piątek, 31 stycznia 2025

Teściowa

 Dwa może trzy razy przyłapałem teściową gdy trochę za długo patrzyła na mojego penisa niechcący wchodząc do łazienki. Mieszkaliśmy razem już kilka lat ale mieliśmy wspólny tylko salon i ewentualnie jedną z łazienek w miarę się dogadywaliśmy. To między teściami zaczęło się coś psuć. Teściowa częściej przesiadywała z nami niż z nim. 

Moja żona ma dwadzieścia pięć lat ja koło trzydziestki teściowa blisko pięćdziesiątki. I moja żona i jej mama to piękne kobiety. O bardzo kobiecych kształtach. Mają duże piersi szerokie biodra i okrągłe pośladki. Do tego są wąskie w tali. Raz wkroczyłem niechcący do łazienki gdy Ola się kąpała. Widziałem jej ogromne piersi nawet ich nie zdążyła zakryć bo przeprosiłem i wyszedłem. Potem uśmiechnęła się do mnie i puściła oczko gdy robiliśmy kawę.


To była wiosna robiło się już ciepło. Ola poprosiła abym zawiózł ja na jakieś babskie party.  Nie było by to problemem gdyby nie odległość. Imprezka była w miasteczku jakieś pięćdziesiąt kilometrów od nas. 

Potem będę musiał po nią pojechać pewnie troszkę wstawioną i o północy. Miałem inne plany na piątkowy wieczór. 

Ale żona dała mi listę zakupów miałem jeszcze odwiedzić kumpla i pojechałem. 

Zawiązałem Ole na umówione miejsce. Ustaliliśmy że przyjadę przed północą. Zrobiłem zakupy posiedziałem z kolegą i o umówionej godzinie czekałem. Kilka minut przed dwunastą zadzwoniła Ola poprosiła abym wszedł na górę. Już się zbierała ale koleżanki nie dawały jej wyjść. Poszedłem więc jej pomóc. 

Było wesoło cztery rozbawione przyjaciółki. Miały troszkę wypite ale nie były jakoś uciążliwe. Spakowały mi trochę ciast. Zdążyły rozlać jeszcze po drinku który plotkując wypiły. Z uwagi że panie choć starsze ode mnie były mocno rozluźnione. Obserwując je widziałem ładne dekolty, dość krótkie spódniczki  i niezłe uda w seksownych pończochach. 

Tylko Ola przyszła w garniturze choć wyglądała w nim bardzo dobrze. 

Efekt zaglądanie panią w biust i pod spódnice był taki że nogawka zrobiła się ciasna. 

O zauważyła jedna z pań któraś z  nas u młodych jeszcze coś tam wyzwala. 

Były śmiechy żarty. Oczywiście pochwaliłem wszystkie łącznie z teściowa. No co ona ku dużemu zainteresowaniu pań przyznała ,że tylko mała cześć jest widoczna przez spodnie. 

Ku ogólnemu rozbawieniu przyznała ,że widziała niechcąco i przez ułamek sekundy ale ja też raz czy dwa ja widziałem w wannie. 

Raz ustaliłem fakty. 


Wyszliśmy w świetnych nastrojach. Zapakowałem ciasto otworzyłem Oli drzwi i pojechaliśmy. 

Nie mówiąc nic minęła nam prawie połowa drogi. Wypiłem trochę napojów i kawy więc przeprosiłem że muszę na stronę. 

Zatrzymałem się na leśnym poboczu. 

Poszedłem pod drzewo. Kawałek ode mnie Ola bez marynarki rozpięła spodnie Zdjęła je z majtkami Kucnęłam i zaczęła sikać. 


Nie zdawałam sobie sprawy że jest aż taki gruby powiedziała przyglądając się. 

Jest większy bo stoi. 

Podnieca cię to że sikam. 

Raczej to że masz gołą…. Cipkę dokończyła Ola wstając i zakładając spodnie. 

   Właśnie. 

Szła do samochodu kołysząc biodrami a ja za nią. 

Chyba od roku nie miałam faceta. 


  Pełne opowiadanie wysyłam na mail. info poniżej. 

                                                                                                                        Pozdrawiam K.

 

  • Zachęcam oczywiście do wspierania mnie w finansowo. Im więcej środków pozyskam od was tym więcej czasu mogę poświęcić na nowe opowiadania. Konto przyjaciela nic się nie zmieniło.  Kwota też bez zmian 50 PLN pół roku 90 PLN rok.
  • Wstęp publikuje na blogu dla wszystkich resztę opowiadania dosyłam na ustalony mail. Po uiszczeniu opłaty dosyłam wcześniejsze opowiadania i te na bieżąco.

             Konto zaufanej osoby 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.

                                                                              Z dopiskiem Opowiadania K.  


sobota, 4 stycznia 2025

Kolega z wojska czII

  

Po wizycie Mariusza nasze życie całkiem się zmieniło i według mnie na lepsze.    
Mniej czasu poświęcaliśmy na sprzątanie, zakupy ,dbanie o różne w niepotrzebne
rzeczy.
Korzystaliśmy często z dowozu na telefon. Dzięki temu nie łaziliśmy po sklepach i nie
kupowaliśmy niepotrzebnych rzeczy. Zrezygnowaliśmy z jednego auta bo podwożenie siebie
w różne miejsca obfitowało w ciekawe sytuację i żadne z nas nie chciało tego tracić. Ogólnie
mniej pracowaliśmy a pieniądze zostawały te same.
Więcej czasu spędzaliśmy ze sobą, więcej zwiedzaliśmy nasz kraj ale też bywaliśmy
poza granicami.
Kiedy dzwonił nasz syn tak świergotaliśmy jak nam dobrze, że do nas przyjechał bo podejrzewał
kłamstwa i rozwód.
Po weekendzie z nami stwierdził ,że wszystko jest ok ale stanowczo za czas to łapie mamę
za pupę w jego obecności.

W mojej Izie razem z Mariuszem obudziliśmy demona seksu. Uwielbiała kusić, wyszukiwać
ciekawą bieliznę nawet wybrała ze mną parę zabawek erotycznych o tym zaraz napiszę
więcej. No i sex prawie zawsze była chętna i gotowa na jakieś szaleństwo.
No tak w skrócie. 
    Jej szafa zapełniła się króciutkimi sukienkami albo takimi z rozporkami prawie do cipki. Nastały cieplejsze dni i Iza bardzo rzadko zakładała bieliznę co uwielbiałem.
Chodziła z gołą cipką nawet do pracy choć była urzędniczką państwową. Zresztą szybko
dostała awans o czym też powinienem opowiedzieć.
Szybko zbliżał się termin wyjazdu do Mariusza ale tu też się dużo wydarzyło więc tak po
krótce.
Jechaliśmy za miasto na przyjęcie i Izie wpadł w oko młody kierowca taksówki. Spieszyliśmy się tego
dnia i nie było za bardzo czasu na jakiś fajny seks. Więc Iza która tego dnia odstawiła się tak że Księdzu by stanął.
Długa czerwona sukienka do kostek. Do tego czerwone wysokie szpilki, cieliste pończochy
na pasie, seksi koczek i wieczorowy makijaż. Oczywiście nie ubrała ani majtek ani
biustonosza. Więc choć dekolt był duży zasłonięte sutki i tak dumnie sterczały pod
materiałem. Wycięcie z przodu było w kształcie zaokrąglonego v i kończyło się kilka cm
ponad koronkami pończoch.
       Upatrzyła sobie młodego taksówkarza. Widziałem jak na siebie patrzyli Iza głównie w jego oczy w lusterku. On niekoniecznie na jej twarz. Kilka minut po tym jak ruszyliśmy Iza trochę rozchyliła uda. Sutki jej sterczały jakby chciały rozerwać materiał sukienki. Położyłem rękę
na jej udzie i zacząłem je delikatnie głaskać. Sięgając coraz głębiej. Kiedy moja dłoń
dotknęła już gołego ciała za koronkami Iza mocniej rozchyliła uda. Nie patrzyła już na
kierowcę odchyliła do tyłu głowę i głęboko oddychała. Obserwowałem jak przy każdym
oddechu unosi jej się klatka piersiowa. Kiedy dotknąłem jej warg oddech zamarł na chwilę a
potem był jeszcze głośniejszy. Wodziłem palcami delikatnie po krawędziach czekałem aż nie
będzie mogła wytrzymać podniecenia. Jeszcze mocniej rozchyliła uda jedno kolano unosząc i
opierając o drzwi. Całe wejście do szparki miała wilgotne ale dojechaliśmy już na miejsce.
bez stresów i nerwowych szarpnięć szacun dla kierowcy.
Otworzyłem drzwi i wysiadłem mówiąc. Pani ureguluje rachunek…. 





  Pełne opowiadanie wysyłam na mail. info poniżej. 

                                                                                                                        Pozdrawiam K.

 

  • Zachęcam oczywiście do wspierania mnie w finansowo. Im więcej środków pozyskam od was tym więcej czasu mogę poświęcić na nowe opowiadania. Konto przyjaciela nic się nie zmieniło.  Kwota też bez zmian 50 PLN pół roku 90 PLN rok.
  • Wstęp publikuje na blogu dla wszystkich resztę opowiadania dosyłam na ustalony mail. Po uiszczeniu opłaty dosyłam wcześniejsze opowiadania i te na bieżąco.

             Konto zaufanej osoby 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.

                                                                              Z dopiskiem Opowiadania K.  



czwartek, 28 listopada 2024

Koleżanka ze studiów.

 Koleżanka ze studiów. 

Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem od dwóch lat. Oboje mamy skończone dwadzieścia pięć i na razie cieszymy się sobą. Poświęcamy dużo uwagi sobie ,swoim pragnieniom i karierze. Na razie nie myślimy o dzieciach tylko o przyjemnościach. Kiedy Alicja przyjaciółka ze studiów zadzwoniła do mnie i poprosiła o nocleg na weekend bez wahania się zgodziłam. Potem zaczęłam się zastanawiać czy aby na pewno dobrze zrobiłam. Bardzo lubiłam Alicję do tego stopnia ,że dwa razy spędziłyśmy ze sobą upojną noc. Teraz obawiałam się co będzie gdy przypadkiem mój Marek o wszystkim się dowie. 

Alicja przyjechała i zaczęło się plotkowanie wspólne zakupy i poprawianie urody. Odmłodziliśmy naszą przyjaźń. Wspomnienia odżyły szczególnie gdy kupowaliśmy bieliznę i doradzałyśmy sobie w przymierzalni. Alicja nabrała kobiecych kształtów i była jeszcze piękniejsza. Długie nogi ładna pupa i wcięcie w talii a do tego ogromne piersi. Teraz miała swoje czarne włosy krótko obcięte z rozjaśnionymi końcówkami. I jeszcze te pełne usta i nie schodzący z nich uśmiech. Widziałam że mi szczuplej blondynce z lokami małymi piersiami i pupie przygląda się z równym zainteresowaniem. Możliwe że ja też troszkę tu i tam się kobieco zaokrągliłam. Mimo to żadna z nas nie wspomniała o tamtych nocach. Wróciłyśmy do nas po południu. Marek bardzo fajnie odnosił się do Alicji sama powiedziała mi że czuję się jak u siebie. Marek odpoczywał po pracy a my przy winku zaczęłyśmy szykować ekstra kolacje. Tematy stawały się coraz bardziej intymne. Alicja dusiła coś w sobie i już dłużej nie wytrzymała. 

Wiesz że te dwa razy z tobą to były jedne z najlepszych orgazmów jakie przeżyłam. Ośmielona winem przytaknęłam dla mnie też. Chciałabyś to powtórzyć bo ja chyba jestem trochę Bi. Może i bym chciała ale nie chce skrzywdzić Marka. A kto tu mówi o krzywdzeniu. Alicja przysunęła się bardzo blisko mnie i chwyciła mnie delikatnie za pośladek a potem leciutko musnęła językiem moje wargi. Myślałam raczej aby się przyłączył. No nie wiem czy on. Nim się nie przejmuj faceci są zawsze na tak w tych sprawach. Pomyśl czy ty tego chcesz to jest dla mnie najważniejsze. Niby dała mi czas do namysłu ale zachowywała się już inaczej. Podczas krzątania się po kuchni chwytała mnie za pośladek, głaskała po szyi i karku, dotyka dłoni. Kiedy Marek poszedł do łazienki nie wytrzymałam chwyciłam ją za pośladki przyciągnęłam do siebie  i wpiłam się w jej usta. Ten pocałunek z tańcem naszych języków i przerwa na mój szept" chcę" trwał aż do wyjścia Marka z łazienki. Chyba też jestem Bi dodałam. 

Marek nalał wina przyglądając nam się długo.                                                                                               Coś się stało zapytał.                                                                                                                                 Nie dlaczego odpowiedziałyśmy prawie hurmem.                                                                                           Wyglądacie jakoś inaczej.                                                                                                                         Po prostu jesteśmy lekko wstawione i napalone na fajnego faceta.                                                                   Tak…                                                                                                                                                     A tak. A ty mógłbyś się wykąpać ogolić i ubrać lepiej do kolacji.                                                                     Rano się goliłem ale dobrze niech Ci będzie choć sama jesteś w bluzie i dżinsach. 

Kiedy odchodził Alicja szepnęła mi do ucha. Ma rację też się przebierzemy. Powiedzieć mu że ma nie ubierać bielizny zapytała cicho mrugając i zachichotała . Szurnęłam ją łokciem nie uprzedzaj faktów my ubieramy tą nową.                                                                                                                                           Marek już czekał w świeżej koszuli pachnący i ogólny. Ubierałam nowe koronki gdy do sypialni weszła Alicja z narzeczem ciuchów w ręczniku. Kiedy obie wystroiłyśmy się w nowe koronki nie mogłyśmy od siebie oderwać wzroku. Pocałunek z gorącymi dłońmi które  błądziły po plecach, szyi ,pośladkach piersiach aż i u mnie i u niej znalazły się między udami nie miał końca.                                         Halo ślicznotki wino się grzeje.   


      Z transu wyrwał nas Marek ale przez te ślicznotki  nie mogłyśmy już dłużej kazać mu czekać. Ściągaj to zakomenderowała Alicja. Chwilę potem obie byłyśmy nagie i cały misterny plan.... Ubrała mi króciutką mini sama włożyła podobną i białe bluzeczki. Całkiem nagie pod spodem przyszliśmy na kolację.              Marek dostał dwa mocne drinki. Przy kolacji siedział jeszcze grzecznie zerkając na nasze sterczące przez materiał sutki. Alicja co chwilę głaskała mnie po mojej szparce a ja nie byłam jej dłużna. Byłyśmy obie napalone i wilgotne nie było już odwrotu. W trakcie kolacji Marek wypił jeszcze trzeciego drinka i dzięki temu bez najmniejszego problemu wyrzucił z siebie sprzeciw.                                                                                 Jak to on zdrowy mężczyzna musi się męczyć kiedy widzi dwie piękne kobiety których piersi aż wołają przez cieniutki materiał o pieszczoty. Co jest grane zapytał. Zabrałyśmy Marka na kanapę. Puściłam muzykę i poprosiłam Alicję aby usiadła po jego prawej stronie a ja po lewej. Jego sprzęt był gotowy co było dokładnie widać.                                                                                                                        Kochanie muszę Ci o czymś opowiedzieć my z Alicja byłyśmy kiedyś bardzo, bardzo blisko i mamy ochotę to powtórzyć ale bardzo cię kocham więc pragnęły byśmy abyś się przyłączył. Rozpięłam bluzkę i odsłoniłam piersi. Alicja Zrobiła to samo jej były dużo większe ale Marek poświęcał i jej i moim tyle samo uwagi. Klęknęłam przy nim i zaczęłam rozpinać mu koszulę. Nic nie mówił pragnął nas obie. Chwyciłam jego dłoń która głaskał mnie po piersiach i wsunęłam sobie między uda. Od razu poczułam dreszcz po jego dotyku mojej mokrej szparki. Alicja odstawiła jego drinka klęknęła i jego drugą dłoń wsunęła między swoje uda. Chwilę po tym jęknęła głośno i wpiła się w jego usta. To fakt Marek ma cudne palce. Wykorzystałam sytuację i rozpięłam mu spodnie. Mój kochany świntuch nie miał majtek. Sztywny penis wyskoczył z rozporka musiałam go wziąć do ust choć na chwilę. Marek westchnął głośno gdy poczuł moje usta. Podniósł nawet biodra abym mogła ściągnąć mu spodnie aż na kostki. Nagle Alicja chwyciła mnie za włosy odciągnęła od penisa i wessała się w moje usta. Palce marka miałam już głęboko w szparce ale kciukiem i tak drażnił moja kuleczkę. Alicja chyba czuła podobnie bo prawie pogryzła moje usta a potem rzuciła się na członka. Doprowadziłyśmy Marka do granic zmieniając się a czasami obie jednocześnie  lizałyśmy jego penisa. Nagle całując go poczułam jak napina wszystkie mięśnie by po chwili zeszło z niego nie tylko powietrze. Alicja z jego członkiem w ustach połykała spermę mojego męża. Chwyciłam ją za włosy i odciągnęłam ją patrząc w błyszczące z podniecenia oczy zapytałam. Co zrobiłaś będzie nam jeszcze potrzebny. Spokojnie kochana wróci do formy widząc nasze wypięte pupy a my mamy trochę czasu dla siebie. Przywarła do moich ust poczułam smak Marka spermy. Przeszła przez niego kładąc mnie na kanapie. Rozchyliła mi uda i zaczęła lizać moją cipkę. Fala gorącą wzbierała w moim ciele. Alicja też jęczała z rozkoszy liżąc mnie. Zerknęłam dlaczego jej tak dobrze. To Marek zajął się jej cipką, która miał przed sobą. Penis znowu mu stał. Zerznij ja powiedziałam głośno. Jakoś wygramoli się spod niej i chwytając ją za biodra wszedł w jej cipkę wywołując głośny jęk Alicji. Mimo to ciągle mnie pieściła gdy byłam na skraju orgazmu. Usłyszałam. mogę w środku. Tak jęknęłam napełnij jej cipkę i wiłam się z rozkoszy przeżywanego orgazmu. Niewiele wtedy do mnie dotarło ale skończyliśmy wszyscy prawie jednocześnie. 

Po szybkim prysznicu cała trójka wróciła dokończyć kolację i drinki. Ubrałyśmy z Alicja bardzo króciutkie szlafroczki a Marek swój zakrywający wszystko. Jesteś mi jeszcze winny dobre rżnięcie kochanie. Szepnęłam do ucha Markowi. Potem pochyliłam się wypinając pupę w jego stronę. A ty mi lizanie cipki dodała Alicja i pokazała mi cipkę rozchylając uda. Chyba skocze po viagrę dodał Marek rozbawiając wszystkich. Już po godzinie znowu zerkaliśmy na siebie lubieżnie. Wiedziałam po jej uśmiechu, że Alicja ma plan. Chciałam iść do sypialni ale Alicja zarządziła inaczej. Znowu posadziła Marka na kanapie. Rozchylił uda jego instrument był gotowy tylko w połowie. Alicja zrzuciła szlafrok i zaczęła na kolanach ocierać się piersiami o jego penisa. Powoli odzyskiwał sprawność. Widząc jej wypięta pupę klęknęłam za nią i rozchylając dłońmi pośladki zaczęłam lizać jej cipkę. Teraz już się nie ocierała tylko ssała jego kutasa. Lizałam ja w środku. Alicja jęcząc prosiła wyżej jeszcze wyżej. Dotarłam ustami i językiem do jej drugiego otworka. Był równie podniecający zaczęłam pieścić go językiem. Kilka razy wysunęłam język do środka. Poderwała się nagle obróciła pocałowała mnie w usta i szepnęła. Mam pomysł na mój wielki finał. Potem kucając wcisnęła sobie sterczącego kutasa Marka w pupę. Przyciągnęła mnie szepcząc poliż mnie proszę. Marek jęczał z rozkoszy Alicja przesunęła się na nim kilka razy a ja dosłownie trzy razy musnęłam jej cipkę językiem i nigdy wcześniej nie widziałam jej tak mocno przerywającej orgazm. Każdy kawałek jej ciała drżał z rozkoszy nawet usta które wydając jęki układały się w delikatny uśmiech.                                                                                            Po dłuższej chwili wzdychając zeszła z Marka. Idź wziąć prysznic zaraz zrobisz to samo żonie.              Nie ja nigdy.  Kotku tu jest dwoje kochających cię ludzi zobaczysz będzie super.     


       Marek brał prysznic a Alicja lizała z nieukrywana przyjemnością najpierw moja cipkę potem druga dziurkę. Kiedy wrócił Marek miałam już jej język w cipce i dwa jej śliskie od śliny palce w pupie dosłownie wiłam się z podniecenia. Gdy Marek usiadł obok mnie chętnie kucnęłam nad nim przyciskając pupę do jego główki. Chwilę się opierała potem zapiekło ale Alicja zaczęła lizać mi szparkę i potem była już tylko przyjemność. Choć pozwalałam tylko połowie jego penisa wchodzić we mnie. Fala rozkoszy która nadeszła była nieporównywalna z niczym. Całe moje ciało drżało na zewnątrz i w środku. Nie byłam wstanie nad sobą zapanować opadłam na niego. Jego penis wszedł we mnie cały i było tylko przyjemne rozpieranie żadnego bólu. Nie wiem ile odpoczywałam.                                Byłeś winny żonie porządne rżnięcie przypomniała Alicja. Teraz możesz ją zerżnąć w dupkę. Marek chwycił mnie za biodra. Alicja pomogła mu mnie unieś a potem z impetem nabiła mnie na jego sterczącego kutasa. Jęknęłam ale było przyjemnie Nie bój się nic jej nie uszkodzisz dupkę ma już wilgotną i śliską. Przez chwilę mi pomagali ale potem sama skakałam na jego penisie wbijając go w swoją pupę jak najgłębiej się dało. Alicja palcami pieściła moja cipkę a ustami usiłowała chwycić moje sutki. Usłyszałam krzyk męża i poczułam spermę wypełniająca moja dziurkę. Zanim przestał tryskać przeżyłam jeszcze jeden niesamowity orgazm. Marek powolutku wysunął się ze mnie. Alicja delikatnie głaskała moje piersi i całowała usta Nie miałam sił to odwzajemnić ale wyszeptałam dziękuję. Alicja uśmiechnęła się szepcząc .                                                                                                                                   To ja dziękuję.                                                                                                                                                          Chyba nie ma lepszego orgazmu.                                                                                                                                  Nooo.. Słucham spoglądając zaciekawiona w jej błyszczące oczy.                                                                   No może być jeszcze fajniejszy.                                                                                                                         Jaki.                                                                                                                                                                                         Opowiem ci jak mnie odwiedzisz z Markiem oczywiście.


                                                                                                                          Alicja i Ja.

                       Opowiadanie czytelniczki opublikowane w całości .
                                                                                                                          Pozdrawiam K.

środa, 27 listopada 2024

All Inclusive

 

Nasze pierwsze takie wakacje. Greckie wino już od śniadania. Niczym nie musieliśmy się martwić więc byliśmy ciągle na lekkim rauszu. Wszystkim się zajmował nasz rezydent. Żona była nim zauroczona. Wydawało mi się ,że dba o nas bardziej niż o innych. Może dlatego że byliśmy jedyni z całej grupy w jego wieku. Reszta albo młodsza lub dużo starsza. A może wpadła mu w oko moja małżonka. Wcale się nie dziwię nie tylko jemu. Długie rude loki choć splecione w koczek by nie przeszkadzały. Do tego bardzo kobiece kształty. Duże piersi bardzo szczupła w talii, długie nogi szczególnie na obcasie i ten cudny okrągły tyłeczek którym po winku tak zachęcająco kręciła . 
Widziałem jak w tańcu raz czy dwa niby niechcący ręką rezydent Maciej zahaczył o jej pośladki. Później oczywiście długo przepraszał za ten incydent. Ośmieliłem go stwierdzeniem ,że mi to nie przeszkadza dopóki toleruje to moja żona. I dodałem że słyszałem już od niej parę ciepłych słów na jego temat. Ciągnął mnie za język kiedy żona tańczyła z młodym grekiem. 
Postanowiłem zaryzykować i zobaczyć co się wydarzy. 
Według mnie leci na ciebie i jak się postarasz to skończy się to w najgorszym przypadku niezłym francuzem. 

Troszkę go przytkało ale zaraz ochłonął. 
A ty co z tobą. 
No ja liczę na rewanż… 
Ale ty.. 
Nie nie jestem gejem liczyłem raczej na którąś z twoich koleżanek. 
A to się da zorganizować więc umowa stoi. 
Między nami tak ale wiesz kto decyduje. 

Niestety tak od razu nic z tego nie wyszło. Potem Maciej wyjechał na dwa dni z wycieczką. A moja żona mocno się rozkręciła. 
Ciągle się ze mną drażniła flirtując z obsługą. Potem snuła opowieści co mogłoby się zdarzyć a ja podjąłem grę i dopowiadałem do jej historyjek pikantne szczegóły. 

Co by było jakbym cię zdradziła i byś się dowiedział?
Musiałbym cię ukarać adekwatnie do winy. 
Noo gdybym zrobiła to tylko ustami? 
To mi musiałbyś za karę do końca. 
O fuj.
A gdybym dała mu swoją cipkę? 
Masz kogoś konkretnego na myśli? 
Może! 
Za karę byłoby  po grecku w tą ciasną dziurkę.                  

                                                                                                                        K.


  Pełne opowiadanie wysyłam na mail. info poniżej. 

                                                                                                                        Pozdrawiam K.

 

  • Zachęcam oczywiście do wspierania mnie w finansowo. Im więcej środków pozyskam od was tym więcej czasu mogę poświęcić na nowe opowiadania. Konto przyjaciela nic się nie zmieniło.  Kwota też bez zmian 50 PLN pół roku 90 PLN rok.
  • Wstęp publikuje na blogu dla wszystkich resztę opowiadania dosyłam na ustalony mail. Po uiszczeniu opłaty dosyłam wcześniejsze opowiadania i te na bieżąco.

             Konto zaufanej osoby 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.

                                                                              Z dopiskiem Opowiadania K.  

niedziela, 17 listopada 2024

Dług.

 

Jechałem po przyjaciela. Właśnie skończył odsiadkę. Miało być pięć lat ale udało nam
się skrócić mu  wyrok do czterech. Nieważne za co ważne ,że krył mnie i jestem mu coś winien.
Miałem teraz firmę i żonę. Wioleta wiedziała, że mam dług wdzięczności wobec Jacka
Koniecznie chciała abym go przywiózł do domu i na spokojnie wszystko obgadał. Z kasą nie
było za dobrze. Firma dobrze prosperowała ale potrzebowałem uzbierać dużą sumę na wykup
terenu pod rozbudowę. Właściciel przyległej działki nie chciał zbyt długo czekać. Wiedziałem
,że Jacek będzie potrzebował mojej pomocy na początku ale wolałbym trochę to odwlec.
Liczyłem że się jakoś dogadamy bo musiałem mu pomóc. Byłem mu to winny.
    Ucieszył się, że go odebrałem ale na popołudnie u mnie zgodził się niechętnie.
W drodze wygadał się ,że jak to określił sperma zalewa mu oczy. Musi coś poruchać bo nie
może normalnie myśleć. Ustaliliśmy że coś wykombinujemy wieczorem.
Wioleta otworzyła mam w najkrótszej mini jaka miała.
Cholera.
Moja żona miała dwadzieścia pięć lat rude kręcone włosy prawie do pasa. Do tego duży biust i pupę którą uwielbiałem dotykać, całować i bzykać oczywiście. Jacek widząc ją aż jęknął.
Co najważniejsze nigdy nie odmawiała seksu zawsze miała ochotę. Powiedzenie gdzie
zardzewiały dach tam mokra piwnica sprawdzało się u Wioli w stu procentach. Powiedziałbym nawet że u niej w piwnicy tej wilgoci zawsze było po kolana
Teraz stała w drzwiach w małej czarnej z dużym dekoltem i kiecką ledwie za pupę. Czy ona
nic nie rozumie.
Jacek pożerał ją wzrokiem. Zaproponowałem mu prysznic i inne ciuchy.
Czuj się jak u siebie mieszkanie jest duże możesz u nas trochę zostać.
Kiedy Jacek zniknął w łazience zaciągnąłem Wiole do kuchni.

Zwariowałaś przecież on nie miał cipki od kilku lat a ty tak się ubierasz. Jak się na chwilę obrócę przerżnie cię na pół. Wiola podeszła do mnie bliżej kołysząc biodrami. Chwyciła mnie za dłoń i wsunęła sobie między uda. Miała gołą i wilgotną od soków cipkę.
Teraz zaczęły jej jeszcze sterczeć sutki.
    Od rana myślałam jaki on musi być napalony a ty jesteś mu coś winny. A jak ty to ja też. Jak bardzo chcesz spłacić dług i jak bardzo spełnić swoje fantazje ,które szepczesz mi do ucha podczas seksu . Sam wiesz jak bardzo robię się wtedy napalona.
Wsunąłem jej palce w głąb cipki aż jęknęła.
Ja jestem gotowa na duuuuuurze szaleństwo...........

                                Pełne opowiadanie wysyłam na mail. info poniżej. 

                                                                                                                        Pozdrawiam K.

 

  • Zachęcam oczywiście do wspierania mnie w finansowo. Im więcej środków pozyskam od was tym więcej czasu mogę poświęcić na nowe opowiadania. Konto przyjaciela nic się nie zmieniło.  Kwota też bez zmian 50 PLN pół roku 90 PLN rok.
  • Wstęp publikuje na blogu dla wszystkich resztę opowiadania dosyłam na ustalony mail. Po uiszczeniu opłaty dosyłam wcześniejsze opowiadania i te na bieżąco.

             Konto zaufanej osoby 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.

                                                                              Z dopiskiem Opowiadania K.  

     

wtorek, 15 października 2024

Szkolny zjazd.

 


Na zjeździe szkolnym bawiła się doskonale. Większość była dla niej bardzo miła prócz kilku
zazdrosnych koleżanek. W końcu mimo skończonych trzydziestu pięciu lat wyglądała bardzo atrakcyjnie. Duże piersi naturalne żadne sylikony tylko delikatnie poprawione. Proste włosy do
ramion teraz bląd dawniej ciemne. Długie ładne nogi dzięki którym nigdy nie stroniła od
krótkich spódniczek. I do tego boski jak twierdzi mąż okrągły tyłeczek. Kiedyś go nie lubiła
uważała że ma za duża pupę ale teraz wręcz przeciwnie. Mąż uważał że wygląda nawet
lepiej niż jako uczennica tej szkoły. Bo poznali się w tej szkole. Ale pokochali i pobrali dużo
później w Norwegii gdzie się przypadkiem spotkali pracując i mieszkając w tym samym
mieście. 

    Została królowa balu chyba nie dlatego, że była najpiękniejsza ale miła i bardzo
przystępna. Po oficjalnych uroczystościach i świetnej zabawie w wynajętej hotelowej
restauracji została tylko ona jedna i czterech przyjaciół którzy kiedyś ja zdobywali. Teraz
jeden z nich jest jej mężem i tylko on wie że kiedyś oddała się każdemu z nich. 
    Obecnemu mężowi Markowi na dyskotece w toalecie. Całowali się namiętnie a kiedy wsunął dłonie pod jej bluzkę i głaskał piersi a przy tym rewelacyjnie pieścił sutki. Sama podniosła spódniczkę i zrzuciła majtki na podłogę. Uśmiechnął się tylko delikatnie ja obrócił i wszedł w jej wilgotną szparkę. Potem zrobili to jeszcze ze dwa razy.
    Adam przyjechał swoim nowym skuterem i zabrał ją na wycieczkę. Chciała koniecznie sama spróbować pokierować . Niestety skuter wymknął się z pod jej kontroli i upadła na szczęście nic się jej nie stało. Adam ratował ją jak dzielny rycerz.  Później okazało się że podczas upadku połamał bajerancką owiewkę na skuterze. Nie chciał zwrotu kasy ale ona bardzo chciała żeby zapomniał o stracie. Byli sami na leśnej polanie. Położyła
sobie jego obie dłonie na piersiach potem rozpięła bluzkę. Rozgrzał ją do czerwoności tym
głaskanie i całowaniem. Niestety nie posuwał się ani odrobinę naprzód. Znowu sama zdjęła spodnie i majtki a potem jeszcze rozpięła jego. Dopiero wtedy ruszył do ataku.

                                Pełne opowiadanie wysyłam na mail. info poniżej. 

                                                                                                                        Pozdrawiam K.

 

  • Zachęcam oczywiście do wspierania mnie w finansowo. Im więcej środków pozyskam od was tym więcej czasu mogę poświęcić na nowe opowiadania. Konto przyjaciela nic się nie zmieniło.  Kwota też bez zmian 50 PLN pół roku 90 PLN rok.
  • Wstęp publikuje na blogu dla wszystkich resztę opowiadania dosyłam na ustalony mail. Po uiszczeniu opłaty dosyłam wcześniejsze opowiadania i te na bieżąco.

             Konto zaufanej osoby 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.

                                                                              Z dopiskiem Opowiadania K.  

     

czwartek, 3 października 2024

Magda.

 To nowość na moim blogu. Opowiadanie napisane na zlecenie czytelnika według jego wskazówek. Dzięki naszej obopólnej umowie mogę się z wami tym opowiadaniem podzielić.

Magda i Kuba są prawie równolatkami z kilkuletnim małżeńskim stażem. Od jakiegoś czasu w głowie Magdy pojawiała się taka irytująca myśl ,aby coś zmienić w rutynie pożycia małżeńskiego. Magda ma ciemno brązowe kręcone włosy. Około 160 cm wzrostu. Ubiera się raczej na sportowo ale lubi podkreślić ubiorem to co według niej ma najlepsze. Dlatego często nosi leginsy ,które dokładnie podkreślają jej okrągłe kobiece pośladki. Do tego stringi aby nic nie zakłócało ładnych kształtów. Górę raczej luźna. Uważa że piersi nie są jej mocną stroną choć jej mąż Kuba i wielu innych facetów na pewno stwierdziło by inaczej.

 Ta irytująca myśl to chęć wprowadzenia jakiegoś dreszczyku w monotonię życia. Znała męża wiedziała ,że jeśli dobrze się przygotuje i zadba o szczegóły jej pomysł mu się spodoba. 

Nie nachalnie ale delikatnie niby w żarcie próbowała wybadać Kubę na jak dużo  może sobie pozwolić. Gdy już była pewna swego przystąpiła do działania.


     Był piątek popołudniu. Magda zadzwoniła informując męża ,że będą mieli gości. Mieszkanie było w miarę ogarnięte ale zapasy w lodówce nie zachwycały. Zdecydowali że zamówią coś do wina i drinków. Magda była bardzo tajemnicza nie chciała powiedzieć kto z nią przyjdzie. Około siedemnastej znajomy klik oznaczał ,że Magda wchodzi na dole do klatki. Kuba uchylił drzwi do mieszkania ale słysząc rozmowę na schodach podsłuchiwał.

 Pamiętaj kotku na co się umawialiśmy. Świetnie zrobiłaś nam laseczkę ale obiecałaś dużo więcej dlatego przyjechaliśmy. To co obiecałam dostaniecie w taki czy inny sposób 

                                  Pełne opowiadanie wysyłam na mail. info poniżej. 

                                                                                                                        Pozdrawiam K.

 

  • Zachęcam oczywiście do wspierania mnie w finansowo. Im więcej środków pozyskam od was tym więcej czasu mogę poświęcić na nowe opowiadania. Konto przyjaciela nic się nie zmieniło.  Kwota też bez zmian 50 PLN pół roku 90 PLN rok.
  • Wstęp publikuje na blogu dla wszystkich resztę opowiadania dosyłam na ustalony mail. Po uiszczeniu opłaty dosyłam wcześniejsze opowiadania i te na bieżąco.

             Konto zaufanej osoby 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.

                                                                              Z dopiskiem Opowiadania K.