam oderwać od nich wzroku. W tańcu całowały się i dotykały coraz bardziej intymne. We troje patrzyliśmy zauroczeni. Poczułam dłoń męża na udzie głaskał mnie bardzo delikatnie podwijając i tak króciutka sukienkę. Jego znajomy siedział z mojej drugiej strony i przyglądał się to mi to znów parce  parkiecie.
Teraz dłoń męża dotarła już do mojego skarbu a tam i tak nie mogłoby być już bardziej wilgotno.

Jedna z kobiet położyła się na stoliku a druga całowała i ssała jej piersi. Dłonią sięgała między  uda i po odgłosach jakie słyszeliśmy musiało być jej cudownie.

Ja też na chwilkę zacisnęłam uda ale tylko na chwilę by zaraz jeszcze mocniej je rozchylić
Pokaz zakończył się głośnym orgazmem jednej z pań i delikatnymi barwami z głębi sali.
Mąż pochylił się do mnie i szepnął.

Teraz twoja kolej pójdziesz tam na podest staniesz na nim odwrócisz się do nas tyłem i bardzo powoli nie zginając kolan zdejmiesz majtki. Masz to zrobić tak abyśmy stąd widzieli jaką masz mokrą cipę. No dalej moja suczko spraw się dzielnie.
Mówiąc to podniósł mnie i wyprowadził z loży. Zanim dotarło do mnie co mam zrobić byłam już na środku sali sama. Czułam wzrok wszystkich na sobie jeśli nie spojrzę ile osób na mnie patrzy może uda mi się to zrobić.
Przecież chcę wiedzieć co będzie dalej.
Byłam już na podeście zrobiło się cicho i tylko delikatna muzyka w tle.
Dzięki niej uspokoiłam łopoczące serce a potem delikatnie kołysząc biodrami w rytm muzyki chwyciłam za brzeg koronki pod sukienką  i powoli jak mąż kazał zsunęłam majtki aż do kostek. Wykorzystując to jak jestem sprawna stanęłam w lekkim rozkroku. Dociągnęłam tułów do uda zbierając bieliznę z ziemi spojrzałam pierwszy raz za siebie.
Było tam około dwudziestu osób w różnych miejscach sali. Większość wpatrzona we mnie z pożądaniem w oczach. I nie byli to tylko mężczyźni. Wcześniej bałam się, że ucieknę ale teraz….teraz czułam niesamowite podniecenie.

To naprawdę moje ciało tak na nich wszystkich działa......


PS. Jak tłumaczyłam w komentarzach zbieram na własną stronę www. Proszę o wsparcie na zaufane konto przyjaciela . 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.
Z dopiskiem Opowiadania K. 
Wpłaty dowolne postaram się odwdzięczyć jeszcze lepszymi opowiadaniami. Pozdrawiam K.

sobota, 9 września 2017

Sms do żony.

Siedziałem w pracy nad jakimiś dokumentami i chciałem się na chwilę oderwać. Więc napisałem sms do mojej żony.
Wiedziałem że jest w domu i przygotowuje obiad.

Zapraszam Cię dziś do jakiejś fajnej cichej restauracji na późną kolację.

Tak pisz dalej....

Takiej z miejscem gdzie jesteśmy oddzieleni od reszty sali.

Czemu tak intymnie?

Lekka kolacyjka wino i muszę wreszcie pod stołem dotknąć twoich ud. Patrzysz mi w oczy i wiem ,że chcesz więcej dziesiątki coraz dłuższych pocałunków aż moja ręka sięga już do twoich wilgotnych majtek.

Od samego głaskania musisz się bardziej postarać .

Szepcze Ci do ucha pozbądź się ich tylko przeszkadzają. Całując usta chwytam dłonią za materiał w miejscu gdzie są najbardziej wilgotne. Kilka razy delikatnie aby ją troszkę pogłaskać.  Potem zaciągam je wsuwając niby przypadkiem palce do środka jest taka mokra. Wiem ,że chciałabyś abym posadził Cię teraz na stół podniósł wysoko twoje kolana i zarżnął mocno cipkę ale przed nami cały wieczór.

Hmmm pisz dalej

Teraz mam twoje majtki w kieszeni palce głęboko w szparce między twoimi udami a język w twoich ustach.  Jesteś już taka rozpalona a mój penis prawie wyskoczy ze spodni.

Robi się ciekawie...

Właśnie wtedy do stolika dosiada się mój stary znajomy. Musimy przerwać zabawę.
Gadamy  o bzdetach ale nie mogę nie zauważyć ,że on ciągle zerka na Twoje seksowne ciało.
Co ty na to.

Jak ty pozwalasz mu się przyglądać to ja też

Ośmielony ,że nie protestuje pyta

Kim jest ta wspaniała kobieta. Pyta nie odrywając wzroku od twoich piersi. Potem  jest jeszcze o oczach włosach ustach nawet dojrzał odsłonięte uda pod stołem.
Szepnęłam ci do ucha może spróbujemy czegoś szalonego.
Oczy ci zabłysły i wiedziałem, że mogę kontynuować zabawę.

Mogę ?

Tak jestem bezpieczna.

Trzeba było pchnąć akcję
Masz rację ona jest niesamowita a do tego siedzi tu z gołą i bardzo wilgotną szparką.
Zatkało go na chwilę ale potem ciągnął mnie za język. Pytał i nie wierzył wiec kazałem mu  sprawdzić.
Odwróciłaś się w jego stronę. Wsunął dłoń delikatnie między twoje uda. Gdy zamknęłaś oczy i westchnęłaś wiedziałem ,że dotarł do szparki


Naga to ona jest ale nie wilgotna.

Bo zamiast się nią zajmować gadam z tobą.

Ja mówiłem a on w ogóle nie zabierał dłoni z pomiędzy twoich ud...

Pisz dalej ... idę do wanny.

Teraz obaj głaskaliśmy twoja szparkę do tego musiałaś całować raz mnie raz jego. Całe dłonie mieliśmy wilgotne od twoich soków a kutasy nam stały jak nigdy.

Co teraz zapytał.

Teraz zapytam ją czy się zgodzi na dalszy ciąg.

Kochanie mam kontynuować ?

Tak dalej mam nadzieję ,że jest przystojny

Zadzwoniłem do niej....... odebrała . Teraz nie musiałem pisać tylko opowiadałem.

..Zgodziła się więc ci powiem co teraz.
Weźmiemy tą suczkę do hotelu i będziemy brać we wszystkie dziurki. A ona doskonale wie (zwracając się do ciebie) ,że będzie musiała zadbać o oba kutasy.
Jestem gotowa się poświęcić powiedziałaś całując mnie i łapiąc nas obu za krocze

Tak jestem gotowa usłyszałem szept w słuchawce.

Musiałem być kierowcą wiec wy usiedliście razem. No poznajcie się troszkę. łapczywie złapał za Twoje piersi głaskał je miętosił wreszcie wydostał z pod bluzki , ssał i przygryzał sutki.
Musisz jeszcze zadbać o jej cipkę aby nie ostygła.
Podniósł ci wysoko kolano i łapczywie zabrał się za lizanie twej szparki było Ci dobrze bo jęki słyszałem z przodu.

Achhhhhh usłyszałem w słuchawce....

Na światłach jakiś przechodzień prawie przywalił w słup bo gapił się na Twoje mocno rozchylone uda i odsłonięte piersi

Ale ty nic sobie z tego nie robiłaś.
Czas było się ogarnąć dojechaliśmy na miejsce. Ten z recepcji domyślał sie co się święci.
Jeśli to impreza otwarta to ja się chętnie przyłącze zapytał.
Może następnym razem odparłaś nie wiem jeszcze jak będzie z dwoma. Odparłaś przechodząc obok i podciągając sukienkę tak by widział twoja wilgotną muszelkę.
Zapłaciłem i patrzyłem na ciebie pytająco.
No co odparłaś niech coś ma z życia a poza tym może się kiedyś przyda.

W pokoju ja zarządziłem teraz ty o nas zadbasz. Ciągnij laski obie aż do końca. Jesteśmy już na skraju wytrzymałości a musimy mieć dużo siły na ciebie. Zrzuciłaś zbędne ciuchy my zresztą też. Zabrałaś się za mojego kutasa. Złapałem za włosy i wcisnąłem go głęboko w Twoje usta i gardło pokazując jak to się robi drugiemu. W chwili przerwy pocałowałem cię w ust i powiedziałem. Wiesz ze zaraz będziesz rżnięta w oba otwory. W cipę i dupę jednocześnie jak rasowa dziwka. Co ty na to.

achhhhhhhhh...........ty jesteś zboczony mój mężu. ale i tak cię kocham.

Nie mogę się doczekać syknęłaś biorąc go znowu w usta już po chwili tryskałem sperma do ust i na Twoje piersi.
Oblizując się wytarłaś resztki i Zabrałaś się za drugiego kutasa. Był chudszy ale o dobrych parę centymetrów dłuższy od mojego mimo to zmieścił się cały w Twoje usta i gardło. Pojętny uczeń z niego ale trwało to chwilkę i było po nim. Połknęłaś wszystko co do kropelki.
 Zrobiliśmy mała przerwę na drinka ale i tak głaskaliśmy twoje wspaniałości piersi, cipkę, pupę całowaliśmy usta znowu zeszłaś do parteru i zaczęłaś mnie całować po kutasie . Musiałem Cię pocałować mimo ,że wiedziałem co robiłaś przed chwilą. Usta były gorące i chętne do całowania.
Zagnałem kolegę do roboty.

Widzisz jaki ma wspaniały tyłeczek. Za nią na kolanka i wyliż go by był wilgotny.

Ochh ....tak dawno powinniście mnie tak wylizać

 Zaraz będziemy go ruchać na zmianę musi być gotowy. Starał się bardzo dzielnie wcisnął ci języczek głęboko w pupę bo nawet przestawałaś mnie całować ciesząc się ta chwilą.

aaaaaaaaaaa.............usłyszałem w słuchawce.

Wracaj do domu czekam na ciebie......
Jadę ale sam?
Możesz sam możesz z kolegą albo nawet dwoma wszystko mi jedno tylko wracaj do domu.

PS. Jak tłumaczyłam w komentarzach zbieram na własną stronę www. Proszę o wsparcie na zaufane konto przyjaciela . 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.
Z dopiskiem Opowiadania K. 
Wpłaty dowolne postaram się odwdzięczyć jeszcze lepszymi opowiadaniami. Pozdrawiam K.

środa, 6 września 2017

Żona handlowca cz.I

        Jestem handlowcem w ogólnopolskiej dobrze prosperującej firmie od prawie roku. Naprawdę nie mogę narzekać.  Mam dobry rejon tzn woj pomorskie a to ile zrobię zależy tylko ode mnie. Dwa razy w roku mój dyrektor handlowy organizuje zjazdy szkoleniowe.  Byłem już na takich dwóch.  Nie można zabierać swoich kobiet. Dozwolone są tylko dziwki. Jest sporo nauki ale też czas relaksu.  Aby nie zawracać sobie głowy tym co oczekuje żona lub dziewczyna zostawiamy je w domu.

Niestety tym razem moja żona uparła się ,że pojedzie ze mną.  Tłumaczyłem nasze umowy i zasady ale jak mantrę powtarzała, że jest inna niż wszystkie. Może kilka dni swobodnie poudawać dziwkę. Nawet dać się przelecieć komuś dla kamuflażu.
Tu winien jestem wam pewne wyjaśnienia.  Jesteśmy małżeństwem od 7 lat nie mamy dzieci.  Po 5 latach powiało nudą i aby ratować nasz związek pozwoliliśmy sobie na coraz więcej swobody. Nasze życie towarzyskie i erotyczne rozkwitło. Dostarcza nam nowych wrażeń a dzięki temu, że o wszystkim sobie mówiliśmy bardzo nas do siebie zbliżyło.

A więc troszkę mnie moja Magda przyparła do muru. Z drugiej strony to postanowiłem sobie że to ja będę dyktować warunki. Zawsze to były jej opowieści co robiła i z kim była. Teraz ja mogę decydować co ma zrobić. 

Zaczęło się jeszcze w domu błędnie myślała ,że ubierze się w to co sobie wybierze. Wybrałem jej tylko kiecki które ledwo zakryły pupę.  Ewentualnie taką przez którą bardzo dużo można było dostrzec. Troszkę się burzyła ale wystarczyło jej co nieco przypomnieć. Nie tylko ja mam dużo do stracenia.

Masz zachowywać się i wyglądać jak dziwka inaczej zaraz mnie wydasz i będę miał nieprzyjemności a może w ogóle pożegnam się z pracą.  Nie tylko ja mam dużo do stracenia.

Nasz standard życia bardzo się polepszył od kiedy pracuje dla tej firmy. Więc żona nie chcąc go stracić już więcej na ten temat nie dyskutowała.
Następna okazja aby pokazać kto tu rządzi zdarzyła się już na lotnisku. Żona musiała się przebrać w coś wyzywającego.  Z samego domu nie chciała tak wychodzić. Wybrałem dla niej długą sukienkę aż do kostek i szpileczki.  Pikanterii dodawał fakt ,że z przodu miała rozporek prawie do cipki i oczywiście była bez bielizny.

Ledwie zdążyła się przebrać a tu jak spod ziemi wyrósł kolega z drugiego rejonu. 

No proszę Mareczku co ty tu sobie przygruchałeś.

Zaczął delikatnie nie wiedząc kto ze mną jest.

Zabezpieczyłem się i zabrałem suczkę ze sobą bo w hotelach różnie z towarem.

Hmm taka grzeczna ta twoja sunia.

To moje życzenie Lubię takie stroje ale z tą grzecznością to tak nie do końca.

To mówiąc chwyciłem za brzeg sukienki podciągając tak aby materiał odkrył udo a po chwili dokładnie wygolone łono. 

No no proszę co za cudo

Hola hola panowie wszyscy mają mnie oglądać na lotnisku.

Magda wyszarpnęła materiał i zakryła szparkę.

Ile się na gadała ,że tu za mało tam nie starczy tu wisi.

 A tu zobacz obróciłem Magdę w koło.  Faktycznie się burzyła, że bez bielizny ma brzydkie cycki i pupę. 

Same bzdury kolega też był tego zdania.  Złapał ją za pupę a kiedy ją obróciłem wykorzystał okazję i wsunął dłoń między uda dotykając cipki aż odskoczyła.

Jak się z nią rozliczasz. 
Wynajęta trzy dni i trzy noce .

Bo wiesz ja bym ją teraz….. dawno nic……. i nie mogę się skupić……. tylko ona coś sucha na dole.

Spoko jakoś się policzymy. Nich ci najpierw obciągnie wtedy robi się bardzo wilgotna.

Magda zmierzyła mnie piorunującym spojrzeniem. Nie wiem czy na myśl o tym co będzie musiała zrobić czy dlatego, że zdradzam jak reaguje podczas seksu.


 Rafa wyciągnął z kieszeni zwitek banknotów. Odliczył dwie stówy dał mi mówiąc.  Masz zaliczkę po wszystkim nie wiem ile mi zostanie. Potem chwycił Magdę za rękę i pociągnął za sobą. 

Wróciła po 20 minutach.


I jak ?

Ledwo zamknął drzwi złapał mnie za włosy i sprowadził na kolana. Rozpiął spodnie i wepchnął mi go do ust. Nie miał bielizny wystarczyło troszkę pomasować ręką i stał się twardy. Lizałam go samym językiem a potem objęłam ustami.  Trzymał mnie za włosy aż do chwili orgazmu. Wtedy odciągnął na bok i strzelił do zlewu. Myślałam, że to koniec ale on ciągle był twardy.  Pchnął mnie na umywalkę zarzucił sukienkę na plecy i złapał za pupę wsuwając od razu kilka palców w cipkę. 

Marek miał rację cipę masz już mokrą i gotową do rżnięcia

Próbował jeszcze wilgotny palec wsunąć mi w pupę ale wyrwałam się mówiąc.

Co ty sobie wyobrażasz  za te dwie stówy.


Ucieszył się słysząc moje słowa.

Hę dobrze wiedzieć, że to tylko kwestia ceny 

Potem wdarł się we mnie głęboko mocno sapiąc. 

Niezła z Ciebie dziwka. 


Nie miałam z tego żadnej przyjemności. Przeleciał mnie trysnął na pupę potem jeszcze klepnął w tyłek i odesłał do ciebie.

Żonka została przy bagażach a ja udałem się na stronę. W drodze spotkałem zadowolonego Rafała.
Ty stary rewelacja ta sunia niby ciągnie jak zawodowa ale z drugiej strony to tak się wypina i daje cipkę jak jakaś domowa cichodajka.  A w dodatku tak jęczy niczym się nie przejmując. Jeżeli udaje orgazm to bardzo realistycznie ja się nabrałem. Zrób mi rezerwację na nią. Mam jeszcze ochotę na jej dupeczkę dopiero będzie stękać i krzyczeć.


Nie musiałem się długo zastanawiać wiedziałem kto jest bliższy prawdy w tych relacjach . Uśmiechnąłem się pod nosem oj zapamięta moja Magda tą wycieczkę zapamięta już ja się postaram.

Rafał w kilkanaście minut załatwił prze bukowanie biletu i w samolocie mieliśmy miejsca obok siebie. Choć tłoku nie było.
Usiadłem przy oknie a Magda między nami. Cały czas byłem podniecony więc gdy tylko skończyła się procedrura odlotu. I oderwaliśmy się wreszcie od ziemi. A sukienka Magdy rozchyliła się troszkę z moją pomocą. Delikatnie głaskałem ja po udach coraz bliżej jej muszelki. Magda nie zwracała na mnie uwagi . Była zjeta rozmową z Rafałem.

Ale kiedy dotarłem dłonia do jej szparki. Wykarzystałem to ,że jest jeszcze bardzo wilgotna w środku. Wsunąłem odrazu kilka palców do jej gorącej szparki. Przerwała rozmowę głośno nabierając powietrza i spojrzała na mnie.


Kontynuowałem zabawę mimo jej delikatnych protestów a potem już tylko westchnień.  Rafał szybko się zorientował co jest grane i przyłączył się do zabawy. Magda przykryła nasze dłonie sweterkiem i rozchyliła uda tak mocno na ile pozwoliły podłokietniki fotela.  Doszła do finału między gorącymi napojami a przekąskami przenoszonych przez obsługę. 


Nie daliśmy jej nawet minutki tak nam się to podobało. Znowu nasze dłonie błądziły po jej słodkich miejscach nawet gdy wsunąłem palec w jej pupę nie protestowała tylko jęknęła dość głośno.
Marek kiedy miał okazję i nikt nie patrzył chwytał za jej piersi.  Sutki znowu jej stwardniały miałem ochotę je wycałować ale nie było możliwości.

Teraz Magda zaatakowała.  Rozciągnęła swój sweter na nasze kolana i pod nim dotykała naszych łobuzów.
Tak naprawdę nie trzeba było nas zachęcać. Od kilkunastu minut oba stały na baczność.

Weź go do ust rozkazałem.

Zwariowałeś zobaczą to.

Albo dogodzisz nam tu ustami albo po powrocie w hotelu.

W hotelu…..

Jeszcze nie skończyłem.

Albo w hotelu weźmiemy cię obaj na raz..

Tak dobrze ale wolę w hotelu nie tu!

Trzymamy Cię za słowo powiedział Rafał mrugając do mnie.     


 PS. Jak tłumaczyłam w komentarzach zbieram na własną stronę www. Proszę o wsparcie na zaufane konto przyjaciela . 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.
Z dopiskiem Opowiadania K. 
Wpłaty dowolne postaram się odwdzięczyć jeszcze lepszymi opowiadaniami. Pozdrawiam K.                              

piątek, 25 sierpnia 2017

Brama

Brama

Może właśnie tak zacznę..
Wygrałeś wymyśl coś ciekawego a ja spełnię twoje zachcianki.
Obojętnie co wymyśle.
Tak.
Wiem, że kombinujesz coś zboczonego , ale będę twarda i dam radę.
Wtedy jeszcze nie wiedziałem co mi przyjdzie do głowy. Robiliśmy już takie rzeczy ,że trudno o coś nowego. Jednak po wieczornym filmie coś zaświtało mi w głowie. Na drugi dzień zadzwoniłem do Joli i kazałem przygotować się Jej na sobotę wieczór. Ubrać coś bardzo uwodzicielskiego. Oczywiście nie zawiodła moich oczekiwań. Ubrała się w spódniczkę za kolana, ale z rozporkiem który kończył się na koronce pończochy. Do tego miała powiewną bluzeczkę z dekoltem w ostry trójkąt prawie do pasa a na wierzchu letnią marynarkę. Jak zwykle było na co popatrzeć. Choć jeszcze nie wiedziała co wymyśliłem była bardzo podniecona . Wylądowaliśmy w Sopocie na Mąciaku był późny wieczór, ale jeszcze dość sporo ludzi.

A więc kochanie siadamy w tym ogródku przy knajpie ale każde osobno.
Widzisz bramę.
Tam jest na tyle ciemno aby ukryć się nieco przed gapiami.
A ja będę miał niezły widok jak się bardzo postarasz.
Co mam zrobić?
Masz uwieść jakiegoś faceta tak, aby poszedł z tobą do tej bramy i cię tam zerżnął. A ja chce na to popatrzeć, ale nie możesz z nim zamienić słowa!!
Tu masz gumki dla bezpieczeństwa.
Usiadłem sobie w wygodnym miejscu do obserwacji. Jola chodziła po ogródku i szukała ofiary a raczej zwycięzcy. Wreszcie wpadł jej w oko pewien facet i siadła naprzeciwko niego . Przesunąłem się nieco aby widzieć jej poczynania. Zamówiła drinka zdjęła marynarkę i poprawiała dekolt. Facet już się nią zainteresował . Nie owijała w bawełnę po prostu rozpięła jeszcze dwa guziczki na rozporku od sukienki i rozsunęła uda pokazując mu wilgotną szparkę.

Kręciła się zakładała nogę na nogę by za chwilę znowu pokazać mu wszystko jak na talerzu. Wreszcie wstała i przechodząc obok niego przejechała palcem po jego ramieniu.
Żaden facet by tego tak nie zostawił. Poszedł za nią widziałem jak wchodzą do bramy jak ją całuje i przytula. Ona rozpina mu rozporek i nakłada prezerwatywę potem odwraca do niego tyłem. Wtedy spojrzała na mnie i czekała na jego atak. Prawie położyła się na skrzynkę od kablówki podnosząc ręką spódniczkę. Powolutku się w nią wsunął widziałem jak delikatnie ja posuwa . Nawet nie przymknęła oczu tylko patrzyła na mnie z satysfakcją. Takie delikatne pchnięcia powodowały lekkie falowanie jej piersi. To była delikatna miłość w bramie nic z rżnięcia.
To samo powiedziałem Joli kiedy już skończył tak samo delikatnie jak zaczął. Wróciła podekscytowana a ja sprowadziłem ją tym tekstem na ziemię.
To co teraz mam zrobić.
Musisz po prostu znaleźć następnego mało tu samotnych facetów.
Kokietowała mnie swoim zachowaniem, ale ja byłem nieugięty. Wtedy podszedł do niej jakiś gość . Chwycił za rękę i powiedział....
" choć maleńka obserwowałem cię wiem czego ci trzeba.
Ten może być następny, ale teraz ja spróbuje cię zadowolić" Poprowadził ją do tej samej bramy i oparł o tą samą skrzynkę. Patrzyła na mnie i czekała. Facet nie spieszył się rozpiął rozporek nałożył gumkę i podwinął jej kieckę. Widziałem jak coś powiedział wzdrygnęła się, ale przytrzymał ją za biodra i z całej siły wbił się w nią.
Tym razem jęknęła i gdyby nie przytrzymała się ręką wpadłaby na ścianę. Oczy miała zamknięte za to usta szeroko otwarte. Widziałem jak przy każdym pchnięciu próbuje się prostować aby nie było tak głębokie. Znałem ja na tyle aby wiedzieć że gość wpakował jej w tyłek. A w dodatku ma czym się pochwalić bo jego kutas mocno jej dokuczał. Wyraźnie chciała go unikać i prostować się aby pchnięcia nie były tak głębokie, ale przyciskał ją do skrzyni aby była dość wypięta. Rżnął ją tak ostro w dupę że piersi wyskoczyły z dekoltu. Chciała powstrzymać go ręką, ale złapał ją i jeszcze mocniej uderzał . Swoim kolanem ugiął jej nogi aby bardziej wypięła pupę. Wtedy wbił się chyba najmocniej znowu słychać było jęk rozkoszy. Teraz już się nie opierała patrzyła na mnie i odbierała pchnięcia. Wtedy dobił ostatni raz i strzelił. Ledwie utrzymała się rękami ale znowu jęknęła od ciosu.
Zapiął spodnie przyszedł do knajpki i siadając obok przy drugim stoliku szepnął..."Rasowa dziwka mówię ci stary polecam , ale dziś już ma dość"
Jola poprawiała ubranie, ale kolana troszkę jej się trzęsły. Po chwili podeszła do mnie i powiedziała dość głośno
Może wreszcie znajdę kogoś kto mnie porządnie przeleci.
Facet obok zrobił głupią minę a ja wstałem i szepnąłem choć laleczko zobaczę co da się zrobić.
Kiedy weszliśmy do bramy powiedziała.
Myślałam, że przepchnie mi żołądek ale kiedy zaczął mi wymyślać od kurew a ty na mnie patrzyłeś poczułam że mi się to podoba i mógł ze mną robić co chciał.
A teraz patrzy na nas a ja chcę pamiętać tylko ciebie więc bierz się za mnie. Musimy stwarzać pozory wiec nałożę ci gumkę. Rozpięła mi spodnie ubrała pelerynkę i obróciła się do mnie tyłem i wypięła podciągając sukienkę. Miała wilgotne obydwie dziurki w końcu trochę ich używano ale działały na mnie piorunująco. Weź mnie ostro jak dziwkę nie oszczędzaj chcę pamiętać tylko twojego rozbójnika. W tej prezerwatywie czułem się dziwnie wsunąłem się do jej szparki była mile zaskoczona. Mocno i do końca tak jak chciała potem zsunąłem ramiączka i pieściłem jej sutki.
Co ty robisz miałam być dziwką.
Dziwce też należy się orgazm . Wiedziałem jak to zrobić aby przyniosło właściwy efekt. Chwilę później drżały jej kolana i wzdychała ciężko przeżywając orgazm. Zrobiło się już dość ciemno więc mogliśmy sobie pozwolić na więcej. Podniosłem jej kolano i wszedłem w ciasny tyłeczek Zrobiłem tak jak chciała ostro,mocno i głęboko jaj dziwkę w dupę. Była śliska i wilgotna do tego cudownie wzdychała przy każdym pchnięciu.
Teraz powiedz co on ci mówił jak cię rżnął.
Mówił że niezła ze mnie suka i że ma sposób jak mnie zadowolić. Kiedy się wypięłam dodał że mam


niezłą dupę i na pewno już jej dawałam dlatego nie będzie mnie oszczędzał. Wbił mi się do samego końca w tyłek, aż zobaczyłam gwiazdki i chciałam uciekać. Wtedy mnie przytrzymał i mówił, że niezła ze mnie dziwka i że postara się abym dziś nie chciała już nawet spojrzeć na żadnego kutasa. Udowodnię mu więc, że mało wie o kobietach i dlatego rób tak dalej i nie gadaj tyle.
Ja też nie oszczędzałem jej wcale a Joli wyraźnie się to podobało. Kiedy miałem już kończyć powstrzymała mnie i szepnęła. Zawsze chciałam to zrobić, ale bez prezerwatywy to niemożliwe.
Odwróciła się do mnie zdjęła gumkę i wzięła go do ust. Nigdy nie robiła mi laski po rżnięci dupci, ale teraz... Ta sytuacja tak mnie nakręciła że czując jej wilgotny języczek od razu eksplodowałem. Potem szybko zwinęliśmy się do domku a tam jeszcze maluteńka powtórka.


                                                                                                                       

PS. Jak tłumaczyłam w komentarzach zbieram na własną stronę www. Proszę o wsparcie na zaufane konto przyjaciela . 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.
Z dopiskiem Opowiadania K. 
Wpłaty dowolne postaram się odwdzięczyć jeszcze lepszymi opowiadaniami. Pozdrawiam K.
                                                                                                                 

piątek, 18 sierpnia 2017

Lokator cz. IV


Od rana kręciłam się w łóżku niespokojnie.  Dziś był dzień życzeń Marka. Jeszcze ostatni dzień bo miał jutro rano wracać do domu.

Tak naprawdę to specjalnie został dzień dłużej aby spełnić swoje zachcianki.

Nie tyle się ich obawiałam co byłam ciekawa jego pomysłów.  No i podniecenie dawało mi znać już od samego rana.  Sięgnęłam dłonią między uda a tam jak po kilku minutowych pieszczotach.  Gorąca i bardzo wilgotną.
Dość tego muszę zrobić śniadanie. Krzątałam się po kuchni aby wszystko przygotować na poranny posiłek. Niestety moją uwagę przykuł długi nawet bardzo długi ogórek. Nie mogłam się skupić i oderwać od niego wzroku. Do tego żal było mi go pokroić.

Jak by to było z tak długim członkiem. Miałam na sobie tylko krótka sukienkę.  Już rano zdecydowałam że bielizna na pewno dziś nie będzie mi potrzebna. Marek jeszcze słodko śpi a ja tu usycham.

Dotknęłam ogórkiem mojej szparki. Bardzo szybko zrobił się wilgotny od jej soków.  Wchodził  łatwo do środka nie był gruby tylko długi.  Kręciłam nim na boki i wsuwałam go coraz głębiej.  Bardzo przyjemnie rozpychał moją szparkę. Drugą ręką pieściłam małą i już po chwili czułam jak zbliża się fala gorąca.

Marek pojawił się znikąd.  Nie pozwolił mi przestać chwycił za moje warzywo i zaczął mnie bez słowa całować. Wcisnął ogórka do końca mojej szparki.  Musiałam chwycić go za rękę bo kiedy dopychał mocniej.  Ból gdzieś na końcu psuł całą przyjemność. Jeszcze spora część była na zewnątrz.  Ale dla mnie już wystarczy.


Marek wykorzystał ,że jestem na granicy orgazmu. Odwrócił mnie tyłem do siebie. Wypięłam do niego pupę z ogórkiem w szparce. Ciągle nim manipulował doprowadzając mnie do obłędu i przerywając gdy byłam blisko. Nagle poczułam jego język na moim drugim otworku. Niepokój troszkę osłabił doznania ale tylko na krótką chwilę.  Jego język był niesamowity błądził po moim otworku i co chwilkę wsuwał się do środka bez najmniejszego oporu. Kiedy przestał wiedziałam co teraz będzie ale tym razem nawet przez myśl mi nie przeszło aby mu nie pozwolić.


Myślałam że teraz pozbędę się ogórka ale on nadal trzymał go we mnie a do tego wsuwał w moją pupę swojego penisa. Nie uciekłam kiedy zabolało syknęłam a on troszkę zwolnił. Tylko troszkę i parł dalej główka przeszła ale było tam tak ciasno, że głośno przeżywałam każdy milimetr.  Potem cofnął się i pchnął mocniej a ja krzyknęłam bardzo głośno Aaaaaa…….


O tak pokrzycz maleńka właśnie doświadczasz jak to jest mieć w sobie dwa kutasy jednocześnie.


Nic nie robił sobie z moich wrzasków.

Aaaaaa….  Znowu mocno pchnął i jeszcze i jeszcze raz coraz mocniej w mój ciasny tyłeczek.  Teraz robił to bardzo mocno ale już nie krzyczałam tak głośno. Marek poruszał jeszcze ogórkiem i sprawiało mi to tyle przyjemności, że mimo tak ostrego traktowania mojej pupy. Powoli wracała do mnie fala przyjemności wraz z zbliżającym się orgazmem. A ten był niesamowity nie spodziewałam się że mogę go osiągnąć przy takim ostrym traktowaniu. Straciłam wszelkie zahamowania i darłam się jak nigdy dotąd.


Dał mi chwilkę ale tylko chwilkę. Kiedy ochłonęłam pozbawił mnie ogórka. Odwrócił przodem do siebie. Pchnął na blat i podnosząc moje jedno kolano do góry wbił się znowu ostro w moją pupę


Znowu krzyknęłam, krzyczałam przy każdym tak mocnym pchnięciu i wiedziałam ,że nie przerwie dopóki nie skończy. Na szczęście już po chwili poczułam jego gorąca spermę w moim tyłeczku.


Potem opuścił moje nogi na ziemię i uśmiechając się do mnie i całując w usta szepnął. Nie wycieraj go za mocno niech będzie ciągle wilgotny mam co do niego jeszcze plan na dzisiaj.


Nie wiem czy dam radę jeszcze go tam dziś wpuścić bez bólu ale obawiam się że nie mam wyjścia. Szybko się zresztą tym przekonałam.

Przy śniadaniu poruszyłam nieopatrznie temat długości ogórka i głębokości mojej szparki. Między innymi stwierdziłam że nie może być taki długi bo sprawia ból.


Marek wyprowadził mnie z błędu, że są nie tylko grubsze ale i dłuższe członki od mojego ogórka. Na mój rozumek to ten miał jakieś dwadzieścia parę centymetrów.  Przyciągnął mnie do siebie posadził na swoich kolanach i rozsunął uda. Nie trzeba było mnie rozgrzewać kiedy dotknął końcem ogórka mojej szparki łapczywie wzięła go do środka. Kręcił nim poruszał tam i z powrotem a mi znów robiło się błogo. Mimo jego zabiegów kilkanaście cm znów zostało na wierzchu i gdy chciał wcisnąć je głębiej chwytałam go za rękę.


A teraz wyobraź sobie że jestem napalony z takim instrumentem.  Zmaltretowałbym nim twoją cipkę wiec…


To mówiąc położył mnie na stole tak abym wypięła pupę.  Powolutku wciskał mi ogórka w tyłeczek. Wchodził zadziwiająco łatwo i przyjemnie. Po pierwsze nie było grubszej główki po drugie był bardzo śliski bo przed chwilą był w mojej cipce.  A wreszcie ogólnie nie był gruby tylko bardzo długi.


Ale żarty się skończyły ogórek coraz śmielej sobie poczynał.  Marek trzymał za końcówkę i mocno pchnął.

Ychmm… jęknęłam zaciskając usta.

No ładnie mała pamiętasz jaki to ogier.

Achhhh… pchnął jeszcze głębiej myślałam, że doszedł już do dna. Marek wstał i pociągnął mnie za ramię abym się wyprostowała. A więc to już koniec….


Nie on minie trzymał za ramię a druga ręką pchał dalej. Aaaaaa nie nie


Tak mała jeszcze troszeczkę jeszcze jeszcze o tak tak właśnie tak.


Był cały cały we mnie. On mi wcisnął całego ogórka w pupę. Uwierał mnie gdzieś głęboko ale był cały we mnie.


Widzisz teraz wyobraź sobie że to twarde warzywo.  Tej długości penis będzie giętki na końcu. Nie będzie uwierał tylko wsunie się w zakręt. Wiec może być nawet dłuższy i też zmieści się w twoim tyłeczku.


Dobrze a czy teraz możesz go już ze mnie wyciągnąć.


Wyjął ogórka powolutku i zaraz wszedł w moją cipkę mówiąc.


Nie mogłem się oprzeć soki aż z niej kapały. Bardzo mi się ten atak spodobał.  Wchodził tak łagodnie, cofał i znowu delikatnie do przodu. Tak powoli mnie brał a tak szybko pojawił się orgazm. Chciałam troszkę pokrzyczeć tak dobrze mi zrobił i musiał o tym wiedzieć.


A teraz moja kolej…

Ooooaachhhhh… pisnęłam bo znów jego penis wdzierał się w mój sponiewierany już tyłeczek.

O… właśnie tak… wezmę…sobie ...twoją ...dupcię....


Achhhhh...achhhh. Aaaaaa...aaaaasaaaa….


Uderzał wykrzykując wreszcie krzyknął i znowu miałam pełny tyłeczek


Teraz muszę wyjść maleńka coś załatwić a ty masz czas do wieczora. Przygotuj się bo będzie tak jak na moim ulubionym filmie.


Nie musiał kończyć wszystko robił aby przygotować mnie na sex z dwoma facetami na raz i to miało się stać dziś wieczorem.


Brałam właśnie kąpiel gdy Marek wrócił na chwilkę. Dał mi całusa w usta i oba sutki dotknął mojej małej i znowu musiał wyjść.

W sypialni czekała na mnie niespodzianka.

Nowy gorset pas do pończoch majteczki i pończochy. Piękny nowiutki komplecik w chabrowym kolorze. Musiałam go przymierzyć i pasował idealnie. To na pewno na dzisiejszy wieczór. Brakowało do niego szpilek w odpowiednim kolorze. Te które miałam nie pasowały. Wiedziałam gdzie dostanę odpowiednie buciki ale tym razem porostu zapłacę.


Została godzina do zamknięcia sklepu musiałam się spieszyć. Szybki makijaż sukienka, krótka bo ostatnio innych nie noszę majteczki, szpilki i w drogę.

Dotarłam do sklepu tuż przed zamknięciem. Uśmiechem od ucha do ucha przywitał mnie właściciel sklepu. Przywitał się grzecznie i zapewnił że nie muszę się spieszyć. Buciki znalazłam momentalnie widziałam już je poprzednio ale wtedy nie miałam nic w tym kolorze. Tym razem było wręcz przeciwnie. Pasowały idealnie niestety cena mnie przeraziła sześćset złotych!

Jestem rozsądną kobieta i przydałby mi się teraz porządny rabat. Z drugiej strony co na to powie mój mąż.  Co ja mu powiem...hmmm


Po co ja o tym myślę.  Przecież on się tylko bardziej ucieszy. Ciągle mnie do tego namawia pod warunkiem, że mu opowiem. Nawet bardziej go podnieca gdy mówię wulgarnie.  Wiec opowiem mężowi jak dałam sobie przelecieć cipkę jak dziwka za buciki

A może nie cipkę…


W mojej głowie zrobił się erotyczny mętlik a między udami czułam jak robi się gorąco i wilgotno.

Buciki do ręki i odważnym krokiem do właściciela sklepu.

Dostane obiecany rabat?

Oczywiście tak jak się umawialiśmy zaraz zamykam.

Ale mam inną propozycję.

No nie wiem.

Najpierw pytanie. Miałaś kogoś dziś w swojej szparce?

Co to za pytanie.

Odpowiedź i wszystkiego się zaraz dowiesz.

……...noo tak miałam

Super w takim razie jeśli obsłużysz tego pana dostaniesz buty gratis.

Teraz dopiero dostrzegłam starszego pana siedzącego za ladą. Był na pewno po pięćdziesiątce w dobrze skrojonym garniturze szytym na miarę.

Czułam jak robię się czerwona na twarzy. Musiałam szybko wybrnąć z sytuacji.

Aaa.  Nie to ja zapłacę.

Szukałam portfela w torebce gdy ktoś delikatnie ujął mnie za rękę.

To był ten starszy pan.

Dlaczego? Pani się mnie boi nie zrobię nic bez pani przyzwolenia.

To mówiąc pocałował mnie w dłoń.

Taki szarmancki przystojny szpakowaty ale przystojny

Dobrze wycedziłam . Zgadzam  się.


Poprowadził mnie na zaplecze gdy właściciel zamykał drzwi. Poprosił abym usiadła na blacie. Rozchyliłam uda aby mógł popatrzeć.

Masz mokre majtki

Zaraz się ich pozbędę.

Nie. Nic nie zmieniaj.

Przyklęknął przede mną odchylił pasek materiału z mojej szparki i posmakował właśnie tak posmakował.

A potem wstał i wyszedł.

Nie zdążyłam zejść z blatu gdy wparował właściciel sklepu.

Mówiłaś, że cie dziś ktoś rżnął.

No tak ale rano.

A potem się kąpałaś?

To mówiąc chwycił mnie za uda i wyciągnął swojego penisa

Tak No przecież dukałam zaskoczona.

Moja wina nie wyraziłem się jasno zaraz temu zaradzimy.

Aaachhhhhh….

Wbił się od razu głęboko w moją szparkę odsuwając materiał na bok.

Wolę cie rżnąć w twoją ciasna dupę ale cipę tez masz fajną.

Och…. ooooojjj

Nie tak mocno… proszę

Cicho suko muszę się szybko spuścić do twojej cipy bo mi interes przepadnie.

Co...jaki…..aaaaaaach… o tak tak

Odchyliłam się do tyłu szarpał mnie i rżnął jak tania dziwkę a mi było z tym dobrze a nawet robiło się coraz lepiej.

O tak a tak suko o tak zaraz będziesz miała pełna cipę ooooootakkkkk…..


On skończył a ja nie. Jeszcze wyciągnął go w trakcie i spryskał mają małą i uda.

Wyszedł nie zapinając spodni  a zaraz po nim zjawił się starszy pan.

Szukałam w torebce chusteczki aby się troszkę doprowadzić do porządku zaskoczona sytuacja i tym ze będzie dwóch.


Nie nie nic nie rób kochanie ja to załatwię.

Znowu Klęknął przede mną i z lubością zlizywał ze mnie spermę tamtego. Patrzyłam na to dopóki zajmował się moimi udami. Ale kiedy jego język dotarł do mojej szparki. I z każdego zakamarka mojej małej wylizywał soki tamtego przestałam żałować że wcześniej nie zdążyłam.

Powoli przychodził wspaniały orgazm. Zamknęłam oczy i czekałam aż mnie ogarnie. Całe ciało drżało z rozkoszy zacisnęłam jego głowę między udami a on nie przestawał. Zaraz za pierwszym szedł drugi jeszcze głębszy i jeszcze mocniejszy musiałam wykrzyczeć tą rozkosz.  Myślałam że zwariuje dawno tak nie miałam jeden po drugim. A on ciągle nie przestawał. Było nadal  przyjemnie ale nie na tyle aby przyszedł trzeci.


Dobrze, że przestałaś dochodzić bo nigdy bym nie skończył.


Jego głos wyrwał mnie z letargu.

Tak mokra się robisz kiedy ci dobrze.

Masz piękne ciało i smakowitą brzoskwinkę między udami.

Masz tu moją wizytówkę zadzwoń i przyjedz tylko bądź zaraz po..  No wiesz..

Tak .....przerwałam aby nie skończył.

Chyba możesz się obejść bez tego tu..

I czy mogę zabrać …. zapytał zsuwając mi majtki.

Tak proszę prawie wykrzykując a potem cicho dodałam.  I tak są całe mokre tylko by mi przeszkadzały.


Liczę, że mnie odwiedzisz ,nie będę skąpy buty są oczywiście twoje.


Wyszłam z zaplecza na dążących kolanach. Buciki czekały zapakowane w elegancki kartonik i torbę. Wręczył mi ją właściciel ze swoim firmowym uśmiechem.

Zapraszam częściej.

Będę już niedługo wisisz mi rabat na buty kochasiu. Czy może źle liczę.

Mina mu trochę zrzedła ale po chwili znów się uśmiechał.  Tak oczywiście dla pani wszystko. Polecam się na przyszłość.


Wariatko wiesz która jest godzina. Gadałam do siebie. Muszę pędzić do domu i znowu się wykąpać.


Udało mi się na czas. W biegu robiłam wszystko ale jestem gotowa. Marek przygotował kolację dla dwojga i poszedł się kąpać.  Czyżby coś poszło nie tak. Czułam rozczarowanie.


To wszystko nie tak usiedliśmy przy kolacji i wtedy dowiedziałam się ,że nasz gość będzie po dziesiątej. A więc delikatna muzyka dobra kolacja wino i przed dziesiąta mimo dzisiejszych przeżyć drżałam z podniecenia.


Szokiem dla mnie było ze Marek założył mi opaskę na oczy. Nic nie widziałam byłam zdana tylko na niego. Rozebrał mnie z sukienki. Zostałam w bieliźnie pończochach i nowych butach. Zaprowadził mnie na łóżko i wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi.

On jest trochę nieśmiały daj mu chwilkę.

On a ja ją niby nie!!

Zostałam sama otworzył drzwi i o czymś chwile rozmawiali.

Panowie ja tu usycham pomyślałam.


Wreszcie poczułam dłonie na swym ciele najpierw dwie potem trzy cztery. Pieścili mnie głaskali dotykali. Chwilami rozpoznawałam znajomy dotyk po chwili inna dłoń tak mnie dotknęła i już sama nie wiedziałam.

Zrobiło się ciekawiej bo, ktoś zsunął mi majtki. Odwrócili mnie na brzuch całowali pupę.  A kiedy ją podniosłam i wypięłam ,ktoś wsunął mi język do tyłeczka. To na pewno Marek. Ale w tym samym czasie ktoś podsunął mi penisa do ust. Tego znam to jest Marek. Choć tamten też nie już sama nie wiem.

Tak cudownie mi było z ochotą wzięłam go do buzi ssałam i brałam głęboko tak jak się nauczyłam. Właściciel jęknął z zachwytu.

Miałam bardzo wilgotny tyłeczek cipkę jeszcze bardziej a instrument w moich ustach jest już gotowy.
Zróbcie to ze mną chce was poczuć obu chce aby to się już stało.


Panowie nie dali się dłużej namawiać. Jeden położył się na łóżko obok mnie odwrócili mnie plecami. Kiedy chciałam nadziać się na niego powstrzymali mnie.  Nakierował drugi mój otworek i wciskał się w pupę.

Ach uwielbiam tą twoja ciasna dupkę.

Ooo oochhhh…. Wszedł głęboko taka byłam mokra.
Przez ciebie nie jest już taki ciasny bo to na pewno Marek na szczęście  mąż ma grubszego dodałam z satysfakcją.

I wtedy do ust dostałam drugiego penisa.

Ten był też troszkę grubszy nie dużo ale był.

Delikatnie podniosłam się i opadałam na tamtym wiec mogłam ustami pieścił drugiego.

Było bardzo delikatnie i przyjemnie nawet z penisami w ustach i pupie.


Straciłam zabawkę z ust a Marek chwycił mnie mocno za piersi od tyłu i szepnął.  Dość tych podskoków jesteśmy tu aby ci zerżnąć obie dziurki.

Ychmm.... achhhhhhhh....aaaaaaa

Chwycił mnie mocniej za biodra i zaczął mną podrzucić wbijając się mocno w pupę czułam go coraz głębiej. Krzyczałam bo zaczęłam odczuwać nasze wcześniejsze zabawy.

Ktoś pociągnął mi nogi do przodu i rozchyliłam szeroko uda. To się stanie teraz zaraz wejdzie we mnie…

Aaaaaaaaaaaaaaaaa…..ych

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.

Tak głęboko od razu tak ach….  Wszedł brakło mi tchu łzy napłynęły do oczu.

O tak właśnie tak będziemy cię teraz zerżnął jak dziwkę w cipę i dupę jednocześnie.

O tak dawaj te dziury suko no dalej jeszcze


Aaaaaach…… aaa aaa aaaaaach….

No jak podoba Ci się….

Ychmm…..

Mów podoba Ci się…

Taaaak….

Co ci się podoba powiedz..

Po do ba mi się…. Jak  ...jak  ...mnie… rżniecie

Dalej…..

Jak dziwkę tak jak dziwkę w cipę i dupę jeszcze o tak jeszcze mocniej nie oszczędzajcie mnie chce o wszystkim opowiedzieć mojemu mężowi.


Nie musisz kochanie ja wszystko wiem.


Cooo jak...zerwałam opaskę to był on mój mąż mój kochany jakim sposobem teraz we mnie a ja nie poznałam dlaczego.


Całował mnie w usta piersi szepcząc teraz już mogę wcześniej bym się zdradził. Ale jak czemu. Ciii później wspaniale się bawimy.

Jesteś taka podniecająca wulgarna nie mam słów.


Mogę teraz w  tyłeczek

Hmmm Pytasz czy możesz zerżnąć mnie w tyłek.

Tak tak chce Cię pieprzyc w dupę jak dziwkę. Pomogli mi zejść odwróciłam się i usiadłam cipka na sterującym penisie Marka. Pocałowała go w usta szepcząc dziękuję i spraw się teraz tak samo dzielnie.  Wiedziałam że mąż mnie nie będzie oszczędzał ale czekałam na to.


Aaaaaaąachhhhhh...wszedł tak mocno.

Zerżnę ci dupę moja kochana dziwko.

Taaak zrób to tak….

Wypinałam się jak mogłam nie zważając na ból chciałam mu dać jak najlepiej potrafiłam.

Ten na dole teraz nic nie znaczył liczył się tylko mój kochany, który właśnie krzyczał z rozkoszy i zalewał moja pupę spermą.


Kiedy wyszedł opadłam na Marka ale on ani myślał o końcu zabawy.

Prawie zepchnął mnie z siebie odwrócił przodem do męża siedzącego na fotelu.  Teraz mąż zobaczy jak ładnie dajesz się rżnąć w dupę.


To pokaz dla ciebie szepnęłam.  On z akceptacja pokiwał głową i uśmiechnął się.

Aaaaasaaaa...tym razem zawyłam z bólu mój tyłek miał już dosyć.

Ale Marek dopiero się rozkręcał uderzał bardzo mocno a ja oddawałam mu się.

Wiedziałam że szybko nie skończy bo dziś już robił to kilka razy. Kiedy już myślałam ,że to przerwę.  Zobaczyłam jak mężowi się to podoba znowu był gotów do akcji. Sprawdzę co jeszcze mogę mu zaoferować.

Zobacz kochanie jak... on..... rżnie mnie w........dupę.  Lubisz jak daję jak dziwka.

Taaak

Mam dać komuś za pieniądze……? aaaaaaąachhhhhh

Ty suuukkkooooooo...........wrzasnął Marek i skończył a ja podeszłam do mojego mężczyzny. Usiadłam na niego ale teraz zrobił się mniejszy a więc......


Widziałeś kochanie moje nowe buty.

Taaak

Byłam po nie w sklepie tym wiesz.

I co….

O tak czułam ze rośnie

Najpierw chciałam zapłacić ale później zaproponowano mi interes.

Już mogłam na nim się poruszać.

Musiałam oddać swoją cipkę takiemu miłemu starszemu za te piękne bu...ciiii........kiiiii.

Właśnie teraz bardzo urósł i poczułam go Mocniej.

Mogłam zacząć galop.

Mów kochanie jak to było.

Starszy pan chciał polizać moja cipkę ale nie spodobało mu się ze była czysta i pachnąca.

Więc dobrze Ci znany właściciel sklepu...achhhh

Taaaak….

Właściciel sklepu rozchylił mi uda odsunął na bok majtki a potem wbił się mocno w moją cipkę.

Iiiii

O tak tak kochanie mów jeszcze..

Íiii zerżnął mi mocno cipkę tak jak ty teraz a na końcu spryskał sperma nawet moje rozchylone mocno uda

O Taaak kochanie ooooaachhhhh

Tym razem mój kochany kończył we mnie.


Co było dalej kochanie.

Potem przyszedł z powrotem starszy pan i dokładnie wszystko wylizał doprowadzając mnie do obłędu swoim językiem. Potem wręczył mi wizytówkę i polecił się na przyszłość
Hmm a teraz mam obie dziurki pełne waszej spermy hmm kusząca myśl.


Teraz odpoczniemy i daj mi nacieszyć się sobą. Chwilowo żadnych obcych panów

A Marek?

Marek nie jest obcy!

PS. Jak tłumaczyłam w komentarzach zbieram na własną stronę www. Proszę o wsparcie na zaufane konto przyjaciela . 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.
Z dopiskiem Opowiadania K. 
Wpłaty dowolne postaram się odwdzięczyć jeszcze lepszymi opowiadaniami. Pozdrawiam K.


wtorek, 2 maja 2017

Lokator cz. III


Znów udało mi się doprowadzić męża do ekstazy. Był prze szczęśliwy słysząc jak jego żona oddaje się na różne sposoby obcemu facetowi. Zaprezentowałam nową sukienkę pokazując jak bardzo się podnosi i potwierdził że widać wtedy moja małą. Specjalnie do prezentacji nie zakładałam bielizny. Myślałam ,że w dużej części zrealizowałam jego erotyczne fantazję.

Bardzo bardzo się myliłam.

Najbardziej o dziwo podobało mu się historia ze sklepu. W której nie było tak naprawdę nic nadzwyczajnego. Później miało się okazać, że mój mąż dopisze dalszą część tej historii.

Kochanie jutro jest mój dzień więc zrobisz wszystko dokładnie tak jak ci powiem. I tu zdradził mi cześć planu który miałam jutro zrealizować.  Na samą myśl robiło mi się gorąco…

A teraz idź i ustal wszystko z lokatorem a ja muszę już kończyć.

On musiał pracować a mnie nosiło chciałam ciągle więcej i więcej dla męża ale też dla samej siebie.
Ale zdajesz sobie sprawę, że jestem znowu wilgotna. I jak mu to wszystko opowiem co mam zrobić podziała na niego to podobnie.....

Tak i…….

I będę musiała mu......hmmm.....obciągnąć...

Uwielbiam jak tak mówisz!

Idź i zrób wszystko aby się zgodził.


Opowiadałam Markowi jutrzejszy scenariusz. Już w trakcie rozpiął spodnie mówiąc.
Myślałem, że już dziś nie będę miał na nic siły a tu zobacz.
Wyskoczył ze spodni gotowy do działania. Musiałam jeszcze ustalić parę szczegółów więc dotykałam go tylko dłońmi klęcząc obok niego.

Jak powiedział?

Zrób wszystko aby się zgodził!

Chyba muszę osobiście porozmawiać z twoim mężem i wyjaśnić co dokładnie to znaczy. Muszę się jakoś odwdzięczyć.
 Marek wyciągnął telefon i chciał mnie filmować nie zgodziłam się.  To nie dla mnie tylko dla twojego męża chce mu pokazać jak wspaniale obciągasz obcego kutasa.
Obawiałam się nie nagrania ale jego rozpowszechnienia więc dałam mu swój telefon.


Mów tak wulgarnie jego to podnieca.
Później się okazało, że mnie też i to bardzo.

No dalej bierz się za kutasa i obciągniesz go do końca do ostatniej kropelki.

Brałam głęboko jak się nauczyłam pieszcząc przy tym jego jajka. Nie było łatwo po naszych wcześniejszych harcach.

Twój mąż wie jak chodzisz po domu przy obcym. Tak.

Widział że sukienka ledwo zakrywa twoją gołą i mokrą cipę.

Tak.

Ja mu jeszcze raz pokaże.

Odwrócił telefon i postawił na stoliku potem rozkazał.

Na fotel kolanami i wypnij dupkę.

Wypięłam ja najmocniej jak potrafiłam w stronę telefonu. Przesunął go na bok a potem zaczął jeździć śliskim penisem kolo nie tej dziurki.

Bałam się że wykorzysta sytuację i wedrze się w moją pupę. Nie lubiłam tego zrobiłam to raz gdy nie mogłam inaczej długo przed ślubem z byłym chłopakiem i dwa razy z mężem.  Nigdy mi się nie podobało.
Nie tak nie proszę nie chcę.

Marek posłuchał i wtargnął mocno w ten pragnący go otworek.  Jęczałam głośno przy każdym pchnięciu. On potęgował doznania mówiąc świństwa. Wcześniej tego nie robił  ciekawa jestem czy to lubi czy to dla filmu.




Znów zamiast skupić się na seksie błądzę myślami.

No dalej oddaj mi cała swoją mokra cipę.

Zerżnę ci ją byś nie mogła chodzić o tak o jeszcze troszkę ooo....taaak byłaby z Ciebie świetna dziwka wykrzyczał strzelając na moje pośladki.


Osobiście filmik mi się wcale nie podobał widziałam na nim wszystkie swoje niedoskonałości. Całkiem innego zdania był mój mąż.  Strasznie się nakręcił musiałam mu go wysłać.  Myślałam że przy mnie zacznie się bawić małym ale poczekał aż się rozłączę . Poprosił mnie jeszcze o telefon do Marka. Dlaczego nie przecież nie mam żadnych sekretów. Musiałam spytać Marka ale on tez się od razu zgodził. Zaraz po tym jak mąż się rozłączył zadzwoniła komórka Marka. Mimo moich starań nic nie usłyszałam ale rozmawiali prawie godzinę.


Marek nie chciał mi nic powiedzieć przy śniadaniu wiedziałam czego chciał mój mąż ale ni wiedziałam co jeszcze ustalili.


Późnym popołudniem byłam gotowa.  Wykąpana uczesana pachnąca na sobie miałam tylko tę króciutka sukienkę i szpilki.

Marek zabrał mnie z domu wcześniej niż to było ustalone powiedział tylko, że musimy jeszcze coś kupić w sklepie. W aucie sukienka podnosiła się delikatnie odsłaniając moją małą.  Zerkał na nią ukradkiem specjalnie nie poprawiałam sukienki. Niech cierpi za to że mi nic nie zdradził. Tym bardziej, że dziś nie będzie mnie miał. Tak chciał mąż może troszkę się obawia że zanadto się do siebie zbliżamy . Ale nie musi kocham męża i tęsknię za nim a to tylko i wyłącznie sex. Ogólnie ciesze się że mąż też tak myśli.  Dzięki tym zabawom czas szybciej mija i mam wrażenie, że jest bardziej przy mnie choć tak daleko.


Dojechaliśmy pod jakaś wille za miastem już miałam pewne wątpliwości ale to faktycznie był sklep a dokładniej elegancki sexschop.

Ciekawa byłam co oni knują nie mieliśmy zbyt wiele czasu więc za bardzo się nie rozglądałam ale pierwszy raz byłam w takim sklepie i postanowiłam, że jeszcze tu wrócę.


Marek podszedł do lady i poprosił bardzo wydekoltowaną panią o ozdobne koreczki analne.  Wiedziałam do czego to służy tzn domyśliłam się ale dlaczego teraz. Pani wyspała na Ladę kilkanaście sztuk od małych do olbrzymów jeden był nawet z kocim ogonem.  cała gama kolorów i rozmiarów.  Można przymierzyć nie wiemy jaki duży.

Otworzyłam szeroko oczy i spojrzałam z niedowierzaniem na Marka.
Tak tylko proszę założyć prezerwatywy.

Marek z spojrzał na mnie uśmiechnął się wybrał trzy różne wielkości. Chwycił mnie za rękę i pociągnął do przebieralni. Musimy się troszkę pospieszyć więc bądź grzeczna wszystko to zalecenia twojego ukochanego.

Pchnął mnie delikatnie na ścianę podwinął sukienkę spłonął na palce i nawilżył mój otworek. Dziwnie się czułam ale było to przyjemne Jeden palec włożył mi do małej wiedział że jestem tam bardzo wilgotna. Pocierał nim o ścianki i jak kolana się pode mną ugięły wyjął go i wsunął taki śliski w moją pupę Nawet nie pisnęłam.  Szepcząc rozluźnij się szybkim ruchem przytrzymując mnie za biodra wymienił palec na koreczek
 Achhhhh westchnęłam dość głośno.

Dziwne uczucie niby przeszkadza ale też przyjemnie drażni. Tak a właśnie że przyjemnie... Był mniejszy niż np penis mojego męża.

I jak zapytał…

Hmmm … dziwnie..

Marek złapał za końcówkę lekko pociągnął i koreczek wyskoczył z mojej pupy.

Ten jest za mały nie może wyskakiwać

Nałożył prezerwatywę na ten średni ten też był mniejszy od penisów jakie tam miałam.  Odwróciłam się i wypięłam pupę sama Nie poszło łatwo Mark wcisnął głowę a ja próbowałam ale potem prosiłam nie nie za duży. Potrafisz przyj troszkę jakbyś chciała go wypchnąć.
Wydawało mi się to głupie bo tym bardziej nie wejdzie ale kiedy posłuchałam Marka koreczek  wdarł się we mnie z moim  aaaaaahhhhhhh…….. .


Krzyknęłam głośno uda mi zadrżały  tak że Marek musiał mnie przytrzymać

Wszystko w porządku.

Chyba tak…... troszkę zabolało i przeszkadza.

Wyprostowałam się ruszając udami wtedy zobaczyłam że Marek wsunął mi ten większy korek pomijając pośredni. Dziwne uczucie trudno określić czy przyjemne ale hmm sama nie wiem coś w tym jest bo małą miałam całą mokrą.

Znowu się zamyśliłam i wtedy dotarło do mnie ,że Marek prowadzi mnie do pani z tym czymś w mojej pupie.

Weźmiemy ten średni małego nie ten który przymierzyła i jeszcze jakiś większy

W samochodzie kręciłam się na siedzeniu uwierał mnie. nie tyle w środku ile ta część którą wystawała.

Kiedy mogę to wyjąć już jestem wystarczająco wilgotna.

Hmm to jest delikatna modyfikacja do reszty planu. Ustaliliśmy to z twoim mężem.


A ja głupia myślałam, że wszystko zaplanuje na dzisiejszy wieczór.  Przed osiemnastą byliśmy pod tym samym sklepem z butami o którym opowiadałam. Tak bardzo spodobała się to historia mężowi że postanowił ja rozwinąć.  Weszłam do sklepu troszkę niepewnym krokiem. Troszkę z obawy a troszkę z powodu czegoś we mnie.

Właściciel powitał mnie z uśmiechem podał mi rękę i poprowadził na foteliki Bardzo dokładnie przyjrzał mi się pod pretekstem oglądania butów które u niego kupiłam. Szczególnie długo przyglądał się mojej pupie już sprawdzałem nic tam nie widać. Zapomniałam się na chwilę i szybko siadając jęknęłam cichutko gdy koreczek wbił mi się głębiej.

Czy wszystko w porządku…...z butami.

Jakaś reklamacja.

Nie nie wręcz przeciwnie bardzo wygodne i chciałam wziąć jeszcze te czerwone które pan mi pokazywał.

Marek stał tuż za szybą sklepu jak było ustalone. Właściciel się nim zainteresował ale uspokoiłam go ze to tylko mój mąż.

Po chwili był już z bucikami w odpowiednim rozmiarze.
Klęknął przede mną

Czy mogę liczyć na rabat jak ostatnio.

Tylko przy drugiej parze moja pani.

Ach to szkoda.
Powiedziałam to podnosząc kolano i specjalnie rozchyliłam uda.

Na pewno nic się nie da zrobić.

Zawahał się patrząc na mój wilgotny skarb.

Sama wcisnęłam stopę w but nie czekając.

Potem oglądałam go z każdej strony rozchylając przy tym uda aby mógł napatrzeć się do woli.

Może da się coś zrobić mamy rabaty dla stałych klientów.

Rozejrzałam się dokładnie po sklepie i powiedziałam.  Tam stoi mój mąż ale jakby pan miał jakąś ustronną przebieralnie…….

Oczywiście zapraszam poprowadził mnie na zaplecze. Był tam długi mocny blat który zaraz wypatrzyłam. Oparłam się o niego pupą i syknęłam znowu. Proponuje mają cipkę za wczorajszy rabacik tylko szybko bo mąż czeka.

Podwinęłam sukienkę aby jeszcze raz jej się przyjrzał.

Zgoda wykrzyczał rozpinając spodnie.

Uniosła lekko kolana chwycił je i wszedł we mnie.  Byłam bardzo wilgotna wprost kapało z niej  jego instrument nie był olbrzymem ale koreczek w mojej pupie potęgował doznania. Po dwóch trzech ruchach orgazm płynął do mnie wielka falą gorąca.  Jeszcze kilka i dojdę ale on nagle przestał. Podniósł mi kolana tak wysoko że zobaczył błyskotkę w mojej pupie.

Ach to to cudeńko wywołuje u ciebie takie jęki.

Odwróć się muszę się temu przyjrzeć.

Posłusznie wypięłam do niego tyłeczek. No proszę takie suki oglądałem tylko na filmach.

Czy ja mam się za to obrażać …… później się zastanowię.

Głaszcząc pupę chwycił z korek i płynnym mocnym ruchem wyciągnął go ze mnie za nim ucichł mój jęk.  Po sekundzie poczułam jak wdziera się w to miejsce jego penis.

Oooooo....achhhhhhhh  zapiszczałam ale nie bolało wcale.

O tak uwielbiam takie ciasne suki. Ruszał nim coraz szybciej by po chwili Uderzać z całej siły a ja krzyczałam ale nie z bólu z przyjemności. Koreczek mnie tam mocno rozluźnił i przez to było całkiem przyjemnie  Nie myślałam do czego mam ten otworek tylko czerpałam przyjemności.  Używał mnie do woli a ja jeszcze pomagałam ustalając się tak aby wchodził głęboko cały  Po chwili tryskał w środku gorąca spermą . Leżąc na blacie przyjmowałam kolejna fale jego orgazmu.


Po wszystkim poprawiłam garderobę i włosy. Pan wręczył mi buciki dodając, że są gratis. Ale następnym razem będzie tylko rabat.

Chciałam już wychodzić kiedy przytulił mnie obejmując podwinął sukienkę  i szepnął.  Nie zapomniałaś o czymś.

Koreczek wszedł w pupę bez trudu mimo to pisnęłam cichutko.
Ruszyłam przed nim do wyjścia poprawiając sukienkę.  Klepnął mnie mocno w pośladek

Ach zrobiłbym to jeszcze raz. Już mam ochotę wpadaj częściej do mnie.
A jakbyś chciała zaszaleć maleńka to mam namiary kilku bardzo wpływowych ludzi.

Uciekłam szybkim krokiem z tego sklepu. Już więcej tu nie wrócę tylko szkoda bo on ma naprawdę piękne buty.

Marek widząc delikatny uśmiech ale szybki krok spytał. Udało się wszystko.
Nawet nie wiesz jak

Szkoda że dziś nic z tego.
Dziś i tak nie mam już ochoty.

Achhhh…. Jęknęłam znowu wsiadając do auta.  Koreczek !!!!

                                                                                                                Cdn.

PS. Jak tłumaczyłam w komentarzach zbieram na własną stronę www. Proszę o wsparcie na zaufane konto przyjaciela . 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.
Z dopiskiem Opowiadania K. 
Wpłaty dowolne postaram się odwdzięczyć jeszcze lepszymi opowiadaniami. Pozdrawiam K.