czwartek, 18 stycznia 2024

Podwózka

 

To już trzeci raz w tym miesiącu kiedy marzłam na przystanku a informatyk z naszego biura zatrzymał się i zaproponował ,że mnie podwiezie. Byłam pewna , że chce trochę popatrzeć na moje uda ale mi to nie przeszkadzało.
Kiedy przychodził do gabinetu nalegał abym nie wstawała tylko odsunęła się od biurka. Pochylał się i odblokowywał mi system w kilkanaście sekund zerkając na moje nogi.
Robił to starając się ukryć jak bardzo pręży mu się członek w spodniach. 
Nie uszedł mojej uwadze pokaźnych rozmiarów kształt.
Kiedy mnie podwoził po raz trzeci nawet nie starał się ukryć jak na niego działam.
Nosiłam z reguły krótkie spódniczki i kiedy wsiadałam do auta spódniczka podwinęła mi się prawie do majtek.


Dzięki nie musiałeś.
   Przecież widzę ,że ci zimno a dla mnie to przyjemność.
Zaczynam się zastanawiać czy nie tortura.
Spojrzałam wymownie na okolice rozporka.
   Tym się nie przejmuj to zdrowy odruch po prostu bardzo mi się podobasz.
Cała ja czy głównie moje uda.
   Wszystko co udało mi się dostrzec.
Odparł uśmiechając się.
No to pochwal się co takiego udało ci się podejrzeć.
   Wszystko?
Wszystko co ci się podobało będę cię obserwować.
No dawaj najciekawsze.
   Raz może dwa byłaś w pracy bez majtek.
Oooooo skąd o tym wiesz podglądałeś.
   Widać było po nienagannym okrągłym kształcie twoich pośladków .
Może miałam wtedy stringi.
    Jak masz stringi to widać paseczki na biodrach kiedy siadasz i materiał się napina.
No dobrze i co jeszcze.
    Kilka razy nie miałaś stanika jak było tak gorąco w biurach.
Coś jeszcze ?
    I kilka razy byłaś w pończochach nawet  z takimi paskami.
Świntuch jesteś.
    E zaraz świntuch bardzo lubię na ciebie patrzeć masz takie cudne ciało ale nic sobie nie wyobrażam tylko podziwiam.
Taaaak na pewno.
Byliśmy już prawie pod moim domem.
A więc sprawia Ci przyjemność patrzenie.
Tak bardzo.

    Michał mówił szczerze. Podczas następnych powrotów opowiedział mi ,że jest w separacji. I
choć mieszka z żoną żyją jakby obok siebie. To troszkę tłumaczyło jego napięcie.
U mnie niby wszystko było ok ale nasz sex stał się troszkę mechaniczny.
Film wieczorem kieliszek wina albo dwa. Buziaczek potem prysznic i seks. Raz na
misjonarza raz na jeźdźca i spanie. Morze nie jest to szczyt marzeń ale kochamy się i chyba
oboje liczymy ,że dalej jakoś to będzie.

Ciągle mnie podwozisz a to dopiero listopad będzie zimno jeszcze parę miesięcy. Zapytałam po którejś z kolei wspólnej drodze powrotnej.
   Ale dla mnie to po drodze i super się z tobą rozmawia.
Może dam ci na paliwo.
Uśmiechnął się szeroko.
Zgoda ? Wymień kwotę.
    Nie nie nie wezmę od ciebie kasy. I tak jadę autem i muszę kupić paliwo.
To czemu się ucieszyłeś .
    Bo bardzo spodobał mi się zwrot " Może dam ci".
Jednak świntuch hmmm .... chce się jakoś zrewanżować skoro lubisz patrzeć.
Co najbardziej ci się podoba w moim ubiorze. Tylko szczerze oboje jesteśmy dorośli i nikt nas do niczego nie zmusza.
    Możesz przyjść jeszcze raz bez całej  bielizny.
Wiedziałam że to powiesz , ale jest zimno a wtedy było lato i taki impuls.
    Jaki impuls tylko bez owijania.
Byłam wściekła na męża za to ,że mnie unikał. I chciałam zaszaleć nawet umówiłam się z
kimś z netu ale stchórzyłam. 
    A ta bielizna.
Tamten chciał abym była bez cały dzień.
    A drugi raz.
Pierwszy raz mi się spodobał było wygodniej chłodniej i czułam lekkie podniecenie cały czas i....
Dobrze ale jutro mnie musisz zabrać z domu nie będę rano marzła.
Przyjechał pół godziny za wcześnie. Męża już nie było pod sukienkę ubrałam tylko
pończochy i majtki.
I jak może być kiedy w aucie rozchyliłam płaszczyk.
Przyglądał mi się uważnie.
   Chyba mnie oszukujesz.
Masz rację ale postanowiłam pokazać ci coś fajnego.


Pod swoim domem wsunęłam dłonie pod pupę i powolutku zdjęłam majtki
podnosząc lekko pośladki potem uda i na końcu stopy. Zrobiłam to w taki sposób aby było erotycznie ale nic nie pokazałam.
Majtki chciałam schować do torebki ale zaprotestował.
   O nie nie będziesz je mogła w każdej chwili ubrać. Wrzuć do schowka zabierzesz po pracy.


                                     Pełne opowiadanie wysyłam na mail. info poniżej. 

                                                                                                                        Pozdrawiam K.

 

  • Zachęcam oczywiście do wspierania mnie w finansowo. Im więcej środków pozyskam od was tym więcej czasu mogę poświęcić na nowe opowiadania. Konto przyjaciela nic się nie zmieniło.  Kwota też bez zmian 50 PLN pół roku 90 PLN rok.
  • Wstęp publikuje na blogu dla wszystkich resztę opowiadania dosyłam na ustalony mail. Po uiszczeniu opłaty dosyłam wcześniejsze opowiadania i te na bieżąco.

             Konto zaufanej osoby 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.

                                                                              Z dopiskiem Opowiadania K.  

     


niedziela, 7 stycznia 2024

Służbowa podróż do Japonii.

 

Mąż nalegał abym pojechała z nim do Japonii choć to służbowa podróż a Japończycy znani
są w świecie z oddzielania przyjemności od pracy.
Przekonała mnie dopiero wiadomość od prezesa tamtej firmy który koniecznie chciał mnie poznać osobiście.
Jak opisał mój mąż piękną blondynkę z kręconymi lokami i niebieskimi oczami. Typ słowiańskiej urody o tym że mam 23 lata odstającą duża pupę i piersi d za to w tali jak osa nie wspomniał na szczęście a
moich zgrabnych nogach tęż nie i o tym ,że mimo moich wdzięków nasze starania o potomka znowu się odwleką wiem tylko ja.




Przywitano nas bardzo ciepło po odpoczynku i dostosowaniu się do zmiany czasu pokazano
nam jak najwięcej z Tokio .
Szefa japońskiej firmy nie było czekał na nas u siebie 300 km od Tokio.
Mimo odległości podróż superszybkim pociągiem trwała trochę ponad godzinę. Dojechaliśmy na miejsce wymieniając uprzejmości i skupiając się by nie popełnić większej gafy. Małych uniknąć się
nie udało.
Oprowadzając nas po domu i ogrodzie gospodarz nie spuszczał ze mnie wzroku. Gapiąc się
bezczelnie na moje piersi uda i pupę.
Zauważył to mój mąż ale nie reagował.
Powiedział że tu takie zainteresowanie mężczyzn to zaszczyt i nie ma powodu do złości.
Wspomniał też że gdy długo patrzył na biodra gospodyni jak płynnie się porusza. Spotkał jej
wzrok a ona uśmiechnęła się ukłoniła jakbym tym doceniał jej urodę.
Nie wiem czy to prawda nie interesowałam się tak zwyczajami Japończyków ale mężowi
bardzo zależało na nowym kontrakcie i nie chciałam mu nic zepsuć.
Kolacje jedliśmy w 10 osób.
Reszta to pracownicy firmy
Założyłam nieopatrznie dość krótką sukienkę. Siedziałam obok gospodarza a mój mąż po
drugiej stronie niskiej ławy z gospodynią.
Siedziałam hmm klęczałam na macie. W takiej pozycji sukienka płatała mi figle. Podwijała
odsłaniała za bardzo uda. Gospodarz przesunął po nich kilka razy dłonią. Na początku
myślałam ,że to przypadek ale z czasem zaczął to robić coraz śmielej choć starałam się mu
przeszkadzać. Kiedy nie mógł wsunąć ręki między moje uda znalazł inny sposób.
Zdrętwiałam gdy poczułam jego dłoń z innej strony Jednym ruchem wsunął dłoń pod pupę
między uda i dotknął przez materiał mojej szparki.
Mąż prowadził miła konwersacje z gospodynią a ten zboczeniec coraz śmielej głaskał mnie
po cipce.
Postanowiłam że wytrzymam i nie zrobię afery nie przewidziałam jak sprawne może mieć
dłonie.
Nie dość że dyskutując i jedząc palcami drugiej ręki odsunął materiał majtek to teraz bez skrępowania
drażnił moja łechtaczkę. Czułam jak robię się mokra zaczęłam mu utrudniać pieszczoty
zaciskając mocno uda ale ta część kobiety jest niestety tak pomyślana że choć nie wiem jak będziesz
ściskać uda od tyłu i tak dostaniesz się do cipki.
Musiałam się ratować aby nie dać po sobie poznać co się dzieje. Ukłoniłam się przeprosiłam
ich wszystkich i poszłam do toalety puszczając pioruny z oczu do mojego męża.
Zrozumiał i przyszedł do mnie.

   O co chodzi kochanie.
Gospodarz mnie molestuje nie chciałam zrobić afery ale..
    Kochanie to jego dom jego firma zrób wszystko co możesz abyśmy wyjechali z kontraktem. 
Ale on mnie głaszczę po cipce zaraz wszyscy zobaczą.
    Naprawdę ....nic nie zauważyłem zresztą mówiłem to jego dom, jego ludzie żona i firma.
Tak tak słyszałam
Mam nadzieję ,że rozumiesz o co mnie prosisz. Zdjęłam majtki i wsunęła mu do kieszeni
Spojrzał na mnie dziwnie.
Co tak patrzysz i tak są całe mokre.
Poprawiłam makijaż i wróciłam na kolację.
Chcesz tak bardzo  ten kontrakt to będziesz go miał mężulku.
Klęknęłam dużo bliżej gospodarza niż poprzednio troszkę szerzej kładąc kolana.
Poczekałam aż wsunie mi dłoń pod pośladki i dopiero wtedy powoli siadałam. Świntuch wsadził mi
że trzy Palce prosto w cipkę.
Widzę że już zrozumiałaś ile od ciebie zależy szepnął mi na ucho po angielsku.
Hai przytaknęłam skłoniwszy się lekko.
To było jedno z trzech słów jakie znałam po japońsku.
Ciekawe jak tobie zależy. Spojrzał w dół i odchylił delikatnie swoje kimono robiąc mi
miejsce.
Wiedziałam o co mu chodzi wsunęła tam dłoń. Nie miał nic pod spodem od razu natrafiłam
na sztywnego członka małego ale bardzo twardego
Chwyciłam go za główkę i zaczęłam masować. Robił się cały śliski od główki po nasadę.
Ciągle też ruszał palcami w mojej szparce.



                                     Pełne opowiadanie wysyłam na mail. info poniżej. 

                                                                                                                        Pozdrawiam K.

 

  • Zachęcam oczywiście do wspierania mnie w finansowo. Im więcej środków pozyskam od was tym więcej czasu mogę poświęcić na nowe opowiadania. Konto przyjaciela nic się nie zmieniło.  Kwota też bez zmian 50 PLN pół roku 90 PLN rok.
  • Wstęp publikuje na blogu dla wszystkich resztę opowiadania dosyłam na ustalony mail. Po uiszczeniu opłaty dosyłam wcześniejsze opowiadania i te na bieżąco.

             Konto zaufanej osoby 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.

                                                                              Z dopiskiem Opowiadania K.  

     

Aktualności V

        Witam w kolejnym Nowym Roku. Wszystkim moim czytelnikom bardzo bardzo dziękuję za wsparcie . Chciałabym móc więcej czasu poświęcać na pisanie . Niestety jak już wcześniej pisałam mam też inne obowiązki.


         W przygotowaniu mam prawie sześćdziesiąt opowiadań. Jedne lepsze inne słabsze ale to już pozostawiam do waszej oceny. Dużo jest prac nadesłanych przez czytelników i czytelniczki. Najczęściej jest to plan lub nagranie z którego piszę opowiadanie i publikuje po wcześniejszym zatwierdzeniu przez autora. Podoba mi się taka współpraca i zachęcam do niej. Dzięki waszym opowieściom ja też dużo zyskuje. Zachęcam też lubiących bawić się grafiką . Zawsze fajniej się czyta tekst z ilustracjami. Marzy mi się parę tematycznych zdjęć, grafiki lub rysunków konkretnego opowiadania. Te którymi dysponuje niekoniecznie pasują do opowiadania. Na razie nie jestem w stanie płacić za takie wsparcie ale jeśli ktoś lubi czytać moje opowiadania zawsze będzie miał pierwszeństwo.  

  • Zachęcam oczywiście do wspierania mnie w nowym roku. Im więcej środków pozyskam od was tym więcej czasu mogę poświęcić na nowe opowiadania. Konto przyjaciela nic się nie zmieniło Kwota też bez zmian 50 PLN pół roku 90 PLN rok.
  • Wstęp publikuje na blogu dla wszystkich resztę opowiadania dosyłam na ustalony mail tym którzy wspierają mnie nie tylko duchowo to też bez zmian bo nie było żadnych sprzeciwów.


                                                                                                              Pozdrawiam K.

       Konto zaufanej osoby 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.

                                                                              Z dopiskiem Opowiadania K.  


środa, 20 grudnia 2023

Sylwester z dwójką

 

To był last minute na Sylwestra.
    Do świąt nie mieliśmy planów na zabawę w Nowy Rok. Dopiero po
świętach kiedy składaliśmy sobie życzenia po rozmowie przez  telefon mąż wystrzelił.
Jedziemy na sylwestra do mojej kuzynki.
Nawet nie wiedziałam że istnieje. Była kilka lat od niego młodsza więc pewnie i ode mnie.
Wybudowała dom na mazurach i teraz pewnie chce się pochwalić. Nie za bardzo mi to
odpowiadało. Starałam się jakoś wykręcić ale Marcin się uparł. Zarezerwował hotel ze spa
kilkanaście kilometrów od domu kuzynki czym zyskał moja przychylność. 
        W każdej chwili będziemy się mogli ulotnić i zostać sami.
To sami ostatnio nie wychodzi nam na dobre. Mam trzydzieści pięć lat mąż trzydzieści siedem nie mamy dzieci.
Prowadzimy dużą firmę która zdobyła niezłą pozycję na rynku i fajnie prosperuje. Dzięki temu nie martwimy się o kasę .Odżywiamy się zdrowo dbamy o formę  i raz albo dwa w
miesiącu kochamy się ze sobą można powiedzieć, że dla zdrowia.
Choć męża się nigdy nie wstydziłam bo to przystojny brunet a ja niebieskooka ciemna
blondynka z długimi nogami i kiedyś przekleństwem a teraz bardzo modnym dużym
okrągłym tyłeczkiem i piersiami c jakoś nie iskrzyło między nami.
Zamiast zdzierać z siebie ubrania zdzieraliśmy opakowania prezentów i ekscytowaliśmy się
wycieczka lub samochodem na który nas stać. Byliśmy chyba szczęśliwi choć wtedy może nie zdawaliśmy sobie sprawy ,że czegoś nam brakowało.
Nie wiem czy mój mąż mnie zdradzał mi raz się zdarzyło ale nie było to jakieś wooow. Może
nieodpowiedni czas a może nie ten partner po prostu nie ma o czym wspominać.



Dojechaliśmy do hotelu koło południa. Rozpakowaliśmy się miałam dużo czasu na włosy i
makijaż. Wybrałam seksowna bardzo krótką sukienkę z dużym dekoltem w kształcie szala.
Lejący się materiał w kolorze starego złota. Podobałam się sobie. Materiał ładnie opinał
pośladki. Próbowałam każdy rodzaj mojej  bielizny i wszystkie wyglądały źle były za bardzo widoczne. Wreszcie zdecydowałam się na czarny komplet pół szorty ze stanikiem. 
Z końcowego efektu byłam zadowolona nawet sylwestrowy koczek mi się udał i mąż widząc
mnie już gotowa w szpileczkach krzyknął wooow.
Taksówka przywiozła nas tylko pod bramę. Śnieg sypał tak mocno ,że na podjazd nie dało
rady wjechać. Zresztą sama droga trwała dwa razy dłużej niż kierowca przewidywał.
Na podjeździe przy ogromnej wilii nad jeziorem samochody były już całkiem zasypane.
Ledwo dotarliśmy do drzwi wejściowych.
Przywitano nas bardzo serdecznie. Około dwudziestoletnia brunetka kuzynka wyściskała
mojego męża. Sterczące sutki pod materiałem czarnej mini świadczyły ,że nie ma stanika. Jej dużo
starszy mąż szarmancki pan około czterdziestki ukłonił się i ucałował moja rękę. Potem
chwycił mnie pod ramię i poprowadził do środka zostawiając mojego ślubnego na pastwę
kuzynki.

W środku impreza trwała w najlepsze.
Gdy gospodarz pomagał mi zdejmować płaszcz dotykając delikatnie moich ramion
przeszedł mnie dziwny dreszcz. Uśmiechał się przy tym życzliwie a ja obserwowałam towarzystwo.
Było bardzo mieszane od par niespełna pełnoletnich do takich jak my a nawet starszych.
Wszyscy ubrani bardzo wieczorowo i seksownie. Kobiety miału dekoltu ledwie zakrywające
sutki i mini lub rozcięcia sukni które nie zakrywały do końca koronkowej bielizny czy
pończoch.
Nie jednemu mężczyźnie  niebezpiecznie napinały się spodnie w kroczu. Część gości
tańczyła, część sączyła drinki inni przy wielkim stole palili razem ogromną fajkę wodną. Momentalnie czuliśmy się jak u siebie choć nikogo nie znaliśmy. Mąż często tańczył i rozmawiał z kuzynką a ja z pewnym przystojnym młodym mężczyzną który pożerał mnie wzrokiem. Jeszcze przed dwunastą w pięknej ogromnej łazience zdjęłam bieliznę aby bardziej pasować do seksownych wyluzowanych kobiet. Moje sterczące sutki zostały dostrzeżone ale mimo to partner do tańca był grzeczny. No może troszeczkę bardziej przyciskał mnie w tańcu do siebie.
Ogólnie całe towarzystwo bawiło się przednio dopiero koło drugiej w nocy część gości chciała wracać do domu. Wtedy okazało się ,że nie ma mowy o tym aby przed świtem wydostać się z willi.
Wszystkie drogi były całkowicie nieprzejezdne. Atmosfera troszkę się popsuła ale gospodyni
zrobiła wszystko abyśmy bawili się dalej. Tych zmęczonych położyła w kilku pokojach.
Przygasiła światła leciała nastrojowa muzyka i zrobiło się romantycznie. Niestety mój młodzieniec
gdzieś zaginął ale poratował mnie gospodarz ,który równie mocno przyciskał w tańcu moje ciało do
siebie.
Mało piłam ale koło czwartej byłam wstawiona a do tego napalona jak kotka w rui.
Gdyby któryś z tych panów zaciągnął by mnie do tej wielkiej łazienki w której była już nie jedna
para na pewno bym nie protestowała.
Niestety mój pan troszkę się zważył i trzeba było go gdzieś ulokować. Gospodarz wskazał
nam duży pokój w którym spała już para.
Położyliśmy męża na dużym łóżku. Kiedy go rozebrałam i wróciłam na salę większość już
spała. Kuzynka uśmiechając się cudnie pokazała mi koszulkę nocną bardzo sexi szepcząc.
Może być.
Jasne cudna .
Dostałam jeszcze zapakowaną szczoteczkę, ręcznik, całusa w policzek i
życzenia słodkich snów. Odchodziła kręcąc ślicznym tyłeczkiem. Gdyby mój mąż ja
przeleciał nie mogła bym się złościć sama bym to chętnie zrobiła.
Śmiejąc się do siebie wzięłam gorący prysznic potem zmyłam makijaż owinęłam ręcznikiem
włosy i założyłam koszulkę. Była trochę ciasna ale przez to wyglądałam jeszcze bardziej
seksownie.
Wchodząc po schodach widziałam spojrzenia panów na moje pośladki ale dotarłam na górę, grzecznie przytuliłam się do męża i po chwili zasnęłam.
Obudziłam się w całkowitej ciemności. Coś mi się śniło erotycznego. Mąż głęboko spał a
czyjąś dłoń głaskała mnie po pupie i plecach. Coraz śmielej zapuszczając się między moje
pośladki. Zastanawiałam się kto to może być. Na pewno mężczyzna dłoń była duża i dotykał
jak facet. Choć tak naprawdę nigdy nie dotykała mnie kobieta.
Może to ten młodzieniec a może gospodarz.
Ktoś dopadł jego sexi żonkę i został sam.
Wygłaskał całe moje plecy i skupił się na udach i pośladkach.
Zrobiło mi się przyjemnie wilgotno między udami chciałam aby mnie tam dotknął.
Podciągnęłam jedno kolano wysoko pod piersi aby odsłonić mu dostęp. Od razu
zorientował się o co chodzi. Palce przesuwały się delikatnie po mojej mokrej szparce.
Wszystko między udami miałam wilgotne. Zatkałam usta dłonią aby nie jęknąć z rozkoszy.
Druga dłonią odchyliłam swój pośladek. Jego śliskie palce wsunęły się do mojej dziurki. To
był mój pierwszy tak cichy orgazm. Jeszcze drżały mi uda i ciężko oddychałem gdy chwycił
moja dłoń i położył na swoim naprężonym i twardym członku. Był równie śliski
jak moja szparka do tego duży i żylasty.
Głaskałam go chętnie wzdłuż trzymając główkę wewnątrz dłoni a palce wzdłuż członka powoli 
przesuwając dłoń aż do jąder. Mój mąż bardzo to lubił. Drażniłam dzięki temu całego członka
od główki aż po nasadę. Męska dłoń chwyciła mnie mocno za ramię gdy cicho jęknął a cała moja dłoń aż do łokcia lepiła się od męskiej spermy.
Nie przestawałam go głaskać rozcierając śliska spermę po główce a nawet po jądrach. O
dziwo jego członek ani na chwilę nie zrobił się miękki. Wręcz przeciwnie pulsował
przyswajać się bliżej do mnie. Dwie silne dłonie przyciągnęły mnie za biodra do siebie.
Pragnęłam go ale nie mogłam pozwolić aby wsunął mi w cipkę członka całego w spermie.
Ciągle trzymając go w dłoni na kierowałam główkę na ten drugi otworek. Zastanawiając się
co ja do cholerny wyprawiam. Nie wiem czy wiedział gdzie wchodzi więc wypinając się
bardziej w duchu prosiłam aby był delikatny. Na szczęście wchodził powoli. Jego główką
rozkosznie rozpychała się we mnie wciskając się coraz głębiej i głębiej aż oparł się
brzuchem o moje plecy. Przestałam ograniczać dłonią jego ruchy. Jego dłoń wsunęła się pod
moją koszulkę chwytając mocno za pierś to jedna to drugą. Jednocześnie wsuwał i wyciągał
ze mnie swojego członka obdarowując mnie rozkosznymi delikatnymi pchnięciami. Czułam
że znowu jest bliski końca ,ale nie przestawał ciągle
przesuwać się we mnie co doprowadziło mnie do wrzenia.
Chwyciłam jego dłoń wciskając sobie między uda. Z jego członkiem w pupie i palcami w
szparce przeżyłam kolejny niesamowity cichy orgazm tym razem szarpiący całym moim
ciałem. Chwilę po tym mężczyzna ścisnął mnie za biodro aż zabolało. Kolejna porcja
spermy wlewała się we mnie ale teraz miękki  członek wysunął się z mojego otworka. Długo po jego odejściu  próbowałam uspokoić oddech a kiedy mi się to udało znowu zasnęłam.


Nie dane mi było przespać reszty nocy. Na dworze jeszcze nie świtało gdy jego palce znowu
błądziły po moich krągłościach. Tym razem sam od razu dobrał się do mojej cipki. Byłam ciągle
wilgotna zresztą nie tylko tam. Mąż smacznie spał wiec chętnie wypięłam pupę do powtórki.
Członek znowu celował w cipkę szybko zareagowałam i znowu naprowadziłam go na pupę. Choć
byłam wilgotna w środku wdarł się we mnie aż zobaczyłam gwiazdki.
Po kilku pierwszych pchnięciach byłam już pewna że to inny mężczyzna.. Trzymał mnie
mocno za ramiona i wbijał się w mój ciasny tyłek.
Nie uważając na nic przewrócił mnie na brzuch i wszedł na mnie  wdzierając się we mnie jak
najgłębiej się da.
Patrzyłam na męża który spał obok co by zrobił gdyby mnie tak zobaczył.
Podnieś tyłek chce Ci go przerznąć na pół.
Zrobiłam czego zażądał wypinając pupę jak się dało najmocniej.
Jego silne umięśnione ciało przyciskało mnie do lóżka  czułam jego naprężone  mięśnie .Ta brutalność
i siła powodowała u mnie nieznany dotąd rodzaj podniecenia. Chyba w pewnym momencie
chciałam aby mój mąż się obudził i mnie zobaczył zaczęłam pojękiwać wypinając się bardziej .
Tym razem nie poczułam w sobie wytrysku spermy.
Pulsujący członek wyskoczył nagle z mojej pupy a silne ramiona odwróciły moje ciało w
drugą stronę. Drażniony dłonią penis wystrzelił sperma prosto w moją twarz. Kiedy wytarłam
się znalezionym po omacku ręcznikiem nikogo obok mnie już nie było z wyjątkiem mojego
śpiącego męża i pary na drugim łóżku.
Długowłosa szatynką z wdziękiem ujeżdżała swojego partnera.
Zupełnie o nich zapomniałam. Po cichu zsunęłam się z łóżka aby przemknąć do łazienki. 
Dziewczyna patrzyła na mnie uśmiechając się i pokazując gestem że nic nie powie.
Wróciłam odświeżona robiło się coraz widniej. Młoda dziewczyna ciągle kołysała się
delikatnie na swoim partnerze.
A ja poczułam gorące dłonie na moich piersiach.
Tym razem to był mój mąż. Patrzył mi w oczy i głaskał moje sutki. Zsunęłam mu slipki pod kocem. gdzie sztywny penis sterczał gotowy do działania. Mój mąż nie
mógł mieć dzieci dlatego nigdy się nie zabezpieczałam.
Kiedy usiadłam na niego i przyjemnie mnie wypełnił zbyt głośno szepnęłam.
Nareszcie ktoś przeleci moja cipkę.
Słucham zagadnął mój mężczyzna łapiąc mnie mocno za pośladki.
Nic nic śniło mi się że gdy spałeś ktoś obcy zakradł się i przeleciał mój ciasny tyłeczek.
Mąż przyciskając mnie do siebie z całej siły szepnął.
Mi to się śniło nawet dwa razy.
Spojrzałam mu prosto w oczy.
Uśmiechał się przytulając i całując moje usta.



                                                                                                              Ola.

piątek, 24 listopada 2023

Szkolna wymiana

 



Nasz syn już któryś z kolei raz pojechał na wymianę. Zawsze za niego przyjeżdżał młody człowiek z
jakiegoś kraju europejskiego. 
Mniej lub bardziej towarzyski ale tym razem było trochę inaczej.

Za syna przyjechał młody ciemnoskóry siedemnastolatek Alex. Nie był zupełnie czarny. Można powiedzieć ,że ciemny mulat w dodatku wysoki bardzo przystojny i świetnie zbudowany.
Bardzo długo starałam się nie zauważać jego cielesnych atutów i traktować go jak kolegę swojego
syna. Niestety coraz częściej moją uwagę przykuwały jego umięśnione ramiona, klatka
piersiową czy ładne pośladki. 
Musiałam się wtedy ukrywać bo piersi mi nabrzmiewały a między udami robiło się wilgotno. 

Jestem prawie czterdziestoletnia blondynką. Mam proste blond włosy do szyi. Średni biust miseczka D i bajeczną jak to określa mąż pupę. Zresztą nogi też niezłe. 
    I na pupę i nogi często gapia się obcy faceci. Nigdy mi to nie przeszkadzało. Jak widzę fajnego faceta lub auto też się gapię bo mi się podoba. Nie znaczy to ,że coś komuś ukraść. 

A więc młody człowiek mieszkał już u nas ponad dwa tygodnie. Był bardzo sympatyczny i chętnie dyskutował z nami o różnych rzeczach. Poznawał też język polski. Kilka razy przyłapałam go na gapieniu się na mój tyłek. Ale sama też to robiłam. Zaczął poznawać nowych ludzi i wracał coraz
później.
Któregoś dnia mąż już spał zeszłam do kuchni nalać sobie soku. Kiedy zamknęłam lodówkę on stał oparty o framugę. Przyglądał mi się z gołym torsem tylko w spodenkach z napiętym do granic
możliwości sprzętem. To prawda ,że trochę w tym mojej winy miałam krótką koszulkę
pochyliłam się mocno a śpię w majtkach tylko w trudne dni.
Masz śliczna szparkę powiedział po angielsku.
Idź spać jutro rano wstajesz.
Idę może mi się przyśnisz.
Nie mogłam oderwać oczu od jego zgrabnych pośladków  Czułam jak robi mi się mokro. 
Jednym haustem wypiłam sok i wróciłam do sypialni. Mąż spał na wznak wysunęłam dłoń
pod jego spodenki.
Zaczął się wiercić gdy głaskałam jego penisa. Obudził się gdy miałam go w ustach.
Kotku co robisz.
Mam ochotę na tobie poskakać .Masz coś przeciwko.
Nie ale zrób to teraz bo zaraz będziesz miała pełne usteczka.
Przełożyłam udo i usiadłam na twardego i śliskie go od mojej śliny członka. Przyjemnie mnie
wypełniał i wstyd mi było, że myślałam ruszając biodrami o innym penisie. Gdy mąż zsunął
mi ramiączka i zaczął głaskać piersi jak lubię momentalnie miałam orgazm. Gdy moje emocje opadły
obróciłam się tyłem i klękając na pościeli wypięłam pupę. Z reguły unikam tej pozycji bo mąż
bierze mnie  za mocno. Jakby walił dziwkę z burdelu.
Tym razem chciałam być trochę ukarana za kosmate myśli ale gdy tylko mąż zaczął mnie
ostro rżnąć mocno trzymając za biodra. Wyobraziłam sobie znowu że to kto inny mnie tak
traktuje swoim penisem i jak tsunami pochłonął mnie kolejny orgazm razem z moim
małżonkiem.
Dwa dni później mąż miał wrócić późno w nocy. Oglądałam film po kąpieli w szlafroku
popijając wino. Trochę nie dawało mi spokoju ,że nasz gość jeszcze nie wrócił bo było już
późno.
Pojawił się około północy ledwie trzymając się na nogach z butelka dobrego wina w prezencie
dla mnie. Oczywiście nie chciałam z nim już pić. Zaprowadziłam go do sypialni i widząc jak niezdarnie się rozbiera zaczęłam mu pomagać. Złość momentalnie ustąpiła miejsca
podniecenia gdy zaciągałam z niego koszulę a potem spodnie. Pachniał przy tym bajecznie.
Ledwo wyczuwało się alkohol bardziej perfumy zupełnie inaczej niż u męża.


                                                                                                         Nadesłane przez    N.N.

                                     Pełne opowiadanie wysyłam na mail. info poniżej. 

                                                                                                                        Pozdrawiam K.

 

  • Zachęcam oczywiście do wspierania mnie w finansowo. Im więcej środków pozyskam od was tym więcej czasu mogę poświęcić na nowe opowiadania. Konto przyjaciela nic się nie zmieniło.  Kwota też bez zmian 50 PLN pół roku 90 PLN rok.
  • Wstęp publikuje na blogu dla wszystkich resztę opowiadania dosyłam na ustalony mail. Po uiszczeniu opłaty dosyłam wcześniejsze opowiadania i te na bieżąco.

             Konto zaufanej osoby 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.

                                                                              Z dopiskiem Opowiadania K.  

     

poniedziałek, 6 listopada 2023

Przyjaciel

 Można by go nazwać przyjacielem rodziny.


    Roberta moja żona znała długo przed naszym ślubem. Jako młoda dziewczyna była z koleżanką na plaży w Dębkach o on przyjechał z kolegą z Warszawy. Spotykali się na plaży kąpali grali w siatkówkę. W następnych latach oni przyjeżdżali  z dziewczynami a moja obecna żona z byłym już chłopakiem ale przyjaźń pozostała.
My już jako małżeństwo Oni też czasem odwiedzaliśmy ich w Warszawie a oni nas w Gdańsku
Zawsze było miło ciekawie zabawnie ale nigdy erotycznie.


Tym razem Robert przyjechał sam do Trójmiasta załatwić jakieś interesy. Oczywiście
zaproponowaliśmy aby przenocował u nas zawsze to robili. Kiedy przyjechał zrobiliśmy dobra kolacje
raczyliśmy się winem i długo rozmawialiśmy.  Ta ich  przyjaźń była bardziej zażyła nisz mi się wcześniej wydawało.
Robert dużo chętniej opowiadał gdy był sam. Podejrzewałem ,że Ola sypiała z nim ale na razie nie było na ten temat ani słowa.
Po północy Robert przeprosił ,że ma ważny interes i musi iść wypocząć. Kiedy po kąpieli zamknął
drzwi sypialni mieliśmy iść w jego ślady.
Ale umyci ubrani w szlafroki usiedliśmy z winkiem przed tv. Ola położyła głowę na moich
kolanach rozciągając się na rogówce. Jej blond loki gilgotały mnie ale przyzwyczaiłem się. Za to szlafrok rozchylił się na tyle ,że widać było jej piękne duże piersi. Znalazła jakiś film komedię erotyczną był nawet śmieszny ale nie brakowało w nim seksu. Na pewno czuła ,że coś mi stwardniało.
Po kwadransie przyszedł Robert stanął w progu salonu i spytał czy może się przyłączyć bo za nic nie może zasnąć.
Zaprosiłem go pokazałem gdzie stoją kieliszki nalał sobie lampkę wina.
Ola nic nie mówiła ale obserwowała go ukradkiem.
Kiedy rozglądał się za miejscem podniosła stopy aby miał gdzie usiąść.
Przytrzymał delikatnie jej łydki a kiedy usiadł położył je sobie na kolana. Sączyliśmy wino i
oglądaliśmy film na ,którym dziewczyna uwodziła dwóch mężczyzn jednocześnie. Kiedy na filmie obaj panowie głaskali piersi i całowali sutki i szparkę dziewczyny.
Ola przyglądając się pocierała delikatnie udami. Znałem ją wiedziałem ,że podnieca ja film i ta sytuacja.
Zerkałem na Roberta. Często spoglądał na nogi Oli. Szlafrok jej się troszkę zsunął. Robert prawdopodobnie widział udo Oli aż do jej ślicznej okrągłej pupy.
Ola wsunęła mi rękę w nogawkę i zaczęła delikatnie drażnić moje jądra i penisa. Nasze zabawy
często się tak zaczynały. Kiedy zabierała się tak za penisa zwykle sięgałem do tyłu i głaskał
em jej pupę a potem szparkę. Robiłem to tak długo aż zrobiła się na tyle wilgotna aby w nią wejść. Nigdy nie byłem pewny czy od razu na mnie wskoczy czy będzie chciała abym porządnie zajął się jej szparką językiem i ustami .
Na filmie dziewczyna robiła loda facetowi a drugi brał ja od tyłu.
Wyobraziłem sobie Olę w takiej sytuacji i aż zadrżałem z podniecenia.
Spojrzała na mnie głaszcząc penisa pod spodenkami.
Co sobie pomyślałeś przed chwilą?
Że to ty na tym filmie?
Też o tym myślę wyszeptała.

Nagle zsunęła mi spodenki na kolana i zaczęła lizać moje jądra i nasadę penisa. Chyba zdaje sobie sprawę z tego że to nie będzie normalny sex.
Potwierdziła to  podciągając ręką szlafrok i odsłaniając przed Robertem całą pupę.

                                                                                    Opowiadanie Michała i Oli


                                     Pełne opowiadanie wysyłam na mail. info poniżej. 

                                                                                                                        Pozdrawiam K.

 

  • Zachęcam oczywiście do wspierania mnie w finansowo. Im więcej środków pozyskam od was tym więcej czasu mogę poświęcić na nowe opowiadania. Konto przyjaciela nic się nie zmieniło.  Kwota też bez zmian 50 PLN pół roku 90 PLN rok.
  • Wstęp publikuje na blogu dla wszystkich resztę opowiadania dosyłam na ustalony mail. Po uiszczeniu opłaty dosyłam wcześniejsze opowiadania i te na bieżąco.

             Konto zaufanej osoby 96 2490 0005 0000 4000 0115 0964   Dariusz Gdańsk.

                                                                              Z dopiskiem Opowiadania K.