piątek, 25 sierpnia 2017

Brama

Brama

Może właśnie tak zacznę..
Wygrałeś wymyśl coś ciekawego a ja spełnię twoje zachcianki.
Obojętnie co wymyśle.
Tak.
Wiem, że kombinujesz coś zboczonego , ale będę twarda i dam radę.
Wtedy jeszcze nie wiedziałem co mi przyjdzie do głowy. Robiliśmy już takie rzeczy ,że trudno o coś nowego. Jednak po wieczornym filmie coś zaświtało mi w głowie. Na drugi dzień zadzwoniłem do Joli i kazałem przygotować się Jej na sobotę wieczór. Ubrać coś bardzo uwodzicielskiego. Oczywiście nie zawiodła moich oczekiwań. Ubrała się w spódniczkę za kolana, ale z rozporkiem który kończył się na koronce pończochy. Do tego miała powiewną bluzeczkę z dekoltem w ostry trójkąt prawie do pasa a na wierzchu letnią marynarkę. Jak zwykle było na co popatrzeć. Choć jeszcze nie wiedziała co wymyśliłem była bardzo podniecona . Wylądowaliśmy w Sopocie na Mąciaku był późny wieczór, ale jeszcze dość sporo ludzi.

A więc kochanie siadamy w tym ogródku przy knajpie ale każde osobno.
Widzisz bramę.
Tam jest na tyle ciemno aby ukryć się nieco przed gapiami.
A ja będę miał niezły widok jak się bardzo postarasz.
Co mam zrobić?
Masz uwieść jakiegoś faceta tak, aby poszedł z tobą do tej bramy i cię tam zerżnął. A ja chce na to popatrzeć, ale nie możesz z nim zamienić słowa!!
Tu masz gumki dla bezpieczeństwa.
Usiadłem sobie w wygodnym miejscu do obserwacji. Jola chodziła po ogródku i szukała ofiary a raczej zwycięzcy. Wreszcie wpadł jej w oko pewien facet i siadła naprzeciwko niego . Przesunąłem się nieco aby widzieć jej poczynania. Zamówiła drinka zdjęła marynarkę i poprawiała dekolt. Facet już się nią zainteresował . Nie owijała w bawełnę po prostu rozpięła jeszcze dwa guziczki na rozporku od sukienki i rozsunęła uda pokazując mu wilgotną szparkę.

Kręciła się zakładała nogę na nogę by za chwilę znowu pokazać mu wszystko jak na talerzu. Wreszcie wstała i przechodząc obok niego przejechała palcem po jego ramieniu.
Żaden facet by tego tak nie zostawił. Poszedł za nią widziałem jak wchodzą do bramy jak ją całuje i przytula. Ona rozpina mu rozporek i nakłada prezerwatywę potem odwraca do niego tyłem. Wtedy spojrzała na mnie i czekała na jego atak. Prawie położyła się na skrzynkę od kablówki podnosząc ręką spódniczkę. Powolutku się w nią wsunął widziałem jak delikatnie ja posuwa . Nawet nie przymknęła oczu tylko patrzyła na mnie z satysfakcją. Takie delikatne pchnięcia powodowały lekkie falowanie jej piersi. To była delikatna miłość w bramie nic z rżnięcia.
To samo powiedziałem Joli kiedy już skończył tak samo delikatnie jak zaczął. Wróciła podekscytowana a ja sprowadziłem ją tym tekstem na ziemię.
To co teraz mam zrobić.
Musisz po prostu znaleźć następnego mało tu samotnych facetów.
Kokietowała mnie swoim zachowaniem, ale ja byłem nieugięty. Wtedy podszedł do niej jakiś gość . Chwycił za rękę i powiedział....
" choć maleńka obserwowałem cię wiem czego ci trzeba.
Ten może być następny, ale teraz ja spróbuje cię zadowolić" Poprowadził ją do tej samej bramy i oparł o tą samą skrzynkę. Patrzyła na mnie i czekała. Facet nie spieszył się rozpiął rozporek nałożył gumkę i podwinął jej kieckę. Widziałem jak coś powiedział wzdrygnęła się, ale przytrzymał ją za biodra i z całej siły wbił się w nią.
Tym razem jęknęła i gdyby nie przytrzymała się ręką wpadłaby na ścianę. Oczy miała zamknięte za to usta szeroko otwarte. Widziałem jak przy każdym pchnięciu próbuje się prostować aby nie było tak głębokie. Znałem ja na tyle aby wiedzieć że gość wpakował jej w tyłek. A w dodatku ma czym się pochwalić bo jego kutas mocno jej dokuczał. Wyraźnie chciała go unikać i prostować się aby pchnięcia nie były tak głębokie, ale przyciskał ją do skrzyni aby była dość wypięta. Rżnął ją tak ostro w dupę że piersi wyskoczyły z dekoltu. Chciała powstrzymać go ręką, ale złapał ją i jeszcze mocniej uderzał . Swoim kolanem ugiął jej nogi aby bardziej wypięła pupę. Wtedy wbił się chyba najmocniej znowu słychać było jęk rozkoszy. Teraz już się nie opierała patrzyła na mnie i odbierała pchnięcia. Wtedy dobił ostatni raz i strzelił. Ledwie utrzymała się rękami ale znowu jęknęła od ciosu.
Zapiął spodnie przyszedł do knajpki i siadając obok przy drugim stoliku szepnął..."Rasowa dziwka mówię ci stary polecam , ale dziś już ma dość"
Jola poprawiała ubranie, ale kolana troszkę jej się trzęsły. Po chwili podeszła do mnie i powiedziała dość głośno
Może wreszcie znajdę kogoś kto mnie porządnie przeleci.
Facet obok zrobił głupią minę a ja wstałem i szepnąłem choć laleczko zobaczę co da się zrobić.
Kiedy weszliśmy do bramy powiedziała.
Myślałam, że przepchnie mi żołądek ale kiedy zaczął mi wymyślać od kurew a ty na mnie patrzyłeś poczułam że mi się to podoba i mógł ze mną robić co chciał.
A teraz patrzy na nas a ja chcę pamiętać tylko ciebie więc bierz się za mnie. Musimy stwarzać pozory wiec nałożę ci gumkę. Rozpięła mi spodnie ubrała pelerynkę i obróciła się do mnie tyłem i wypięła podciągając sukienkę. Miała wilgotne obydwie dziurki w końcu trochę ich używano ale działały na mnie piorunująco. Weź mnie ostro jak dziwkę nie oszczędzaj chcę pamiętać tylko twojego rozbójnika. W tej prezerwatywie czułem się dziwnie wsunąłem się do jej szparki była mile zaskoczona. Mocno i do końca tak jak chciała potem zsunąłem ramiączka i pieściłem jej sutki.
Co ty robisz miałam być dziwką.
Dziwce też należy się orgazm . Wiedziałem jak to zrobić aby przyniosło właściwy efekt. Chwilę później drżały jej kolana i wzdychała ciężko przeżywając orgazm. Zrobiło się już dość ciemno więc mogliśmy sobie pozwolić na więcej. Podniosłem jej kolano i wszedłem w ciasny tyłeczek Zrobiłem tak jak chciała ostro,mocno i głęboko jaj dziwkę w dupę. Była śliska i wilgotna do tego cudownie wzdychała przy każdym pchnięciu.
Teraz powiedz co on ci mówił jak cię rżnął.
Mówił że niezła ze mnie suka i że ma sposób jak mnie zadowolić. Kiedy się wypięłam dodał że mam


niezłą dupę i na pewno już jej dawałam dlatego nie będzie mnie oszczędzał. Wbił mi się do samego końca w tyłek, aż zobaczyłam gwiazdki i chciałam uciekać. Wtedy mnie przytrzymał i mówił, że niezła ze mnie dziwka i że postara się abym dziś nie chciała już nawet spojrzeć na żadnego kutasa. Udowodnię mu więc, że mało wie o kobietach i dlatego rób tak dalej i nie gadaj tyle.
Ja też nie oszczędzałem jej wcale a Joli wyraźnie się to podobało. Kiedy miałem już kończyć powstrzymała mnie i szepnęła. Zawsze chciałam to zrobić, ale bez prezerwatywy to niemożliwe.
Odwróciła się do mnie zdjęła gumkę i wzięła go do ust. Nigdy nie robiła mi laski po rżnięci dupci, ale teraz... Ta sytuacja tak mnie nakręciła że czując jej wilgotny języczek od razu eksplodowałem. Potem szybko zwinęliśmy się do domku a tam jeszcze maluteńka powtórka.


                                                                                                                       

PS. Jak tłumaczyłam w komentarzach zbieram na własną stronę www. Proszę o wsparcie na zaufane konto przyjaciela . 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.
Z dopiskiem Opowiadania K. 
Wpłaty dowolne postaram się odwdzięczyć jeszcze lepszymi opowiadaniami. Pozdrawiam K.
                                                                                                                 

piątek, 18 sierpnia 2017

Lokator cz. IV


Od rana kręciłam się w łóżku niespokojnie.  Dziś był dzień życzeń Marka. Jeszcze ostatni dzień bo miał jutro rano wracać do domu.

Tak naprawdę to specjalnie został dzień dłużej aby spełnić swoje zachcianki.

Nie tyle się ich obawiałam co byłam ciekawa jego pomysłów.  No i podniecenie dawało mi znać już od samego rana.  Sięgnęłam dłonią między uda a tam jak po kilku minutowych pieszczotach.  Gorąca i bardzo wilgotną.
Dość tego muszę zrobić śniadanie. Krzątałam się po kuchni aby wszystko przygotować na poranny posiłek. Niestety moją uwagę przykuł długi nawet bardzo długi ogórek. Nie mogłam się skupić i oderwać od niego wzroku. Do tego żal było mi go pokroić.

Jak by to było z tak długim członkiem. Miałam na sobie tylko krótka sukienkę.  Już rano zdecydowałam że bielizna na pewno dziś nie będzie mi potrzebna. Marek jeszcze słodko śpi a ja tu usycham.

Dotknęłam ogórkiem mojej szparki. Bardzo szybko zrobił się wilgotny od jej soków.  Wchodził  łatwo do środka nie był gruby tylko długi.  Kręciłam nim na boki i wsuwałam go coraz głębiej.  Bardzo przyjemnie rozpychał moją szparkę. Drugą ręką pieściłam małą i już po chwili czułam jak zbliża się fala gorąca.

Marek pojawił się znikąd.  Nie pozwolił mi przestać chwycił za moje warzywo i zaczął mnie bez słowa całować. Wcisnął ogórka do końca mojej szparki.  Musiałam chwycić go za rękę bo kiedy dopychał mocniej.  Ból gdzieś na końcu psuł całą przyjemność. Jeszcze spora część była na zewnątrz.  Ale dla mnie już wystarczy.


Marek wykorzystał ,że jestem na granicy orgazmu. Odwrócił mnie tyłem do siebie. Wypięłam do niego pupę z ogórkiem w szparce. Ciągle nim manipulował doprowadzając mnie do obłędu i przerywając gdy byłam blisko. Nagle poczułam jego język na moim drugim otworku. Niepokój troszkę osłabił doznania ale tylko na krótką chwilę.  Jego język był niesamowity błądził po moim otworku i co chwilkę wsuwał się do środka bez najmniejszego oporu. Kiedy przestał wiedziałam co teraz będzie ale tym razem nawet przez myśl mi nie przeszło aby mu nie pozwolić.


Myślałam że teraz pozbędę się ogórka ale on nadal trzymał go we mnie a do tego wsuwał w moją pupę swojego penisa. Nie uciekłam kiedy zabolało syknęłam a on troszkę zwolnił. Tylko troszkę i parł dalej główka przeszła ale było tam tak ciasno, że głośno przeżywałam każdy milimetr.  Potem cofnął się i pchnął mocniej a ja krzyknęłam bardzo głośno Aaaaaa…….


O tak pokrzycz maleńka właśnie doświadczasz jak to jest mieć w sobie dwa kutasy jednocześnie.


Nic nie robił sobie z moich wrzasków.

Aaaaaa….  Znowu mocno pchnął i jeszcze i jeszcze raz coraz mocniej w mój ciasny tyłeczek.  Teraz robił to bardzo mocno ale już nie krzyczałam tak głośno. Marek poruszał jeszcze ogórkiem i sprawiało mi to tyle przyjemności, że mimo tak ostrego traktowania mojej pupy. Powoli wracała do mnie fala przyjemności wraz z zbliżającym się orgazmem. A ten był niesamowity nie spodziewałam się że mogę go osiągnąć przy takim ostrym traktowaniu. Straciłam wszelkie zahamowania i darłam się jak nigdy dotąd.


Dał mi chwilkę ale tylko chwilkę. Kiedy ochłonęłam pozbawił mnie ogórka. Odwrócił przodem do siebie. Pchnął na blat i podnosząc moje jedno kolano do góry wbił się znowu ostro w moją pupę


Znowu krzyknęłam, krzyczałam przy każdym tak mocnym pchnięciu i wiedziałam ,że nie przerwie dopóki nie skończy. Na szczęście już po chwili poczułam jego gorąca spermę w moim tyłeczku.


Potem opuścił moje nogi na ziemię i uśmiechając się do mnie i całując w usta szepnął. Nie wycieraj go za mocno niech będzie ciągle wilgotny mam co do niego jeszcze plan na dzisiaj.


Nie wiem czy dam radę jeszcze go tam dziś wpuścić bez bólu ale obawiam się że nie mam wyjścia. Szybko się zresztą tym przekonałam.

Przy śniadaniu poruszyłam nieopatrznie temat długości ogórka i głębokości mojej szparki. Między innymi stwierdziłam że nie może być taki długi bo sprawia ból.


Marek wyprowadził mnie z błędu, że są nie tylko grubsze ale i dłuższe członki od mojego ogórka. Na mój rozumek to ten miał jakieś dwadzieścia parę centymetrów.  Przyciągnął mnie do siebie posadził na swoich kolanach i rozsunął uda. Nie trzeba było mnie rozgrzewać kiedy dotknął końcem ogórka mojej szparki łapczywie wzięła go do środka. Kręcił nim poruszał tam i z powrotem a mi znów robiło się błogo. Mimo jego zabiegów kilkanaście cm znów zostało na wierzchu i gdy chciał wcisnąć je głębiej chwytałam go za rękę.


A teraz wyobraź sobie że jestem napalony z takim instrumentem.  Zmaltretowałbym nim twoją cipkę wiec…


To mówiąc położył mnie na stole tak abym wypięła pupę.  Powolutku wciskał mi ogórka w tyłeczek. Wchodził zadziwiająco łatwo i przyjemnie. Po pierwsze nie było grubszej główki po drugie był bardzo śliski bo przed chwilą był w mojej cipce.  A wreszcie ogólnie nie był gruby tylko bardzo długi.


Ale żarty się skończyły ogórek coraz śmielej sobie poczynał.  Marek trzymał za końcówkę i mocno pchnął.

Ychmm… jęknęłam zaciskając usta.

No ładnie mała pamiętasz jaki to ogier.

Achhhh… pchnął jeszcze głębiej myślałam, że doszedł już do dna. Marek wstał i pociągnął mnie za ramię abym się wyprostowała. A więc to już koniec….


Nie on minie trzymał za ramię a druga ręką pchał dalej. Aaaaaa nie nie


Tak mała jeszcze troszeczkę jeszcze jeszcze o tak tak właśnie tak.


Był cały cały we mnie. On mi wcisnął całego ogórka w pupę. Uwierał mnie gdzieś głęboko ale był cały we mnie.


Widzisz teraz wyobraź sobie że to twarde warzywo.  Tej długości penis będzie giętki na końcu. Nie będzie uwierał tylko wsunie się w zakręt. Wiec może być nawet dłuższy i też zmieści się w twoim tyłeczku.


Dobrze a czy teraz możesz go już ze mnie wyciągnąć.


Wyjął ogórka powolutku i zaraz wszedł w moją cipkę mówiąc.


Nie mogłem się oprzeć soki aż z niej kapały. Bardzo mi się ten atak spodobał.  Wchodził tak łagodnie, cofał i znowu delikatnie do przodu. Tak powoli mnie brał a tak szybko pojawił się orgazm. Chciałam troszkę pokrzyczeć tak dobrze mi zrobił i musiał o tym wiedzieć.


A teraz moja kolej…

Ooooaachhhhh… pisnęłam bo znów jego penis wdzierał się w mój sponiewierany już tyłeczek.

O… właśnie tak… wezmę…sobie ...twoją ...dupcię....


Achhhhh...achhhh. Aaaaaa...aaaaasaaaa….


Uderzał wykrzykując wreszcie krzyknął i znowu miałam pełny tyłeczek


Teraz muszę wyjść maleńka coś załatwić a ty masz czas do wieczora. Przygotuj się bo będzie tak jak na moim ulubionym filmie.


Nie musiał kończyć wszystko robił aby przygotować mnie na sex z dwoma facetami na raz i to miało się stać dziś wieczorem.


Brałam właśnie kąpiel gdy Marek wrócił na chwilkę. Dał mi całusa w usta i oba sutki dotknął mojej małej i znowu musiał wyjść.

W sypialni czekała na mnie niespodzianka.

Nowy gorset pas do pończoch majteczki i pończochy. Piękny nowiutki komplecik w chabrowym kolorze. Musiałam go przymierzyć i pasował idealnie. To na pewno na dzisiejszy wieczór. Brakowało do niego szpilek w odpowiednim kolorze. Te które miałam nie pasowały. Wiedziałam gdzie dostanę odpowiednie buciki ale tym razem porostu zapłacę.


Została godzina do zamknięcia sklepu musiałam się spieszyć. Szybki makijaż sukienka, krótka bo ostatnio innych nie noszę majteczki, szpilki i w drogę.

Dotarłam do sklepu tuż przed zamknięciem. Uśmiechem od ucha do ucha przywitał mnie właściciel sklepu. Przywitał się grzecznie i zapewnił że nie muszę się spieszyć. Buciki znalazłam momentalnie widziałam już je poprzednio ale wtedy nie miałam nic w tym kolorze. Tym razem było wręcz przeciwnie. Pasowały idealnie niestety cena mnie przeraziła sześćset złotych!

Jestem rozsądną kobieta i przydałby mi się teraz porządny rabat. Z drugiej strony co na to powie mój mąż.  Co ja mu powiem...hmmm


Po co ja o tym myślę.  Przecież on się tylko bardziej ucieszy. Ciągle mnie do tego namawia pod warunkiem, że mu opowiem. Nawet bardziej go podnieca gdy mówię wulgarnie.  Wiec opowiem mężowi jak dałam sobie przelecieć cipkę jak dziwka za buciki

A może nie cipkę…


W mojej głowie zrobił się erotyczny mętlik a między udami czułam jak robi się gorąco i wilgotno.

Buciki do ręki i odważnym krokiem do właściciela sklepu.

Dostane obiecany rabat?

Oczywiście tak jak się umawialiśmy zaraz zamykam.

Ale mam inną propozycję.

No nie wiem.

Najpierw pytanie. Miałaś kogoś dziś w swojej szparce?

Co to za pytanie.

Odpowiedź i wszystkiego się zaraz dowiesz.

……...noo tak miałam

Super w takim razie jeśli obsłużysz tego pana dostaniesz buty gratis.

Teraz dopiero dostrzegłam starszego pana siedzącego za ladą. Był na pewno po pięćdziesiątce w dobrze skrojonym garniturze szytym na miarę.

Czułam jak robię się czerwona na twarzy. Musiałam szybko wybrnąć z sytuacji.

Aaa.  Nie to ja zapłacę.

Szukałam portfela w torebce gdy ktoś delikatnie ujął mnie za rękę.

To był ten starszy pan.

Dlaczego? Pani się mnie boi nie zrobię nic bez pani przyzwolenia.

To mówiąc pocałował mnie w dłoń.

Taki szarmancki przystojny szpakowaty ale przystojny

Dobrze wycedziłam . Zgadzam  się.


Poprowadził mnie na zaplecze gdy właściciel zamykał drzwi. Poprosił abym usiadła na blacie. Rozchyliłam uda aby mógł popatrzeć.

Masz mokre majtki

Zaraz się ich pozbędę.

Nie. Nic nie zmieniaj.

Przyklęknął przede mną odchylił pasek materiału z mojej szparki i posmakował właśnie tak posmakował.

A potem wstał i wyszedł.

Nie zdążyłam zejść z blatu gdy wparował właściciel sklepu.

Mówiłaś, że cie dziś ktoś rżnął.

No tak ale rano.

A potem się kąpałaś?

To mówiąc chwycił mnie za uda i wyciągnął swojego penisa

Tak No przecież dukałam zaskoczona.

Moja wina nie wyraziłem się jasno zaraz temu zaradzimy.

Aaachhhhhh….

Wbił się od razu głęboko w moją szparkę odsuwając materiał na bok.

Wolę cie rżnąć w twoją ciasna dupę ale cipę tez masz fajną.

Och…. ooooojjj

Nie tak mocno… proszę

Cicho suko muszę się szybko spuścić do twojej cipy bo mi interes przepadnie.

Co...jaki…..aaaaaaach… o tak tak

Odchyliłam się do tyłu szarpał mnie i rżnął jak tania dziwkę a mi było z tym dobrze a nawet robiło się coraz lepiej.

O tak a tak suko o tak zaraz będziesz miała pełna cipę ooooootakkkkk…..


On skończył a ja nie. Jeszcze wyciągnął go w trakcie i spryskał mają małą i uda.

Wyszedł nie zapinając spodni  a zaraz po nim zjawił się starszy pan.

Szukałam w torebce chusteczki aby się troszkę doprowadzić do porządku zaskoczona sytuacja i tym ze będzie dwóch.


Nie nie nic nie rób kochanie ja to załatwię.

Znowu Klęknął przede mną i z lubością zlizywał ze mnie spermę tamtego. Patrzyłam na to dopóki zajmował się moimi udami. Ale kiedy jego język dotarł do mojej szparki. I z każdego zakamarka mojej małej wylizywał soki tamtego przestałam żałować że wcześniej nie zdążyłam.

Powoli przychodził wspaniały orgazm. Zamknęłam oczy i czekałam aż mnie ogarnie. Całe ciało drżało z rozkoszy zacisnęłam jego głowę między udami a on nie przestawał. Zaraz za pierwszym szedł drugi jeszcze głębszy i jeszcze mocniejszy musiałam wykrzyczeć tą rozkosz.  Myślałam że zwariuje dawno tak nie miałam jeden po drugim. A on ciągle nie przestawał. Było nadal  przyjemnie ale nie na tyle aby przyszedł trzeci.


Dobrze, że przestałaś dochodzić bo nigdy bym nie skończył.


Jego głos wyrwał mnie z letargu.

Tak mokra się robisz kiedy ci dobrze.

Masz piękne ciało i smakowitą brzoskwinkę między udami.

Masz tu moją wizytówkę zadzwoń i przyjedz tylko bądź zaraz po..  No wiesz..

Tak .....przerwałam aby nie skończył.

Chyba możesz się obejść bez tego tu..

I czy mogę zabrać …. zapytał zsuwając mi majtki.

Tak proszę prawie wykrzykując a potem cicho dodałam.  I tak są całe mokre tylko by mi przeszkadzały.


Liczę, że mnie odwiedzisz ,nie będę skąpy buty są oczywiście twoje.


Wyszłam z zaplecza na dążących kolanach. Buciki czekały zapakowane w elegancki kartonik i torbę. Wręczył mi ją właściciel ze swoim firmowym uśmiechem.

Zapraszam częściej.

Będę już niedługo wisisz mi rabat na buty kochasiu. Czy może źle liczę.

Mina mu trochę zrzedła ale po chwili znów się uśmiechał.  Tak oczywiście dla pani wszystko. Polecam się na przyszłość.


Wariatko wiesz która jest godzina. Gadałam do siebie. Muszę pędzić do domu i znowu się wykąpać.


Udało mi się na czas. W biegu robiłam wszystko ale jestem gotowa. Marek przygotował kolację dla dwojga i poszedł się kąpać.  Czyżby coś poszło nie tak. Czułam rozczarowanie.


To wszystko nie tak usiedliśmy przy kolacji i wtedy dowiedziałam się ,że nasz gość będzie po dziesiątej. A więc delikatna muzyka dobra kolacja wino i przed dziesiąta mimo dzisiejszych przeżyć drżałam z podniecenia.


Szokiem dla mnie było ze Marek założył mi opaskę na oczy. Nic nie widziałam byłam zdana tylko na niego. Rozebrał mnie z sukienki. Zostałam w bieliźnie pończochach i nowych butach. Zaprowadził mnie na łóżko i wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi.

On jest trochę nieśmiały daj mu chwilkę.

On a ja ją niby nie!!

Zostałam sama otworzył drzwi i o czymś chwile rozmawiali.

Panowie ja tu usycham pomyślałam.


Wreszcie poczułam dłonie na swym ciele najpierw dwie potem trzy cztery. Pieścili mnie głaskali dotykali. Chwilami rozpoznawałam znajomy dotyk po chwili inna dłoń tak mnie dotknęła i już sama nie wiedziałam.

Zrobiło się ciekawiej bo, ktoś zsunął mi majtki. Odwrócili mnie na brzuch całowali pupę.  A kiedy ją podniosłam i wypięłam ,ktoś wsunął mi język do tyłeczka. To na pewno Marek. Ale w tym samym czasie ktoś podsunął mi penisa do ust. Tego znam to jest Marek. Choć tamten też nie już sama nie wiem.

Tak cudownie mi było z ochotą wzięłam go do buzi ssałam i brałam głęboko tak jak się nauczyłam. Właściciel jęknął z zachwytu.

Miałam bardzo wilgotny tyłeczek cipkę jeszcze bardziej a instrument w moich ustach jest już gotowy.
Zróbcie to ze mną chce was poczuć obu chce aby to się już stało.


Panowie nie dali się dłużej namawiać. Jeden położył się na łóżko obok mnie odwrócili mnie plecami. Kiedy chciałam nadziać się na niego powstrzymali mnie.  Nakierował drugi mój otworek i wciskał się w pupę.

Ach uwielbiam tą twoja ciasna dupkę.

Ooo oochhhh…. Wszedł głęboko taka byłam mokra.
Przez ciebie nie jest już taki ciasny bo to na pewno Marek na szczęście  mąż ma grubszego dodałam z satysfakcją.

I wtedy do ust dostałam drugiego penisa.

Ten był też troszkę grubszy nie dużo ale był.

Delikatnie podniosłam się i opadałam na tamtym wiec mogłam ustami pieścił drugiego.

Było bardzo delikatnie i przyjemnie nawet z penisami w ustach i pupie.


Straciłam zabawkę z ust a Marek chwycił mnie mocno za piersi od tyłu i szepnął.  Dość tych podskoków jesteśmy tu aby ci zerżnąć obie dziurki.

Ychmm.... achhhhhhhh....aaaaaaa

Chwycił mnie mocniej za biodra i zaczął mną podrzucić wbijając się mocno w pupę czułam go coraz głębiej. Krzyczałam bo zaczęłam odczuwać nasze wcześniejsze zabawy.

Ktoś pociągnął mi nogi do przodu i rozchyliłam szeroko uda. To się stanie teraz zaraz wejdzie we mnie…

Aaaaaaaaaaaaaaaaa…..ych

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.

Tak głęboko od razu tak ach….  Wszedł brakło mi tchu łzy napłynęły do oczu.

O tak właśnie tak będziemy cię teraz zerżnął jak dziwkę w cipę i dupę jednocześnie.

O tak dawaj te dziury suko no dalej jeszcze


Aaaaaach…… aaa aaa aaaaaach….

No jak podoba Ci się….

Ychmm…..

Mów podoba Ci się…

Taaaak….

Co ci się podoba powiedz..

Po do ba mi się…. Jak  ...jak  ...mnie… rżniecie

Dalej…..

Jak dziwkę tak jak dziwkę w cipę i dupę jeszcze o tak jeszcze mocniej nie oszczędzajcie mnie chce o wszystkim opowiedzieć mojemu mężowi.


Nie musisz kochanie ja wszystko wiem.


Cooo jak...zerwałam opaskę to był on mój mąż mój kochany jakim sposobem teraz we mnie a ja nie poznałam dlaczego.


Całował mnie w usta piersi szepcząc teraz już mogę wcześniej bym się zdradził. Ale jak czemu. Ciii później wspaniale się bawimy.

Jesteś taka podniecająca wulgarna nie mam słów.


Mogę teraz w  tyłeczek

Hmmm Pytasz czy możesz zerżnąć mnie w tyłek.

Tak tak chce Cię pieprzyc w dupę jak dziwkę. Pomogli mi zejść odwróciłam się i usiadłam cipka na sterującym penisie Marka. Pocałowała go w usta szepcząc dziękuję i spraw się teraz tak samo dzielnie.  Wiedziałam że mąż mnie nie będzie oszczędzał ale czekałam na to.


Aaaaaaąachhhhhh...wszedł tak mocno.

Zerżnę ci dupę moja kochana dziwko.

Taaak zrób to tak….

Wypinałam się jak mogłam nie zważając na ból chciałam mu dać jak najlepiej potrafiłam.

Ten na dole teraz nic nie znaczył liczył się tylko mój kochany, który właśnie krzyczał z rozkoszy i zalewał moja pupę spermą.


Kiedy wyszedł opadłam na Marka ale on ani myślał o końcu zabawy.

Prawie zepchnął mnie z siebie odwrócił przodem do męża siedzącego na fotelu.  Teraz mąż zobaczy jak ładnie dajesz się rżnąć w dupę.


To pokaz dla ciebie szepnęłam.  On z akceptacja pokiwał głową i uśmiechnął się.

Aaaaasaaaa...tym razem zawyłam z bólu mój tyłek miał już dosyć.

Ale Marek dopiero się rozkręcał uderzał bardzo mocno a ja oddawałam mu się.

Wiedziałam że szybko nie skończy bo dziś już robił to kilka razy. Kiedy już myślałam ,że to przerwę.  Zobaczyłam jak mężowi się to podoba znowu był gotów do akcji. Sprawdzę co jeszcze mogę mu zaoferować.

Zobacz kochanie jak... on..... rżnie mnie w........dupę.  Lubisz jak daję jak dziwka.

Taaak

Mam dać komuś za pieniądze……? aaaaaaąachhhhhh

Ty suuukkkooooooo...........wrzasnął Marek i skończył a ja podeszłam do mojego mężczyzny. Usiadłam na niego ale teraz zrobił się mniejszy a więc......


Widziałeś kochanie moje nowe buty.

Taaak

Byłam po nie w sklepie tym wiesz.

I co….

O tak czułam ze rośnie

Najpierw chciałam zapłacić ale później zaproponowano mi interes.

Już mogłam na nim się poruszać.

Musiałam oddać swoją cipkę takiemu miłemu starszemu za te piękne bu...ciiii........kiiiii.

Właśnie teraz bardzo urósł i poczułam go Mocniej.

Mogłam zacząć galop.

Mów kochanie jak to było.

Starszy pan chciał polizać moja cipkę ale nie spodobało mu się ze była czysta i pachnąca.

Więc dobrze Ci znany właściciel sklepu...achhhh

Taaaak….

Właściciel sklepu rozchylił mi uda odsunął na bok majtki a potem wbił się mocno w moją cipkę.

Iiiii

O tak tak kochanie mów jeszcze..

Íiii zerżnął mi mocno cipkę tak jak ty teraz a na końcu spryskał sperma nawet moje rozchylone mocno uda

O Taaak kochanie ooooaachhhhh

Tym razem mój kochany kończył we mnie.


Co było dalej kochanie.

Potem przyszedł z powrotem starszy pan i dokładnie wszystko wylizał doprowadzając mnie do obłędu swoim językiem. Potem wręczył mi wizytówkę i polecił się na przyszłość
Hmm a teraz mam obie dziurki pełne waszej spermy hmm kusząca myśl.


Teraz odpoczniemy i daj mi nacieszyć się sobą. Chwilowo żadnych obcych panów

A Marek?

Marek nie jest obcy!

PS. Jak tłumaczyłam w komentarzach zbieram na własną stronę www. Proszę o wsparcie na zaufane konto przyjaciela . 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.
Z dopiskiem Opowiadania K. 
Wpłaty dowolne postaram się odwdzięczyć jeszcze lepszymi opowiadaniami. Pozdrawiam K.


wtorek, 2 maja 2017

Lokator cz. III


Znów udało mi się doprowadzić męża do ekstazy. Był prze szczęśliwy słysząc jak jego żona oddaje się na różne sposoby obcemu facetowi. Zaprezentowałam nową sukienkę pokazując jak bardzo się podnosi i potwierdził że widać wtedy moja małą. Specjalnie do prezentacji nie zakładałam bielizny. Myślałam ,że w dużej części zrealizowałam jego erotyczne fantazję.

Bardzo bardzo się myliłam.

Najbardziej o dziwo podobało mu się historia ze sklepu. W której nie było tak naprawdę nic nadzwyczajnego. Później miało się okazać, że mój mąż dopisze dalszą część tej historii.

Kochanie jutro jest mój dzień więc zrobisz wszystko dokładnie tak jak ci powiem. I tu zdradził mi cześć planu który miałam jutro zrealizować.  Na samą myśl robiło mi się gorąco…

A teraz idź i ustal wszystko z lokatorem a ja muszę już kończyć.

On musiał pracować a mnie nosiło chciałam ciągle więcej i więcej dla męża ale też dla samej siebie.
Ale zdajesz sobie sprawę, że jestem znowu wilgotna. I jak mu to wszystko opowiem co mam zrobić podziała na niego to podobnie.....

Tak i…….

I będę musiała mu......hmmm.....obciągnąć...

Uwielbiam jak tak mówisz!

Idź i zrób wszystko aby się zgodził.


Opowiadałam Markowi jutrzejszy scenariusz. Już w trakcie rozpiął spodnie mówiąc.
Myślałem, że już dziś nie będę miał na nic siły a tu zobacz.
Wyskoczył ze spodni gotowy do działania. Musiałam jeszcze ustalić parę szczegółów więc dotykałam go tylko dłońmi klęcząc obok niego.

Jak powiedział?

Zrób wszystko aby się zgodził!

Chyba muszę osobiście porozmawiać z twoim mężem i wyjaśnić co dokładnie to znaczy. Muszę się jakoś odwdzięczyć.
 Marek wyciągnął telefon i chciał mnie filmować nie zgodziłam się.  To nie dla mnie tylko dla twojego męża chce mu pokazać jak wspaniale obciągasz obcego kutasa.
Obawiałam się nie nagrania ale jego rozpowszechnienia więc dałam mu swój telefon.


Mów tak wulgarnie jego to podnieca.
Później się okazało, że mnie też i to bardzo.

No dalej bierz się za kutasa i obciągniesz go do końca do ostatniej kropelki.

Brałam głęboko jak się nauczyłam pieszcząc przy tym jego jajka. Nie było łatwo po naszych wcześniejszych harcach.

Twój mąż wie jak chodzisz po domu przy obcym. Tak.

Widział że sukienka ledwo zakrywa twoją gołą i mokrą cipę.

Tak.

Ja mu jeszcze raz pokaże.

Odwrócił telefon i postawił na stoliku potem rozkazał.

Na fotel kolanami i wypnij dupkę.

Wypięłam ja najmocniej jak potrafiłam w stronę telefonu. Przesunął go na bok a potem zaczął jeździć śliskim penisem kolo nie tej dziurki.

Bałam się że wykorzysta sytuację i wedrze się w moją pupę. Nie lubiłam tego zrobiłam to raz gdy nie mogłam inaczej długo przed ślubem z byłym chłopakiem i dwa razy z mężem.  Nigdy mi się nie podobało.
Nie tak nie proszę nie chcę.

Marek posłuchał i wtargnął mocno w ten pragnący go otworek.  Jęczałam głośno przy każdym pchnięciu. On potęgował doznania mówiąc świństwa. Wcześniej tego nie robił  ciekawa jestem czy to lubi czy to dla filmu.




Znów zamiast skupić się na seksie błądzę myślami.

No dalej oddaj mi cała swoją mokra cipę.

Zerżnę ci ją byś nie mogła chodzić o tak o jeszcze troszkę ooo....taaak byłaby z Ciebie świetna dziwka wykrzyczał strzelając na moje pośladki.


Osobiście filmik mi się wcale nie podobał widziałam na nim wszystkie swoje niedoskonałości. Całkiem innego zdania był mój mąż.  Strasznie się nakręcił musiałam mu go wysłać.  Myślałam że przy mnie zacznie się bawić małym ale poczekał aż się rozłączę . Poprosił mnie jeszcze o telefon do Marka. Dlaczego nie przecież nie mam żadnych sekretów. Musiałam spytać Marka ale on tez się od razu zgodził. Zaraz po tym jak mąż się rozłączył zadzwoniła komórka Marka. Mimo moich starań nic nie usłyszałam ale rozmawiali prawie godzinę.


Marek nie chciał mi nic powiedzieć przy śniadaniu wiedziałam czego chciał mój mąż ale ni wiedziałam co jeszcze ustalili.


Późnym popołudniem byłam gotowa.  Wykąpana uczesana pachnąca na sobie miałam tylko tę króciutka sukienkę i szpilki.

Marek zabrał mnie z domu wcześniej niż to było ustalone powiedział tylko, że musimy jeszcze coś kupić w sklepie. W aucie sukienka podnosiła się delikatnie odsłaniając moją małą.  Zerkał na nią ukradkiem specjalnie nie poprawiałam sukienki. Niech cierpi za to że mi nic nie zdradził. Tym bardziej, że dziś nie będzie mnie miał. Tak chciał mąż może troszkę się obawia że zanadto się do siebie zbliżamy . Ale nie musi kocham męża i tęsknię za nim a to tylko i wyłącznie sex. Ogólnie ciesze się że mąż też tak myśli.  Dzięki tym zabawom czas szybciej mija i mam wrażenie, że jest bardziej przy mnie choć tak daleko.


Dojechaliśmy pod jakaś wille za miastem już miałam pewne wątpliwości ale to faktycznie był sklep a dokładniej elegancki sexschop.

Ciekawa byłam co oni knują nie mieliśmy zbyt wiele czasu więc za bardzo się nie rozglądałam ale pierwszy raz byłam w takim sklepie i postanowiłam, że jeszcze tu wrócę.


Marek podszedł do lady i poprosił bardzo wydekoltowaną panią o ozdobne koreczki analne.  Wiedziałam do czego to służy tzn domyśliłam się ale dlaczego teraz. Pani wyspała na Ladę kilkanaście sztuk od małych do olbrzymów jeden był nawet z kocim ogonem.  cała gama kolorów i rozmiarów.  Można przymierzyć nie wiemy jaki duży.

Otworzyłam szeroko oczy i spojrzałam z niedowierzaniem na Marka.
Tak tylko proszę założyć prezerwatywy.

Marek z spojrzał na mnie uśmiechnął się wybrał trzy różne wielkości. Chwycił mnie za rękę i pociągnął do przebieralni. Musimy się troszkę pospieszyć więc bądź grzeczna wszystko to zalecenia twojego ukochanego.

Pchnął mnie delikatnie na ścianę podwinął sukienkę spłonął na palce i nawilżył mój otworek. Dziwnie się czułam ale było to przyjemne Jeden palec włożył mi do małej wiedział że jestem tam bardzo wilgotna. Pocierał nim o ścianki i jak kolana się pode mną ugięły wyjął go i wsunął taki śliski w moją pupę Nawet nie pisnęłam.  Szepcząc rozluźnij się szybkim ruchem przytrzymując mnie za biodra wymienił palec na koreczek
 Achhhhh westchnęłam dość głośno.

Dziwne uczucie niby przeszkadza ale też przyjemnie drażni. Tak a właśnie że przyjemnie... Był mniejszy niż np penis mojego męża.

I jak zapytał…

Hmmm … dziwnie..

Marek złapał za końcówkę lekko pociągnął i koreczek wyskoczył z mojej pupy.

Ten jest za mały nie może wyskakiwać

Nałożył prezerwatywę na ten średni ten też był mniejszy od penisów jakie tam miałam.  Odwróciłam się i wypięłam pupę sama Nie poszło łatwo Mark wcisnął głowę a ja próbowałam ale potem prosiłam nie nie za duży. Potrafisz przyj troszkę jakbyś chciała go wypchnąć.
Wydawało mi się to głupie bo tym bardziej nie wejdzie ale kiedy posłuchałam Marka koreczek  wdarł się we mnie z moim  aaaaaahhhhhhh…….. .


Krzyknęłam głośno uda mi zadrżały  tak że Marek musiał mnie przytrzymać

Wszystko w porządku.

Chyba tak…... troszkę zabolało i przeszkadza.

Wyprostowałam się ruszając udami wtedy zobaczyłam że Marek wsunął mi ten większy korek pomijając pośredni. Dziwne uczucie trudno określić czy przyjemne ale hmm sama nie wiem coś w tym jest bo małą miałam całą mokrą.

Znowu się zamyśliłam i wtedy dotarło do mnie ,że Marek prowadzi mnie do pani z tym czymś w mojej pupie.

Weźmiemy ten średni małego nie ten który przymierzyła i jeszcze jakiś większy

W samochodzie kręciłam się na siedzeniu uwierał mnie. nie tyle w środku ile ta część którą wystawała.

Kiedy mogę to wyjąć już jestem wystarczająco wilgotna.

Hmm to jest delikatna modyfikacja do reszty planu. Ustaliliśmy to z twoim mężem.


A ja głupia myślałam, że wszystko zaplanuje na dzisiejszy wieczór.  Przed osiemnastą byliśmy pod tym samym sklepem z butami o którym opowiadałam. Tak bardzo spodobała się to historia mężowi że postanowił ja rozwinąć.  Weszłam do sklepu troszkę niepewnym krokiem. Troszkę z obawy a troszkę z powodu czegoś we mnie.

Właściciel powitał mnie z uśmiechem podał mi rękę i poprowadził na foteliki Bardzo dokładnie przyjrzał mi się pod pretekstem oglądania butów które u niego kupiłam. Szczególnie długo przyglądał się mojej pupie już sprawdzałem nic tam nie widać. Zapomniałam się na chwilę i szybko siadając jęknęłam cichutko gdy koreczek wbił mi się głębiej.

Czy wszystko w porządku…...z butami.

Jakaś reklamacja.

Nie nie wręcz przeciwnie bardzo wygodne i chciałam wziąć jeszcze te czerwone które pan mi pokazywał.

Marek stał tuż za szybą sklepu jak było ustalone. Właściciel się nim zainteresował ale uspokoiłam go ze to tylko mój mąż.

Po chwili był już z bucikami w odpowiednim rozmiarze.
Klęknął przede mną

Czy mogę liczyć na rabat jak ostatnio.

Tylko przy drugiej parze moja pani.

Ach to szkoda.
Powiedziałam to podnosząc kolano i specjalnie rozchyliłam uda.

Na pewno nic się nie da zrobić.

Zawahał się patrząc na mój wilgotny skarb.

Sama wcisnęłam stopę w but nie czekając.

Potem oglądałam go z każdej strony rozchylając przy tym uda aby mógł napatrzeć się do woli.

Może da się coś zrobić mamy rabaty dla stałych klientów.

Rozejrzałam się dokładnie po sklepie i powiedziałam.  Tam stoi mój mąż ale jakby pan miał jakąś ustronną przebieralnie…….

Oczywiście zapraszam poprowadził mnie na zaplecze. Był tam długi mocny blat który zaraz wypatrzyłam. Oparłam się o niego pupą i syknęłam znowu. Proponuje mają cipkę za wczorajszy rabacik tylko szybko bo mąż czeka.

Podwinęłam sukienkę aby jeszcze raz jej się przyjrzał.

Zgoda wykrzyczał rozpinając spodnie.

Uniosła lekko kolana chwycił je i wszedł we mnie.  Byłam bardzo wilgotna wprost kapało z niej  jego instrument nie był olbrzymem ale koreczek w mojej pupie potęgował doznania. Po dwóch trzech ruchach orgazm płynął do mnie wielka falą gorąca.  Jeszcze kilka i dojdę ale on nagle przestał. Podniósł mi kolana tak wysoko że zobaczył błyskotkę w mojej pupie.

Ach to to cudeńko wywołuje u ciebie takie jęki.

Odwróć się muszę się temu przyjrzeć.

Posłusznie wypięłam do niego tyłeczek. No proszę takie suki oglądałem tylko na filmach.

Czy ja mam się za to obrażać …… później się zastanowię.

Głaszcząc pupę chwycił z korek i płynnym mocnym ruchem wyciągnął go ze mnie za nim ucichł mój jęk.  Po sekundzie poczułam jak wdziera się w to miejsce jego penis.

Oooooo....achhhhhhhh  zapiszczałam ale nie bolało wcale.

O tak uwielbiam takie ciasne suki. Ruszał nim coraz szybciej by po chwili Uderzać z całej siły a ja krzyczałam ale nie z bólu z przyjemności. Koreczek mnie tam mocno rozluźnił i przez to było całkiem przyjemnie  Nie myślałam do czego mam ten otworek tylko czerpałam przyjemności.  Używał mnie do woli a ja jeszcze pomagałam ustalając się tak aby wchodził głęboko cały  Po chwili tryskał w środku gorąca spermą . Leżąc na blacie przyjmowałam kolejna fale jego orgazmu.


Po wszystkim poprawiłam garderobę i włosy. Pan wręczył mi buciki dodając, że są gratis. Ale następnym razem będzie tylko rabat.

Chciałam już wychodzić kiedy przytulił mnie obejmując podwinął sukienkę  i szepnął.  Nie zapomniałaś o czymś.

Koreczek wszedł w pupę bez trudu mimo to pisnęłam cichutko.
Ruszyłam przed nim do wyjścia poprawiając sukienkę.  Klepnął mnie mocno w pośladek

Ach zrobiłbym to jeszcze raz. Już mam ochotę wpadaj częściej do mnie.
A jakbyś chciała zaszaleć maleńka to mam namiary kilku bardzo wpływowych ludzi.

Uciekłam szybkim krokiem z tego sklepu. Już więcej tu nie wrócę tylko szkoda bo on ma naprawdę piękne buty.

Marek widząc delikatny uśmiech ale szybki krok spytał. Udało się wszystko.
Nawet nie wiesz jak

Szkoda że dziś nic z tego.
Dziś i tak nie mam już ochoty.

Achhhh…. Jęknęłam znowu wsiadając do auta.  Koreczek !!!!

                                                                                                                Cdn.

PS. Jak tłumaczyłam w komentarzach zbieram na własną stronę www. Proszę o wsparcie na zaufane konto przyjaciela . 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.
Z dopiskiem Opowiadania K. 
Wpłaty dowolne postaram się odwdzięczyć jeszcze lepszymi opowiadaniami. Pozdrawiam K.

sobota, 8 kwietnia 2017

Lokator cz. II

Następny dzień przywitałam kacem moralnym. Przecież nie powiedziałam mężowi wszystkiego. Kręciłam się po kuchni i zobaczyłam, że na telefonie mam wiadomość.

Od męża… nadesłana o 3 w nocy pewnie nie mógł spać.

Alicjo bardzo cię kocham i powiem Ci szczerze do wczoraj nie wierzyłem ,że ten cały czas byłaś mi wierna. Od wczorajszego wieczora jestem o tym przekonany. Dziękuję Ci za wspaniały wieczór i liczę, że to dopiero początek!  Mam pełną głowę nagromadzonych kudłatych myśli. O których nigdy nic nie mówiłem a teraz bardzo chętnie się z Tobą nimi podzielę. Liczę też ,że sama wymyślisz coś ciekawego. Kocham cię.

Ps. Nie mogę się doczekać, aż zdecydujesz się na coś ostrzejszego. Bo usteczka masz wspaniałe nie mówiąc o reszcie. Wiem co mówię.


I czym ja się przejmuje jaki kac. Ja muszę się zastanowić jak zadowolić najlepiej mojego męża i to na odległość. Po co czekać.


Kochanie jeśli naprawdę chcesz obudzę  lokatora całowaniem jego penisa tak jak ciebie ostatnio w niedzielę.  Ale decyduj szybko póki jeszcze śpi.

Trzy razy tak kochanie... ale wtedy ze mną było to tylko początek więc masz moje przyzwolenie na wszystko . Tylko czekam na szczegółowa relację na Skype.

Po troszku kochanie nie wszystko na raz.


Zakradłam się po cichutku do pokoju Marka. W głowie układam plan na cały dzień.  Kobieta chyba tak musi. Na pewno znowu będę miała pełne usta. Chętnie to zrobię a potem opowiem o tym mężowi.


Delikatnie odsunęłam kołdrę. Był cały nagi jego penis malutki i zwinięty między udami. Spokojnie spał gdy dotknęłam językiem jego jąder.  Lizałam je całowałam uda aż dotarłam językiem do penisa. Marek zamruczał poruszył się a jego penis zaczął rosnąć. Chwyciłam go ustami u nasady niech rośnie we mnie.  Zaczął wypełniać mi usta sięgając coraz głębiej. Dotarł do przełyku i wdzierał się do gardła. I kiedy myślałam że będę musiała się poddać.  Marek przytrzymał mi głowę i jego członek dotarł gdzieś głęboko do mojego gardła. Cudem opanowała odruch wymiotny kiedy się wycofywał. Ale po chwili wszedł jeszcze głębiej.  Trzymał mnie mocno za włosy i nadziewał na swojego penisa. Mocno coraz szybciej zaraz przecież to mój dzień miał być dzisiaj. Jeszcze raz i jeszcze mocniej wreszcie krzyknął i zalał całe moje usta sperma.  Aż wściekła z kącików warg. Trzymając mnie ciągle za włosy pocałował moje usta i szepnął.

Jesteś niesamowita nie wiedziałem że potrafisz tak głęboko.

Szczerze mówiąc ja też nie wiedziałam to był mój pierwszy raz. Zresztą wczoraj pierwszy raz połknęłam spermę.


A teraz zostawiam Cię a ja idę zdać relacje mężowi. Tym razem szczegółową dodałam.


Marek poszedł do pracy a ja usiadłam do Skype.  Moje wszelkie obawy dotyczące tego co zrobiłam. Rozwiał w mgnieniu oka.

Dawno go nie widziałam tak podnieconego gdy mu opowiadałem jak Marek trzymał mnie za włosy i zmusił do połknięcia wszystkiego. Z wypiekami opowiadałam jak głęboko wchodził w moje usta i gardło.


Mój kochany był zachwycony. Podsuwał mi nowe pomysły. Wtedy powiedziałam mu że Marek o wszystkich wie. I ustaliliśmy podział dni i dziś jest mój. Mam zamiar go wykorzystać na swój sposób.


A ty mężu dobrze się zastanów bo jutro zrobię dla ciebie wszystko co ci przyjdzie do głowy.

Nawet nie wiesz kochanie jak mnie tym podnieciłaś. Już ja coś wymyśle.


A czy nie ponieważ się jak coś sensownego sobie kupię.

Kupuj co chcesz ufam ci a sam też na pewno na tym skorzystam.

Popołudnie spędziłam biegając po sklepach. Kupiłam króciutka sukienkę która już wcześniej mi się
podobała ale była zbyt wzywająca. Fakt kończyła się minimalnie za pupą ale ciekawa byłam spojrzeń facetów.  Oczywiście wzbogaciła się o dwa nowe komplety bielizny, bluzeczkę z dużym dekoltem i długa spódnice rozpinaną z przodu.  Na koniec zostawiłam zakup szpilek. Musiały pasować do nowe sukienki. Wiec przebrałam się i znalazłam mały sklepik z butami. Właściciel był bardzo miły i uczynny. Przynosił piękne buty pomagał mi przymierzać.  Za każdym razem zerkają między moje uda. Podobały mi się buty i to jak na niego działam.  Specjalnie rozchyliłam uda oglądając bucik z każdej strony.  Nawet zaproponował mi drugą parę za 50 procent ceny. Z oferty oczywiście skorzystałam. Pakujące buty powiedział.

Zamykam dziś o 18ej ale gdybym mógł w czymś jeszcze pomóc tu jest moja wizytówka.

Bardzo elegancki podryw moim zdaniem. I przemyślany. Wiem, że z ochotą wziąłby mnie tu po 18 w garderobie albo na zapleczu. A z drugiej strony jest to niewinne zapewnienie ,ze pomoże wymienić buty nawę po godzinach.


Podziękowałam uprzejmie chowając wizytówkę do kieszonki. Muszę wszystko opowiedzieć mężowi.


Wróciłam do domu byłam bardzo podniecona myślą o moim wieczorze.  Przygotowałam sobie kąpiel potem zrobiłam paznokcie. Przygotowałam kolację i czekałam.


Marek wrócił z pracy przebrał się wykąpał a potem jadł ze mną prawie nie odrywając ode mnie wzroku.


Po posiłku sprzątałam ze stołu a potem położyłam na nim gruby koc. Włączyłam delikatną muzyczkę
i podałam Markowi kieliszek wina. Cały czas bacznie mnie obserwował. Kiedy wszystko było gotowe zaczęłam kołysać się przed nim w rytm muzyki. Będąc tyłem do niego odłożyłam kieliszek. Chwyciłam pod sukienką moje nowe stringi i powolutku kołysząc się w rytm muzyki zsunęłam majteczki do kostek na prostych kolanach. Przy tak krótkiej sukience na pewno widział wtedy moja mała.  Która już była bardzo wilgotna. Później zsunęłam ramiączka dopięłam stanik i ciągle w rytmie muzyki wyciągnęłam go spod sukienki. Byłam bardzo podniecona. Tańczyłam przed mężczyzna tylko w sukience. Czułam ocierający się materiał o moje twarde sutki muskał tez włoski na mojej małej. Rozpięłam powolutku guziki i cała sukienka opadła na podłogę.


Chciał mnie chwycić ale wymknęłam mu się choć korciło mnie aby paść w jego ramiona. Położyłam się naga na stole. Podałam mu oliwkę niech troszkę poczeka ja też czekałam cały dzień. Bez słowa z uśmiechem zaczął polewać mnie Oliwką i masować moje spragnione pieszczot ciało. Stopy, łydki, uda dotarł do pośladków.  Głodził je masował całował dotykał niby niechcący mojej małej. Była bardzo wilgotna i nie trzeba jej było masować.  Ale jak mogłam mu odmówić.  Rozchyliłam bardziej uda teraz wsuwał nawet palce do środka. Po kilku minutach miałam wspaniały orgazm. Marek ani na chwilę nie przestał. Skupił się na mojej pupie a szczególnie na otworku. Nawet wsunął mi tam palec. Nie lubię takich pieszczot wiec zacisnęłam pośladki i dał spokój. Masował jeszcze plecy i masując kark stanął obok mojej twarzy.

Rozpięłam mu spodnie i kiedy jego członek wyskoczył naprężony wzięłam go do ust. O dziwo to mi nie wystarczało chciałam go

Mocniej i głębiej.

Obróciłam się na stole odchyliłam głowę do tyłu a kiedy zbliżył się i zaczął masować moje piersi i

sutki. Chwyciłam ustami penisa a dłońmi przyciągnęłam pośladki aby wszedł jak najgłębiej. Może z racji pozycji a może dlatego, że czekał tak długo wszedł tak głęboko jak jeszcze nigdy ale i tak udało mi się przyjąć go całego.


Kiedy dał mi chwile oddechu przesunęłam pupę na krawędź stołu. Podniosłam wysoko nogi i spojrzałam na niego. Wiedział bez słów co ma zrobić.  Wsunął się we mnie bardzo delikatnie, powolutku i robił to tak cały czas. Szalałam z rozkoszy na granicy orgazmu. Chciałam krzyknąć aby mnie wziął mocno ale z drugiej strony taka zabawa była niezwykle podniecająca. Kiedy dochodziłam zwolnił jeszcze bardziej i wyczekiwany orgazm był jak eksplozja w moim ciele. Dawno tak nie krzyczałam z rozkoszy.  Byłam w siódmym niebie a Mareczek gdzieś daleko z tyłu.  Zeszłam ze stołu kazałam mu usiąść na fotelu.  Potem rozchyliłam mocno uda i usiadłam na nim. Robiłam to bardzo powoli patrząc mu w oczy. Doprowadziłam go do szaleństwa takimi powolnymi ruchami jak on wcześniej mnie. A kiedy był na granicy zaskoczyłam szybko z niego i wzięłam członka między śliskie od oliwki piersi. Oczywiście myliłam się myśląc że mam za małe do tego piersi. Chował się w nich cały sprawiając tym Markowi dużo przyjemności. W górnej pozycji dotykałam go językiem i ustami. Bez ostrzeżenia wystrzelił zalewając mi usta policzki i piersi. Kolejna rzecz która zrobiłam pierwszy raz i nie mogłam się doczekać aż opowiem o wszystkim mężowi.

PS. Jak tłumaczyłam w komentarzach zbieram na własną stronę www. Proszę o wsparcie na zaufane konto przyjaciela . 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.
Z dopiskiem Opowiadania K. 
Wpłaty dowolne postaram się odwdzięczyć jeszcze lepszymi opowiadaniami. Pozdrawiam K.

wtorek, 21 marca 2017

W pociągu.


I jeszcze jedno tego samego autora chyba mam do niego słabość....


   Jechałem pociągiem znudzony widokiem za oknem. Trwało to dopiero dwie godziny a mi wydawało się jakby upłynęło dwadzieścia albo więcej.
Nagle otworzyły się drzwi i do przedziału weszła brunetka w długim kremowym płaszczyku. Usiadła naprzeciwko mnie uśmiechnęła się nieznacznie i odwróciła głowę w kierunku okna.
Byłem pewny, że inne przedziały były puste a ona weszła akurat do mojego. Widocznie sprawiam wrażenie nieszkodliwego. Wolała mnie od pustego przedziału. Nigdy nie wiadomo, kto się dosiądzie.
Skłamałbym mówiąc ,że z nudów wlepiłem w nią oczy. Tak naprawdę było, na co popatrzeć. Ładna buźka z fryzurką z lat sześćdziesiątych do tego niezła figurka i długie nogi. Lustrowałem jej ciałko i nagle natrafiłem na jej wzrok. Patrzyliśmy sobie w oczy dłuższą chwilę i zaczęła się jakby gra. Kto wytrzyma dłużej i nie odwróci wzroku.
Mogłem się tak gapić godzinami, ale wtedy katem oka dostrzegłem, że torebka stojąca na jej kolanach drgnęła.
Nieznajoma zaczęła przesuwać ją tak, że rozchylała swój płaszcz coraz bardziej odsłaniając zgrabne nogi. Walczyłem ze sobą, aby tam nie spojrzeć, ale kiedy ukazał się rąbek koronki jej pończoch nie wytrzymałem i opuściłem wzrok. Triumfalnie uśmiechnęła się i znów spojrzała w okno. Gorycz porażki osładzał widok pięknych ud odzianych w samonośne pończochy.

Taka bielizna u kobiety zawsze budziła moja wyobraźnie i ten widok sprawił, że zrobiło mi się gorąco.
Wyszedłem na korytarz i otworzyłem okno. Po chwili moja towarzyszka podróży dołączyła do mnie, stanęła obok i zapytała.


Powiedz mi, na co tak uparcie patrzyłeś
Patrzyłem w twoje śliczne oczy!

A później?
Później na twoje gorące uda.

Wcale nie są gorące.
Muszą być!

Skoro nie wierzysz dotknij i sprawdź.
Serio?

Dotknij mnie.

Wzięła moja dłoń i wsunęła sobie pod płaszczyk. Miała faktycznie chłodne uda. Ledwie zdążyłem nacieszyć się dotykiem tego miejsca pociągnęła mają dłoń wyżej. Koronka pończoch skończyła się i dotknąłem nagiej skóry a potem niczym nieosłoniętej cipeczki.
Druga dłoń tez masz taką gorącą?
Spytała rozsuwając cały płaszcz.
Wyobraźcie sobie moją reakcję. Oprócz pończoch i szpilek na nogach pod płaszczykiem nie miała na sobie absolutnie nic. Mocno sterczące sutki, pokryte gęsia skórką, piękne piersi, delikatnie zaokrąglony brzuszek i pokryta prawie niewidocznym meszkiem szparka.
Chyba muszę się uszczypnąć. Wysapałem
Lepiej mnie przytul
Zacząłem poznawać każdy centymetr jej delikatnego ciała. Robiła się gorąca i coraz ciężej oddychała.

   Jedne z drzwi otworzyły się nagle, więc schowaliśmy się do naszego przedziału. Usiadłem na fotelu przyciągając ją do siebie. Ona na moich kolanach przodem do mnie, obejmując mnie nogami. Mogłem patrzeć i dotykać do woli. Moje ręce znowu błądziły po jej ciele. Całowałem ją w usta a palcami zacząłem bawić się jej szparką. Na początku głaskałem delikatnie potem coraz szybciej a kiedy zrobiła się dostatecznie wilgotna wsunąłem palec do jej wnętrza. Nawet nie pisnęła, wiec wsunąłem jeszcze dwa i wtedy głośno nabrała powietrze jakby miała krzyknąć, ale tak się nie stało. Przesunęła się na fotel obok i zaczęła rozpinać mi rozporek. A ja korzystając z okazji zablokowałem drzwi zasłoniłem firankę. Mój penis był naprężony do granic wytrzymałości a ona głaskało go jedną ręką drugą zdejmując mi całkiem spodnie i byty. Kiedy od pasa w dół byłem nagi całowała moje uda klejnoty aż wreszcie wzięła go całego do ust. Pieściła mnie tak parę minut a ja zacząłem się obawiać, że za wcześnie skończę a ona zniknie jak cudowny sen?

Szepnąłem jej do ucha
Daj mi się zrewanżować

   Przestała się mną bawić i uśmiechnęła się. Pomogłem jej klęknąć na fotelu tak by mocno wypięła w moja stronę swoje krągłości. Mówię wam, co za widok. Przedział pociągu za oknem uciekający krajobraz a tu taka wypięta i gotowa na wszystko kotka. Żyć nie umierać. Pocałowałem ja kilka razy w słodki tyłeczek. A później całusami zbliżałem się coraz bardziej do jej szpareczki. Ostatni całus był w sam środek wilgotnego łona. Starałem się dotrzeć językiem jak najgłębiej tak, aby sprawić jej jak najwięcej przyjemności.
   Miałem taka cudowna szparkę przed sobą a kudłate myśli o tym, co może być potem już chodziły mi po głowie. Może ona pozwoli mi na dużo więcej.
Musiałem zaryzykować przestałem całować jej szparkę i zacząłem tyłeczek potem coraz częściej zahaczałem języczkiem jej ciaśniejszy otworek. Kiedy nie protestowała zabrałem się za niego tak ostro, że zrobił się równie wilgotny co jej szparka.
To tak na wszelki wypadek pomyślałem sobie.

   Nagle moja pani przerwała całą zabawę. Wciągnęła mnie na fotel i usiadła na mnie tak jak poprzednio tylko tym razem nadziała się od razu na mojego penisa. Wszedł do samego końca. Była tak gorąca i wilgotna jak tylko można sobie wymarzyć. Zaczął się ostry galop na moim koniu. Dotykałem jej piersi i pośladków chciałem sprawić jej jak najwięcej dodatkowych przyjemności.
Wzdychała coraz głośniej a we mnie się gotowało. Musiałem coś zrobić abym nie skończył przed nią. Wsunąłem jej swój palec do ust i szepnąłem do ucha.
Pośliń go dobrze, bo zaraz będziesz go miała w swoim tyłeczku.
Posłusznie oblizała go patrząc mi prosto w oczy. Chwyciłem ją za pośladki i uniosłem tak bym mógł podsunąć jej ten wilgotny paluszek. Oparła głowę na moim ramieniu jakby czekała, co będzie dalej. Trzymałem palec naprzeciwko jej tyłeczka w taki sposób, że im bardziej nadziewała się szparką na mojego penisa tym bardziej paluszek wdzierał się do jej tyłeczka. Zwolniła trochę tempo, ale i tak nabijała się do samego końca. Wystarczyło jeszcze kilka takich podskoków by ścisnęła mnie mocno udami krzyknęła a całym jej ciałem wstrząsnął dreszcz rozkoszy. Poczekałem aż jej ciało przestanie drżeć.

Po chwili podniosła głowę spojrzała mi w oczy i powiedziała.
Co mam teraz zrobić, aby było ci tak dobrze jak mi

Zdejmij płaszcz stań przy oknie i wypnij do mnie swój słodki tyłeczek a ja już sobie poradzę.
Szybko zrobiła, o co prosiłem rozsuwając jeszcze nogi bym miał do niej lepszy dostęp
Widziałem odbicie jej twarzy w oknie. Stanąłem za nią i naparłem na jej drugi otworek. Zacisnęła mocno usta i jedna ręką złapała mojego penisa. Jej tyłeczek nie dawał za wygraną, ale moje wcześniejsze zabiegi pozwoliły mi wcisnąć się za próg. Westchnęła bardzo głośno, ale jej dłoń nie pozwalała mi wcisnąć się głębiej.

Poprosiła wtedy
Pozwól mi ja sama.

Stanąłem nieruchomo a ona puściła mnie chwyciła obiema dłońmi stoliczek pod oknem i wydając głośny jęk wypięła się mocno nadziewając na mój pal. Wtedy chwyciłem ja za biodra i nie zważając na jej jęki zacząłem ostro rżnąć jej tyłeczek. Już nie mogłem tak bezczynnie czekać. Starała się trochę mnie powstrzymywać, aby pchnięcia nie były aż tak głębokie, ale po chwili dała za wygraną. Kiedy poczułem że już wcale się nie broni a wręcz z zachwytem przyjmuje każde nowe pchniecie wstrzeliłem do jej wnętrza cały mój arsenał. Po chwili szybko naciągnąłem spodnie i patrzyłem jak bajkowe piękno znika pod płaszczem.
Muszę do łazienki poczekaj na mnie chwilkę,
Powiedziała.

Czekam.......
Po chwili coś mnie tknęło. Poszedłem jej szukać, ale nigdzie jej nie było. Szedłem wzdłuż pociągu i zaglądałem do każdego przedziału. W międzyczasie pociąg stanął na stacji. Musiała wtedy wysiąść, bo nigdzie jej nie było. Nie wiem, kim była nie wiem jak miała na imię ,ale wiem, że następnym razem bym się jej oświadczył,


    PS. Jak tłumaczyłam w komentarzach zbieram na własną stronę www. Proszę o wsparcie na zaufane konto przyjaciela . 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.
Z dopiskiem Opowiadania K. 
Wpłaty dowolne postaram się odwdzięczyć jeszcze lepszymi opowiadaniami. Pozdrawiam K.                                                                                                                            

środa, 15 marca 2017

Lokator cz.I

Nowe opowiadanie napisane przeze mnie ale opowiedziane przez pewną tajemniczą brunetkę. Byłam bardzo podniecona spisywaniem czyjejś przygody. O ile mi wiadomo przygoda trwa i będzie ciąg dalszy. Ciekawa jestem nie tylko ja waszych opinii.  Miłego czytania pozdrawiam K.





Jestem mężatką mam 30 lat kruczoczarne  włosy do ramion i średnią budowę ciała.  Ogólnie nie mam powodów do narzekania ale włosy mogłyby się kręcić, piersi być troszkę większe a pupa mniejsza ale przeżyje.
Mieszkam w Toruniu na starym mieście. Mam duże stumetrowe mieszkanie.  Piszę mieszkam bo dzieci nie mamy a mąż pływa i ciągle nie ma go w domu.
Tak naprawdę niczego mi nie brakuje oprócz znajomych i sexu. Do Torunia wprowadziliśmy się rok temu i nikogo tu nie znam. Nasza kamienica jest tak zbudowana że każdy ma osobne wejście.  Więc nawet sąsiadów nie znam. Zresztą to bogate snoby i nie za bardzo chcę z nimi gadać. Sex natomiast bardzo lubię i ciężko znoszę te rozstania z mężem. Nie raz kusiła mnie jakaś choćby chwilka zapomnienia. Może jakbym była troszeczkę pijana w takiej sytuacji albo odważniejsza. Zawsze strach przed tym jak zranię męża kiedy się dowie powodował że obeszłam się tylko smakiem. Przecież nie jestem z lodu i brakuje mi tego .....


   Mój mąż wyjechał na półroczny kontrakt a ja ustaliłam z nim, że wynajmę pokój jakiejś kobiecie na kilka miesięcy aby mieć do kogo się odezwać. Dałam ogłoszenie i był nawet niezły odzew bo cena była przystępna mi na kasie nie zależało.
Niestety do gustu przypadła mi tylko jedna osoba. I był to jak się później okazało bardzo przystojny młody handlowiec.  Chciał wynająć pokój na 2-3 miesiące. Próbowałam dodzwonić się do męża ale był poza zasięgiem.  Musiałam sama decydować jego urok osobisty przekonał mnie i zgodziłam się.
 Po kilku dniach zorientowałam się że mogę liczyć na miłe towarzystwo w trakcie śniadania i kolacji resztę dnia  Marek był w pracy.  Rozmawiało nam się wspaniałe i troszkę się obawiałam, że to stracę gdy mąż się dowie.
Mąż był troszkę zaskoczony ale o dziwo ani słowem nie skrytykował mojej decyzji. Wręcz przeciwnie podobała mu się inicjatywa.
Przy następnych rozmowach niby żartem pytał czy coś między nami było.  Czy już go skusiłam. Czy chodzę w tej seksownej koszulce po domu itd.
Zawsze tylko śmiałam się z tych jego żartów aż do pewnego wieczoru.

    Rozmawiałam wtedy z mężem przez Skype. Usłyszałam dziwny odgłos z pokoju lokatora poszłam sprawdzić czy wszystko ok.
Wróciłam na paluszkach cichutko jak myszka.
Kochanie.
Dlaczego szepczesz?
Ciii kochanie on się tam z sobą zabawia.
Coś?
No wiesz głaszczę się chyba bo słychać jak sapie i chyba coś ogląda.
Co z Ciebie za gospodyni przystojny mężczyzna w domu i tak się męczy.
Dawno powinnaś mu pomóc.
Nie gadaj tak bo faktycznie do niego pójdę jest bardzo przystojny.
Idź kochanie pomóż mu a potem wszystko mi opowiesz. Znowu zbyłam go śmiechem.
I wtedy powiedział coś co mnie przekonało że nie żartuje.

Alicjo.
Tak się do mnie zwracał tylko z poważnymi sprawami.

Alicjo moim największym marzenie jest abyś mnie zdradziła kiedy wiem o tym. Od początku moich wyjazdów mi się to marzy. Koledzy niby dokuczają co tam żona sama wyprawia.  A mnie to tak podnieca ,że potem zabawiam się ze sobą. Opowiadał mi kilkanaście minut o moich przygodach z hydraulikiem, w warsztacie, u lekarza wszystko to działo się w jego wyobraźni kiedy myślał o mnie.
Zrobiło mi się gorąco a między udami poczułam to co czuje tylko wtedy gdy mąż wraca z rejsu.
I powiedziałam mu o tym.
Alicjo masz moje pozwolenie i jeśli tylko masz na to ochotę idź do niego i pomóż mu.
Taka bezpieczna okazja spełnienia marzeń może się już nigdy nie zdarzyć.
Minęło jeszcze kilka chwil i przekonywujących słów męża zanim postanowiłam.

Idę.

Skype nie wyłączaj i zostaw otwarte drzwi chcę wszystko słyszeć. Teraz albo nigdy.
Było mi gorąco nie wiedziałam co zrobię jak on zareaguje ale mimo wszystko chwyciłam za klamkę i uchyliłam drzwi.
Zaskoczony Marek zakrył się kocem i zamknął laptopa.
Zawsze wcześniej pukałaś stwierdził z głupią miną.
Musiałam działać by nie uciec z tego pokoju.

Usiadłam na brzegu łóżka. Otworzyłam  jego laptopa i wsunęłam dłoń pod koc. Po omacku trafiłam dłonią na jego małego penisa. Bez słowa pieściłam jego członka. On rósł w mojej dłoni. Pulsował i robił się ciągle większy.

W tym czasie na ekranie monitora pojawiła się mulatka która z lubością przyjmowała w siebie dwa penisy na raz. Jeden był w jej norce a drugi w pupie. Z zachwytem przyjmowała podwójne pchnięcia.
Czy to w ogóle jest możliwe aby to sprawiało przyjemność pomyślałam.

Marek odsunął koc i mogłam go zobaczyć. Pięknie się prezentował był większy od penisa męża trochę dłuższy i miał grubszą główkę.
Pomyślałam jak by to było mieć go w sobie. I choć nie wiem czy kiedyś się na to odważę. Moje ciało reagowało za mnie miałam już  mokro między udami.
Penis był gorący i nabrzmiały spojrzałam na Marka miał zamknięte oczy i było mu dobrze widziałam po jego minie

Na ekranie mulatka wsunęła właśnie jednego wielkiego penisa do ust a drugiego masowała ręką.

Wtedy poczułam dłoń marka na mojej szyi. Delikatnie ale stanowczo ściągał mnie w kierunku swojego członka. Nie wiedziałam czy chce to zrobić, po chwili czy go zamieszczę w ustach i…….
Zmieścił się ssałam, lizałam członka obcego faceta. Przyciągał moja głowę coraz mocniej. Jego penis wchodził coraz głębiej w moje usta zaczął uderzać o przełyk i dławił mnie. Chciałam to przerwać kiedy Marek krzyknął i pierwsza struga cieplej spermy zalała moje usta.
Tego na pewno nie chciałam, nie robiłam tego nigdy nawet mężowi.
Nie pozwolił mi się wyrwać musiałam połknąć ten i kolejne porcję.  Dopiero wtedy puścił moją szyję.
Zaskoczona ale mimo wszystko zadowolona z siebie próbowałam zdefiniować smak nasienia bezskutecznie.
 
Gdy emocje opadły chciałam wyjść z pokoju ale silna ręką mężczyzny przytrzymała mnie obok siebie. Gładząc moje udo zapytał.
Może teraz ja się choć trochę odwdzięczę .
Na początku nie chciałam już nic ale przypomniało mi się ,że tam nasłuchuje mąż i oprócz krzyku Marka nie słyszał prawie nic.
Może choć troszkę potrafię mu ten wieczór umilić.
Rozchyliłam uda bez słowa.
Marek gładził je delikatnie aż dotarł do moich wilgotnych majtek. Żałowałam wtedy że je w ogóle mam. Ale już po chwili mnie ich pozbawił dotykając mojej małej.  Każde musicie wywoływało jęk zachwytu. Robiłam to specjalnie głośniej aby mąż słyszał. Kiedy dotknął mnie tam językiem dosłownie wykrzyczałam orgazm który przyszedł tak nagle po długiej przerwie. Nie dał mi nawet odetchnąć kiedy poczułam jak zbliża się kolejna fala rozkoszy. Z głośnym jękiem mieszanym ze szczęściem i zaskoczeniem wykrzyczałam słowo druuuuugiiii…..

Całował mnie jeszcze chwile po tym ale aby mieć kolejny orgazm jeśli to w ogóle możliwe. Musiałby mnie teraz porządnie przelecieć.
Co ja plotę…. Nie poznaje siebie….

Zostawiłam Marka i wróciłam do Skype. Mąż jak się okazało był też po drugim razie. Opowiedziałem mu szczegóły o pieszczotach i orgazmach. Pomijając lizanie penisa a tym bardziej połykanie spermy
No i rozmiar.
Może nie wszystko na raz pomyślałam. Okazało się że to mężowi było ciągle mało.

I tak się skończyło? Nic więcej Ci nie zrobił pozwolił odejść po dobroci ?
Ja na jego miejscu zmusiłbym cię abyś go wzięła choć do buzi i obciągnęła.

No wiesz!!!
No co.
Sama pomyśl.  Jesteście sami w domu mąż daleko seksowna dupa pcha mi się do łóżka.

Nie mów tak.

No co jesteś seksowna masz extra ciało ciasną szparkę niesamowite usteczka i powiem ci ,że byłaby z ciebie.....
Dobrze już......przerwałam mu.

Marek stanął wtedy w pokoju przysłuchując się z zainteresowaniem. Tylko ja go widziałam mąż nic o tym nie wiedział. Niech tak będzie niech gada świństwa a Marek niech słucha.

A on tylko rączką!!!
Zerżnął bym Cię tak, że nie dałabyś rady jutro wstać.
Na wszystkie możliwe sposoby. Dziwie się mu bardzo,
Gadał jeszcze kilka minut co by ze mną zrobił.  A ja nie mogłam…..nie nie chciałam tego przerwać. A Marek słuchał.

Skończyliśmy połączenie zamknęłam laptopa i co teraz.........nie patrząc na Marka odwróciłam się do niego plecami. Potem myśląc co ja robię podwinęłam delikatnie sukienkę nad pośladki.  Majtek nie miałam i tak były mokre więc musiał dokładnie widzieć moją wilgotną małą. Położyłam tułów na kuchennym blacie. Tak wziął mnie mąż zaraz kiedy ten blat zamontowaliśmy kupiliśmy.

A teraz weźmie mnie obcy facet. Chyba weźmie…. ma podaną podaną jak na tacy.

Chwycił mnie za biodra i całując w szyję wdzierał się tym wielkoludem w moją małą.
Mocno coraz mocniej tak jak chciał mój mąż.  Coraz głośniejsze achhhhh…
Wyrwało się z mych ust..
Robił to mocno uderzając o moje pośladki dokładnie tak jak chciał tego mój mąż.

On skończy we mnie…. To nic przecież biorę pigułki…  O czym teraz myślisz głupią.
Niech cię rżnie tym wielkim kutasem.... tak niech cię bierze jak chce.... oddam mu się cała a potem opowiem mężowi jak mnie brał o tak jeszcze tak mocniej taaaaaak…..kolejny orgazm

Skończył?
Nie!
Czekał chwilę wyszedł ze mnie masował go dłonią i patrzył na mnie.
Wiedziałam czego chce. Posłusznie klęknęłam przed nim. Skoro już dziś mu zrobiłam taką przyjemność to mogę mu znowu jak to mąż ujął obciągnąć. Objęłam go dłonią a potem ustami i usłyszałam
.
Jeden dzień będzie jak ty chcesz ,jeden jak ja i jeden jak twój mąż. Zgadzasz się?

Zgadzam!!!

Wsunął go znowu do mych ust brał je mocno głęboko ale tym razem już nie czułam dławienia. Mimo że znów sięgał głęboko.  Tym razem czekałam na jego soki. Jak wystrzelił wylizałam wszystko dokładnie.

                                                                                                                     Cdn.


            PS. Jak tłumaczyłam w komentarzach zbieram na własną stronę www. Proszę o wsparcie na zaufane konto przyjaciela . 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.
Z dopiskiem Opowiadania K. 
Wpłaty dowolne postaram się odwdzięczyć jeszcze lepszymi opowiadaniami. Pozdrawiam K.                                                                                                                                


niedziela, 5 marca 2017

Ogonek karnawałowy




Nasze wspólne burzliwe i nietuzinkowe życie erotyczne spowodowało ,że mieliśmy coraz większe grono ciekawych znajomych. Dostawaliśmy od nich razem i osobno propozycje wspólnego spędzenia czasu. Jedną z takich propozycji była zabawa karnawałowa.  Spodobał nam się bardzo program imprezy:
Impreza wyjazdowa z pokojami dwuosobowymi  27 km od Gdańska. Pełna obsługa. Zabawa minimum 2 dni ale możliwość pozostania na miejscu dłużej za dopłatą. Strój im bardziej sexy tym lepiej przewidziane nagrody.
Chętnie zgłosiliśmy swój udział płaciliśmy zaliczkę i zaczęło się. W co tu się przebrać. Nie będę was zanudzać  wcześniejszymi pomysłami bo na pewno się domyślacie. Dziwka ,pielęgniarka , sekretarka itp. Stanęło na równie oklepanej diablicy ale mój kochany dodał do tego stroju specjalnie kupiony na tę okazję ogonek.
Ogonek jak się może domyślacie był zakończony koreczkiem analnym. Do tego zrobiony był ze światłowodów i kiedy trąciło się go lekko świecił na końcach na czerwono i drżał w środku jak wibrator.
Lubię oryginalną zabawę i pomysły więc zgodziłam się ochoczo ale wibracje to już przesada więc bateryjki  wyjęłam.
Pozostało mi jeszcze wypożyczenie stroju i powiem wam diablica była ze mnie niesamowita. Mój partner wystroił się w diabła i też wyglądał super. Do tego fajnie do siebie pasowaliśmy.
   Dojechaliśmy na miejsce na godzinę 17. Bardzo fajny zadbany hotelik w lesie i prawie nad jeziorkiem. Spacerkiem dosłownie 7 minut. Pokoje też ok.  W większości zaproszone były pary i zaraz po przyjeździe na miejsce pochowały się w pokojach aby przygotować się do imprezy.
A więc pomijając odpowiedni makijaż miałam na sobie wysokie czerwone szpilki czarne pończochy. Bardzo obcisły czarno czerwony gorset z paseczkami na pończochy. Czerwone diabelskie rogi do farbowanej i wystrzępionej fryzury. Spódnicę  też czarno czerwoną poszarpaną i niesymetryczną z jednej strony aż do kostki a z drugiej widać mi było skrawek mojego tyłeczka. Na zakończenie czerwone stringi  przerobione tak aby nie uwierały w ogonek.
Mój  partner miał czarną pelerynę , czarne poszarpane spodnie,  czerwoną błyszczącą koszulę z ogromnym kołnierzykiem , wielkie czarne rogi i niesamowity makijaż.
Byłam już prawie gotowa tylko mój kochany uparł się by ten ostatni element stroju zostawić dla niego. Chciał go osobiście hmmm mi zainstalować. Troszkę obawiałam się ,że przez to nie zdążymy na rozpoczęcie imprezy. Sama byłam sobie winna. Klęknęłam na łóżku  podciągając spódniczkę i wypięłam do niego mój tyłeczek. Zamiast wcisnąć ogonek zaczął całować mnie po pupie i wodzić językiem po mojej szparce i tym drugim otworku. Tak mnie tym nakręcił ,że już sama chciałam czegoś więcej. Nachyliłam się jeszcze bardziej a ogonek wszedł  łatwo więc westchnęłam głośno z zachwytu.
Zaraz potem za ten ogonek byłam przytrzymana i poczułam dużego penisa w mojej wilgotnej już szparce. Kilka wolnych ruchów a potem ostre rżnięcie cipki aby była cały wieczór wilgotna. Oczywiście bez finałów by cały czas być gotowym.

Byłam bardzo podniecona początkiem wieczoru i tym koreczkiem ,który przy każdym kroku przypominał o sobie. Na sali było około dwudziestu osób . Mniej więcej po połowie kobiet i mężczyzn. Średnia wieku około 30 lat przyglądałam się wszystkim dokoła i wtedy natrafiłam na Daniela. Przyglądał mi się i uśmiechał troszkę tak jakby coś miało się wydarzyć.  Obserwowałam go a on wyciągnął z kieszeni jakby małego pilota. Pokazał mi go a potem wcisnął jeden z guziczków. Kolana się pode mną ugięły bo mój ogonek niesamowicie zadrżał w środku. Po chwili jeszcze jeden dreszcz rozkoszy przy trzecim jęknęłam, aż batman  stojący obok spojrzał na mnie i  powiedział.
No...zapowiada się bardzo ciekawy wieczór.
W sekundę byłam u Daniela zanim zdążył znowu wcisnąć guziczek. Chciałam mu go zabrać ale tylko wywalczyłam niesamowity pocałunek. W takich sprawach często mu ustępuje.
Kochanie oszczędzaj bateryjki i patrz co akurat robię bo napytasz mi biedy.
Jeszcze nigdy nie byłam tak podniecona podczas zabawy. Nawet to, że mam ogonek w tyłeczku nie przeszkadzało mi podczas imprezy. Pilot okazał się zbędny. Wystarczyło delikatnie pociągnąć za ogonek a migał na czerwono i drżał w mojej pupie. Robił niesamowitą furorę wśród  szczególnie panów. Każde ich szarpniecie było potwierdzone migotaniem i moim cichym jękiem. Komentowali przy tym, że jest cudowny i nieziemsko z nim wyglądam. Zresztą komplementów było multum tyle co wypitych drinków. Towarzystwo rozkręcało się i pozbywało części ubrań. Ja tańczyłam z jakim przystojniakiem przebranym za Herkulesa. A Daniel wcisnął guziczek i trzymał przez cały wolny taniec. Tuliłam się do niego całym ciałem i wbijałam paznokcie w umięśniony tors. Chciałam paść na kolana wyszarpać mu penisa z tych obcisłych gatek i zrobić mu dobrze na środku sali. Na szczęście taniec się już kończył.
    Skorzystałam z przerwy zaciągnęłam Daniela do toalety oparłam się o umywalkę i krzyknęłam zerżnij mnie teraz porządnie bo nie wytrzymam już do końca imprezy. Był bardzo wyrozumiały nie musiałam go długo prosić już po chwili jego kutas rozpychał się w mojej cipeczce.  Prawie dotarłam do finału ale Daniel nagle przerwał . Nie chciał skończyć a mnie pozbawił wspaniałego orgazmu. Nienawidziłam gdy mi to robił w ostatniej chwili. Rozumiałam go jednak miał ograniczone zapasy na cały wieczór.
Kochanie jesteś taka podniecająca w tym kostiumie ,że wystarczy kilka ruchów i już jestem załatwiony.
Ale ja nie mogę się bawić w takim stanie .
Wtedy otworzyły się drzwi od toalety i wyszedł Herkules.
Może ja pomogę i zrobimy to jakoś na raty.
Nikt nie wyraził sprzeciwu teraz troszkę żałowałam ,że mam ten ogonek. Chętnie poczułabym ich jednocześnie.  No cóż co się odwlecze…
Ochoczo wypięłam pupę i zaraz po tym jak rżnął mnie Daniel zabrał się za mnie Herkules ,którego rozbójnik też świetnie sobie radził. Przerwy na zmianę tylko nieznacznie opóźniły mój wyczekany orgazm. Rozdałam panom soczyste buziaki i mogłam się bawić dalej.
   Wtedy mnie poprosił Herkules.
Ja w tych obcisłych gatkach to teraz będę miał problemy z chodzeniem wiec jeśli byś mogła.
Daniel uśmiechnął się tylko i zostawił nas samych.
Szczerze mówiąc chciałam to już zrobić na parkiecie ale przy wszystkich się krępowałam. Klęknęłam przed jego śliskim od mojej cipki kutasem i wzięłam go do ust. Wystarczyło kilka wprawnych ruchów i Herkules poddał się moim umiejętnością. Te legendy o jego wytrzymałości są mocno przesadzone.....
Wróciliśmy na sale a tam zabawa na całego. Zaczęła się wymiana części strojów. Teraz ogonek zaczął mi już przeszkadzać. Więc z ulgą przyjęłam propozycję pewnej Anielicy bez skrzydeł aby go pożyczyć.
Pod pretekstem by pomogła mi go odpiąć zabrałam ją do swego pokoju. Wchodząc uprzedziła mnie ,że nie zabawia się z kobietami.
Ja też nie ale może dużo tracimy odparłam uśmiechając się . Poczekaj chwilę . Wróciłam z łazienki z kremem  ogonkiem i prezerwatywą. Jesteś pewna chcesz go pożyczyć.
O cholera…. to ,ale ja nigdy…..
Musiałam ją troszkę przekonać. Bo miałam już go dość na dzisiaj.
Wsunęłam na niego prezerwatywę potem nasmarowałam kremem i podałam anielicy.
Nawet nie wiem jak mam to zrobić..
Kochałaś się już analnie.
No tak kilka razy
No to kochanie majteczki w kieszeń ,kiecka do góry ,na kolanka …. Super.
Dotknęłam jej ślicznego tyłeczka i wsunęłam powolutku ogonek. Przeszedł ja dreszcz i ja czułam gorąco podniecenia choć myślałam, ,że jestem nie czuła na kobiece wdzięki. Jednak taka wypięta pupa z którą mogłam zrobić co chciałam .
Zaczynam rozumieć jak działa na facetów taki widok.
Dołączyłyśmy do imprezy a ja z premedytacją nie powiedziałam jej ani słowa o pilocie. Pozbyłam się ogonka majtek i dłuższej części mojej kiecki. Teraz wystarczyło się troszkę schylić aby zobaczyć moją gołą cipkę. Ale nie byłam w tym odosobniona. Panie coraz bardziej ochoczo odsłaniały swe wdzięki. Zbliżał się finał konkursu na najlepszy strój. Wypatrzył mnie Daniel.
Wiecie jak mnie przywitał.
Gdzie masz ogonek?
Bez niego źle wyglądam? Obróciłam się dokoła eksponując moje wdzięki.
Wyglądasz cudownie ale jestem ciekaw.
Anielica pożyczyła odparłam uśmiechając się….. o tamta.
A pilot.
Nie mówiłam o pilocie jak chcesz to wypróbuj.
Daniel nie zwlekając wyciągnął pilota i nacisnął guzik.
Towarzystwo akurat podziwiało jej ogonek wystający spod sukienki. Wedy przeszedł ja dreszcz tak silny ,że gdyby nie partner którego się chwyciła pewnie upadła by na podłogę. Daniel był w niebo wzięty.  No to przez chwilę mam zabawkę dopóki go nie wyciągnie. Raczej szybko się nie pozbędzie to dużo przyjemności wiem co mówię. A tak na marginesie to weź ją do tańca.
Poleciał jak na skrzydłach widziałam potem jak tańczyli i jak mięknie w jego ramionach . Zniknęli wtedy na dłuższą chwilę.  A mnie znalazł Herkules. Widzę ,że już nie masz ogonka. Kurczę wszyscy pytają mnie o ogonek. Nie mam ogonka za to mam gołą cipeczkę.
No to zatańczymy…czemu nie.
W tańcu dowiedziałam się że Herkules czekał na dogodny moment aby skosztować ostatniego mojego specjału. Naprawdę był fajny więc czemu nie . Parki zabawiały się już na widoku w kilku miejscach więc nie przeszkadzało mi to że Herkules chciał koniecznie mnie przelecieć na Sali przy stolikach. Ciągnął mnie jak lokomotywa w upatrzone miejsce a ja zauważyłam mój ogonek w tyłeczku króliczka. Troszkę mu nie pasował.
Nigdzie nie mogłam znaleźć Daniela.
Herkules rozsiadł się na wielkiej skórzanej sofie za stołem i zrzucił slipki.. Potem przyciągnął mnie a ja od razu usiadłam na jego sterczącym penisie. Troszkę galopu w trakcie którego uwolnił moje piersi.
Teraz w drugą dziurkę . Mogłam to zrobić tak ale uparł się abym odwróciła się do niego plecami. Powolutku wsunął się w mój tyłeczek. Po tych wszystkich przygodach nie było to tak przyjemne jak się spodziewałam. Jednak kilka spokojnych ruchów i robiło się coraz lepiej. Wtedy spod stolika wysunęła się głowa. Zanim zaprotestowałam krótko obstrzyżona brunetka chwyciła moje uda i ustami dotknęła mojej szparki. Już nie mogłam jej przerwać nie chciałam dokładnie wiedziała gdzie mnie dotknąć mocniej a gdzie musnąć jakby to robiła od lat. W jednej chwili znalazłam się w krainie rozkoszy.  Nowe bardzo ciekawe doświadczenie.
Poznajcie się to Ksena moja wojowniczka a to Diablica o której ci opowiadałem.
Dalej czas spędziliśmy na gadaniu okazało się ,że to parka i oboje lubią takie wspólne zabawy. Zaschło nam w gardle więc wybraliśmy się całą trójką do baru. Usiadłam na wysokim hookerze Obok mnie Ksena. Popijaliśmy drinki i przyglądaliśmy się śmiałym poczynaniom towarzystwa na parkiecie.  Wróżkę dopadła banda krasnoludków i teraz zabawiali się z nią wciskając się w każdy wolny otworek. Bardzo jej zazdrościłam chętnie zamieniłabym się z nią miejscami.
Nagle poczułam silne ramiona na biodrach i wdzierającego się penisa w moją pupę.  Mam cię moja diablico kiedyś mnie kusiłaś takim hookerem pamiętasz.
Pewnie że pamiętałam .
Brał mnie mocno głęboko wiedział że jestem wilgotna i nic mi złego nie zrobi. Nachyliłam się mocniej aby ułatwić mu zadanie. Ksena pocałowała mnie w usta było mi wspaniale więc odwzajemniłam pocałunek. Tym razem Daniel nie wytrzymał pewnie był już na skraju krzyknął kończąc we mnie.
O ho widzę ,że mnie dużo dziś ominęło. A starałem się obserwować co robisz.
Za wyjątkiem chwil gdy znikałeś z pilotem.
Oj tam nie było ich aż tak wiele.
Jakim pilotem prawie równocześnie zapytali Ksena i Herkules.
Tym a propos to kto teraz nosi ogonek. Wciśnij guzik to się przekonamy. Na sali panował teraz półmrok wiec świecący na czerwono ogonek od razu dał się zauważyć. Długowłosa  Królewna  klęczała na stoliku trzymała w rękach dwa penisy  Batmana w samej pelerynie i Drakuli. Jakby się zastanawiając czy to zrobić.Wibrujący ogonek sprawił, że ochoczo wzięła się do roboty.
Inne zabawy długo mogłabym opisywać . No i około trzeciej rozstrzygnięto konkurs na najseksowniejsze ubranie. Wygrał Herkules i prawowita  właścicielka ogonka której poszukiwano . Herkules osobiście wsunął mi go na właściwe miejsce. Podobno tylko mi tak idealnie pasował.
Powoli rozchodziliśmy się do pokoi. O dziwo tylko nieliczni zaprawili się na tyle mocno ,że zostali na Sali balowej. Daniel  znał mnie bardzo dobrze. Coś nie tak kochanie. Wiesz jakoś jestem nieusatysfakcjonowana.  Zabrakło mi jednego elementu. Kilka razy widziałam jak zabawiali się w trójkę a ja też na to liczyłam.
Ja już dziś nie dam rady i tak wszystko co najlepsze oddałem tobie. Ale jest tu taka dwójka która cały wieczór cię obserwowała i nawet słyszałem jak mówili co by z tobą zrobili i wież mi nie przebierali w słowach. Ale tobie to chyba nie przeszkadza. O ile się nie mylę to są teraz pod czwórką.
Ucałowałam Daniela i w kilka minut znalazłam numer cztery. Stanęłam bardzo blisko drzwi aby podsłuchać rozmowę.
No i co kurwa mówiłem ci ,że będzie w dechę zabawa. No była ale jeszcze mi jeszcze mało. Ta ostatnia to na nic nie pozwalała. E tobie to nigdy nie dogodzisz. Sam mówiłeś ,że przydałaby się jeszcze jakaś dobra kurwa na zakończenie.
To mi wystarczyło. Wkroczyłam pewnie do środka i choć było uchylone okno czuć było ostrą woń alkoholu.
Panów nikt nie informował, że nie wolno pić w pokojach. Troszkę ich zatkało. Ktoś mi doniósł ,że obgadujcie dziewczyny i kilka razy wspominaliście o mnie.
Ale my.
Chcę wiedzieć co dokładnie mówiliście. Tylko bez krętactw bo dużo już słyszałam. Ciągle bazowałam na ich zaskoczeniu.
My tylko .
Powiedziałam bez krętactw.
Mówiłem jaka z ciebie dziwka i na pewno dałabyś się zerżnąć w dupę i cipę jednocześnie bo widać ,że lubisz takie zabawy. Wypalił jeden nie zastanawiając się.
No to jestem do waszej dyspozycji. O ile jeszcze wam stają.
Wtedy nie wiedziałam w co się pakuje.
O kurwa zobacz sama przyszła a my chcieli cię tu siłą zaciągnąć. Pewnie ,że stoją możesz mi od razu obciągać suko. Złapał mnie mocno za włosy i ciągnął do parteru. Wyswobodził kutasa za spodni  a moją prośbę o gumkę skwitowali wspólnym śmiechem. Drugi raz już nie zdążyłam spytać bo jego kutasa miałam głęboko w gardle. Trzymał mnie mocno za włosy i wpychał go jak głęboko się dało.
Jeszcze dziś żadnej nie ruchałem w dupę.
No to na co czekasz przecież wiedziała po co tu idzie.
Wcisnął mi go w pupę nawet nie próbując robić to delikatnie. Teraz czułam obu w sobie ale najbardziej ból szarpania za włosy.
Ty ona nawet nie jęknęła o dupę ma taką śliską jakby robiła to cały dzień.
No to zrobimy jej dubla. Dalej suko ciągnij wyssij go do końca.
Ręce miał takie silne ,że nie mogłam się wyrwać strzelał całym ładunkiem prosto do gardła. Chcąc nie chcąc musiałam to połknąć.  Wstał z kanapy nie puszczając moich włosów. Drugi zajął jego miejsce a on zaszedł mnie od tyłu. I już miałam drugiego kutasa w ustach.
Ciągnął mnie mocno za włosy do tyłu gdy próbował dobrać się do mojej pupy. Kiedy się mu udało popuścił uścisk znowu był twardy.
Ta kurwa faktycznie ma luźne to dupsko spuść jej się do gęby i zajmiemy się nią na poważnie.
Drugi ładunek spermy wylądował w moim gardle.
Teraz ten który trzymał mnie za włosy wciągnął mnie na siebie nie wychodząc z mojego tyłeczka.
No młody dawaj zruchajmy ją razem.
Podnieśli mi  nogi i drugi wsunął się w moją cipkę. Tak chciałam teraz robiło się przyjemnie ,ale nie na długo.
Ty tak to ona ma na co dzień. W dupę jej pchaj tam gdzie ja w dupę ruchaj.
Zabrali się obaj za mój tyłeczek. Bolało jak mnie rozpychali ale krzyczałam z przesadą. Nie chciałam aby coś mi naderwali.Wepchnęli mi dwa kutasy na raz w tyłek a potem rżnęli kilka minut ciągle komentując. Takiej dupy szukaliśmy na tej zabawie a ja cię obserwowałem. Wiedziałem ,że z tobą to dopiero będzie zabawa. Patrz młody ta suka zaraz dojdzie tak jej robimy dobrze.
Może nie zaraz dojdzie ale faktycznie robiło się coraz przyjemniej. Zamienili się miejscami bo w środku tylko jeden mógł się poruszać. I teraz młody był pode mną ale zamiast szarpać mnie za włosy zabrał się z moje piersi co bardzo mi się podobało.
Zobacz młody jaką ma mokrą cipę szkoda ,że nie mamy jakiegoś wibratora wsadziłbym jej trzeciego. Wiesz suko damy ci na nas namiary przyjedź kiedyś do nas . Zrobimy ci przegląd auta i zerżniemy tak jak teraz. Tylko ze wsparciem jeszcze dwóch kumpli taką  kurwą na pewno nie pogardzą. Nie będzie trzeba wibratorów. Patrz jak ci dobrze weźmiemy cię we czterech.
Zmieniali pozycję kilka razy ale ciągle oba
miałam w pupie już prawie jej nie czułam. W jakiejś bocznej pozycji jeden nie mógł sięgnąć do mojej pupy. Więc rad nie rad wsunął go do spragnionej już cipeczki.
Jęknęłam z zachwytu szepcząc o tak jeszcze ,jeszcze mocniej. Wtedy starszy przerwał zabawę.
Będzie jak chcesz ale obiecaj ,że nasz odwiedzisz.
Nie wiem chyba się boję z wami dwoma ledwie daję radę.
E my tylko rżniemy suczki żadna krzywda ci się nie stanie a jeszcze ci autko gratis odpicujemy.  To jak stoi.
Tak czuję ,że wam ciągle stoi.
No to jak będzie.
Zgoda obiecuję przyjadę .
No to jak ty po ludzku to my też. Co mamy zrobić.
Połóż się na łóżku . Usiadłam na niego. A drugi od tyłu w pupę. Widzisz mówiłem ci ,że to kawał suki i że są  takie co to lubią.
Nie gadać rżnąć mnie mocniej , mocniej o  tak jeszcze ,jeszcze. O jak mi dobrze robili tego właśnie mi było trzeba. Może tak do środka krzyczałam kiedy wreszcie  przyszedł upragniony orgazm.
O nie tak prędko jeszcze nam dzisiaj obciągniesz.
Nie już muszę iść proszę już mam dosyć. Tak to jest jak pozwolisz skończyć.
Dobra ale jutro po śniadaniu nam zrobisz obiecaj.
Obiecuję ale kończcie.
Pomęczyli mnie jeszcze chwilkę jeden chyba nawet doszedł. Potem puścili wolno z adresem i telefonem warsztatu. Przemknęłam do swojego pokoju. Gorący prysznic i błogi sen w objęciach Daniela.
Na drugi dzień spotkaliśmy się na bardzo późnym śniadaniu. Widziałam uśmiechnięte twarze i sama też się uśmiechałam. Rozglądałam się troszkę ale tych dwóch nie było. Nie pojawili się na śniadaniu może pojechali wcześniej. Wróciłam na górę się spakować nie było tego dużo. Szybko się uwinęłam. Miałam jeszcze troszkę czasu więc zastukałam pod numer cztery.
No proszę wraca mi wiara w kobiety. A jak grzecznie dzisiaj ubrana choć sukienka króciutka może jednak jakieś figle .
Ja dotrzymuję obietnic miał być tylko po francusku .
My też.
Rozporki rozpięte i spodnie poszły w dół kutasy znowu na baczność.
Klęknęłam przed nimi i zaczęłam zabawę ale okazało się ,że bez szarpania za włosy wyzwisk mogłabym im to robić chyba cały dzień. Jeszcze tak mnie to podnieciło ,że zrobiłam się znowu wilgotna.
Wstałam zrzuciłam majtki na podłogę. Dobrze małe figle ale szybko.
Położyłam się na łóżku i rozchyliłam szeroko uda. Od razu znalazł się chętny i już miałam jednego w cipce. Bardzo sprawnie to mu szło . Drugiego sama wzięłam do ust. Troszkę trudno jest się tak skupić ale dawałam radę. I sama doprowadziłam się do orgazmu.
No co jest a wy.
W tej sukience i fryzurze to ty dla nas jesteś za grzeczna. A jak poszłaś myśmy wczoraj nie próżnowali.
Dobrze . Rozpuściłam włosy, zdjęłam sukienkę. Macie dziesięć minut mogę być znowu kurwą.
Jakby na to czekali. Stanęli przy mnie i podnieśli mnie na rękach. W cipkę wszedł łatwo ale kiedy drugi wbił się w pupę wrzasnęłam. No zapomniała suka jak wczoraj była ruchana zaraz ci rozciągniemy dupsko. Kilka szybkich pchnięć i już było fajnie już byłam wilgotna ale wiedziałam jak to się musi skończyć. Zadarli mi nogi jeszcze wyżej  wyszedł z mojej szparki i wciskał go do tyłeczka. Jęczałam z bólu i podniecenia a ich jeszcze bardziej to nakręcało.
Ale jęczy kurwa dobrze jej dawaj ją na łóżko. Znowu  siedziałam na nim z wysoko zadartymi nogami. Jeden trzymał go nieruchomo a drugi wbijał się coraz szybciej. Wreszcie wrzasnął i trysnął mi na piersi. Młody położył mnie na bok pchnął mocno kilka razy potem wyskoczył . Podsunął  go do ust. Chciałam go objąć ustami ale chwycił mnie za włosy i nie pozwolił. Potem sam szarpnął nim kilka razy krzyknął. Weź jak kurwa na twarz. Dotknęłam go tylko językiem i zaraz strzelił na nos usta policzki brwi chyba miałam spermę nawet we włosach.
Na odchodnym usłyszałam.  Jakby co wiesz gdzie nas szukać…..

PS. Jak tłumaczyłam w komentarzach zbieram na własną stronę www. Proszę o wsparcie na zaufane konto przyjaciela . 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.
Z dopiskiem Opowiadania K. 
Wpłaty dowolne postaram się odwdzięczyć jeszcze lepszymi opowiadaniami. Pozdrawiam K.